Ten zestaw bielizny to prezent idealny pod choinkę!
Idealny pomysł na prezent pod choinkę
Już zaledwie kilka dni dzieli nas od najpiękniejszych świąt w roku. Przedświąteczna gorączka jest coraz bardziej odczuwalna. Coraz częściej w naszych głowach, pojawia się pytanie: jakie prezenty podarować ukochanej, siostrze, przyjaciółce? Jak wybrać prezent idealny, który będzie pożądany, przydatny i piękny zarazem? A co dla siebie samej? W tym czasie, pełnym pośpiechu i myślenia o innych, warto też znaleźć moment dla siebie i również sprawić sobie niezobowiązujący prezent pod choinkę w postaci przepięknej bielizny na gwiazdkę!
www.promees.pl
Prezent idealny? Funkcjonalny i bardzo osobisty.
Najczęściej wybierane prezenty na Święta dla kobiet to m.in. kosmetyki, książki oraz elektronika, jak smartfony, czytniki czy tablety. Mimo tak ogromnego wyboru, staramy się, aby prezenty nie były „oklepane”, ale by sprawiały przyjemność i były bardzo osobiste. Oprócz tego przedmioty będące prezentami powinny być funkcjonalne i przydatne w wielu sytuacjach. Mimo tak dużych wymogów do spełnienia, istnieje rozwiązanie idealne. Nie ma bardziej osobistego i wprawiającego w dobry nastrój podarku od pięknej bielizny.
www.promees.pl
Bielizna Promess na Gwiazdkę
Wspaniała bielizna i akcesoria Promeesto propozycja dla pań, które chcą czuć się pewnie i seksownie każdego dnia. W ofercie sklepu znaleźć można: staniki, figi, szlafroki i koszulki. Niespotykane i odmieniające charakter bielizny, jak i całej stylizacji są pasy do pończoch i ozdobne, kokieteryjne paski: dodatkowe ramiączka, chokery, harness. Promees oferuje wiele wspaniałych propozycji prezentowych – dla swoich klientów przygotował zestawy świąteczne w wyjątkowych cenach.
Prezentowe boxy, czyli coś dla każdej kobiety!
Osiem starannie dobranych, prezentowych boxów to pasujące do siebie zestawy akcesoriów bieliźnianych i bielizny. Wszystkie objęte są aż 25% obniżką cen na Święta i zapakowane w eleganckie, czarne pudełka. Większość produktów wchodzących w skład zestawów jest regulowana, dlatego są sprzedawane w uniwersalnym rozmiarze.
Zestawy prezentowe dostępne są w kolorze klasycznej czerni – dzięki temu harness, obroże czy dopinane ramiączka będą pasowały do wielu już posiadanych elementów bielizny. Czerń wyszczupla, jest elegancka i seksowna zarazem. Ponadto jeden z boxów nr VI, to podwiązki, harness i ramiączkaw najpiękniejszym, świątecznym odcieniu głębokiej czerwieni. Większość boxów zawiera akcesoria, które można dowolnie komponować z posiadaną bielizną lub używać… solo. Obroże same w sobie będą zmysłową ozdobą ciała. Jednak gdy chcemy obdarowanej osobie podarować zestaw z figami i stanikiem, warto wybrać box IV, zawierający produkty najnowszej linii Tiana, oraz piękne podwiązki.
www.promees.pl
Jeśli nie boxy to co?
Poza świątecznymi boxami, Promees przygotował także cztery mniejsze zestawy, składające się z dwóch elementów, objęte 15% promocją. Trzy z nich to biustonoszez innymi akcesoriami: chokerem, uprzężą harness lub ozdobnymi ramiączkami. Ostatni to idealnie dopasowany zestaw harness + ramiączka.
Można być pewnym, że to prezenty, które będą służyć przed długi czas: zostały wykonane z wysokiej jakości materiałów, wytrzymałych i elastycznych zarazem. Doskonale nadają się do komfortowego noszenia przez cały dzień (i noc…). Harnessi chokerysą wyjątkowo zmysłowe: dodają pewności siebie i atrakcyjności. Choker wyłania się z bluzek, subtelnie uzupełniając stylizację – zastępuje biżuterię na szyi, pełni więc dodatkową, przyciągającą spojrzenia funkcję.
Masz problem z podjęciem decyzji na Święta? Postaw na kartę upominkową
Jeśli wciąż wysłannik świętego Mikołaja nie jest pewien, na który produkt pod choinkę lub zestaw się zdecydować, albo wie, że obdarowana kobieta lubi sama podejmować takie decyzje, może podarować jej kartę podarunkową Promees. Proces zamawiania jest bardzo prosty, dodatkowo można wybrać jeden spośród trzech wzorów karty i dołączyć do niej romantyczną wiadomość. To doskonały pomysł dla niezdecydowanych, ale także dla osób, które chcą ofiarować nie tylko coś pięknego, lecz także dać możliwość podjęcia własnej decyzji osobie obdarowywanej, aby sama wybrała swój prezent idealny.
www.promees.pl
Promess: najlepsza bielizna na święta!
Bogaty wybór, wysokiej jakości, niepowtarzalne produkty, zmysłowe i wygodne: wszystko dostępne w obniżonej cenie i pięknie zapakowane, to wspaniała oferta bożonarodzeniowa od Promees. Skorzystaj i zrób najlepszy kobiecy prezent bliskim Twojemu sercu paniom…. lub samej sobie. Nie ma chyba nic, tak bardzo pozytywnie wpływającego na kobiecą pewność siebie jak świadomość, że nosi coś wyjątkowego. Każdy element tej bielizny i akcesoriów jest właśnie taki. Podaruj piękno i komfort jako prezent pod choinkę, wybierz Promees!
9
9
Codzienna dawka informacji! Zapisz się do naszego newslettera i otrzymuj informacje o najnowszych wpisach.
Zima zbliża się do nas wielkimi krokami. Jest to idealny czas na odświeżenie garderoby i wprowadzenie do niej pozytywnych zmian. Sklepy zalewają już nas nowymi kolekcjami na sezon zimowy. Jak się w tym odnaleźć? Który trend będzie najlepiej dopasowany do naszej osobowości? Postaramy się znaleźć w tym natłoku złoty środek, aby urozmaicić stylizacje. Na początek wybierzmy podstawę, na której oprzemy nasz codzienny strój. Może to być rodzina kolorów, określony wzór lub styl, na którym się skupimy. I tutaj zaczyna się zabawa. Najlepiej dopasować motyw do swojej osobowości lub garderoby, aby każdy element ze sobą współgrał. Nie podążajmy ślepo za najnowszymi trendami – wybierzmy te, które są najbliżej naszego charakteru i gustu. Ważną kwestią są także dodatki. Powinny być dopasowane do całości stylizacji, aby jej nie zaburzać. Doskonałym przykładem są ozdobne ramiączka. Sprawią, że twój strój stanie się wyjątkowy i niepowtarzalny. Możesz je założyć bez względu na panującą modę – odnajdą się w każdym trendzie.
Znajdź miejsce w swojej szafie na ozdobne ramiączka
Zima to czas małych i dużych zmian, jak również porządków w szafie. Musimy przywitać się z płaszczem kurtką, czapką, szalikiem i rękawiczkami, i pożegnać słońce oraz przyjemne ciepło. Jeśli chcesz spróbować czegoś nowego i odmienić swoją garderobę, to ozdobne ramiączka mogą Ci w tym pomóc. Stworzą oryginalną stylizację w komplecie ze swetrem i jeansami. W taki sposób jesteś gotowa na wyjście do pracy. Wieczorem przebierasz się w ciepły kartigan w ulubionym kolorze i możesz wychodzić na spotkanie ze znajomymi. Nie masz pomysłu na randkową stylizację? Żaden problem! Załóż sukienkę, która podkreśla twoje atuty, a zamiast biżuterii dopasuj strapsy. Dzięki temu subtelnie podkreślisz dekolt, który będzie wyglądać zmysłowo i kusząco, a nie wyzywająco. Jest to doskonały patent na rozgrzanie partnera, który z pewnością zaprosi Cię na kolejne romantyczne spotkanie. Możliwości dopasowania stanika z paskami jest wiele. Zależy to jedynie od twojej wyobraźni. Możesz postawić na klasyczny komplet, wybrać choker lub ozdobny łańcuszek. Dzięki temu nie będziesz musiała zaprzątać sobie głowy doborem biżuterii.
@natalia.zasadzka
Ozdobne ramiączka dopasowane do twojego stylu
Nie mamy co zaprzeczać – chcemy wyglądać oryginalnie, stylowo i jednocześnie wyjątkowo. Zależy nam, aby podkreślić swój indywidualny gust oraz własną osobowość. Jednak z drugiej strony trudno we współczesnym świecie znaleźć coś nietypowego i unikatowego. Istnieje pewna strategia, która pomoże nam stworzyć charakterystyczne stylizacje. Postawmy na klasyczne ubrania, które nigdy nie wychodzą z mody. Mogą to być bluzki i koszule w jednolitych kolorach, eleganckie sukienki oraz obcisłe jeansy. Taka baza jest naszą czystą kartą, którą warto zapełnić. I tutaj otwiera nam się wiele możliwości. Zaczynając od butów, przez torebki, biżuterię, ozdobne ramiączka oraz dodatki. Każdy z tych elementów można różnorodnie dopasowywać i dzięki temu bawić się modą. Warto śledzić najnowsze trendy, jednak zachowajmy w tym wszystkim umiar. Często mniej znaczy lepiej i w tym przypadku ta mantra doskonale się sprawdza. Urozmaicajmy nasze garderoby na wiosnę, ponieważ jest to najpiękniejsza pora roku. Pozwólmy sobie na odrobinę szaleństwa i bawmy się modą.
Biustonosz z ozdobnym tyłem – podkreśl pięknie swoje plecy
Biustonosz z ozdobnym tyłem – podkreśl pięknie swoje plecy
Dzięki teraźniejszej różnorodności na rynku, bielizna nie sprawia już tylko swojej funkcji użytkowej. Ozdobne ramiączka dostępne w Promees świetnie podkreślają i upiększają każdy dekolt, wprowadzając powiew świeżości do Twojego looku. Ale to nie wszystko. Teraz, dzięki straps back, każda z nas dodatkowo może mieć biustonosz z ozdobnym tyłem – który przepięknie podkreśli każde plecy.
www.promees.pl
Do czego ubierać biustonosz z ozdobnym tyłem?
Z naszego wcześniejszego wpisu wiecie już, z czym świetnie wyglądały nasze standardowe ramiączka ozdobne. Teraz czas na przykłady użycia straps back!
Taki biustonosz z ozdobnym tyłem doskonale uzupełni każdą stylizację. Świetnie sprawdzi się do ubrań z odkrytym tyłem – w ciekawy i kuszący sposób podkreśli każde plecy. Przyciągnie spojrzenia. Takie strapsy na plecach to dodatek niespotykany, będziesz więc mogła czuć się wyjątkowo. Dzięki nim, każdy sweterek, bluzka czy też elegancka sukienka bez pleców dostaną całkowicie nowego, świeżego wyglądu. Na pewno będziesz się wyróżniać. Wiele mężczyzn i kobiet uważa, że plecy to bardzo seksowna część ciała – chociaż niejednokrotnie tak niedoceniana. Biustonosz z ozdobnym tyłem wykorzystuje ten potencjał w stu procentach. Oczywiście straps back sprawdzą się także przy bluzkach zakrytych, ale lekko prześwitujących – takie rozwiązanie na pewno zaintryguje niejedną osobę.
www.promees.pl
Poza tym możesz je założyć do bluzek z lekko tylko wyciętymi plecami i w ten sposób dodatkowo je ozdobić. Jak widzisz, biustonosz z ozdobnym tyłem jest bardzo uniwersalny i możesz go założyć do wielu różnych stylizacji!
Wybór modeli straps back
Dużym plusem jest to, że do wyboru mamy kilka modeli biustonoszy z ozdobnym tyłem. Promees proponuje ich cztery:
1. Emma – czyli najbardziej klasyczny straps back. Ma on przeprowadzoną wzdłuż kręgosłupa grubszą, czarną tasiemkę. Zapinasz go dookoła pod biustem. Dzięki temu, w połączeniu z standardowym stanikiem wygląda bardzo ciekawie.
2. Katie – zapinamy go pod biustem tak jak model Emma. Nie prowadzi jednak wzdłuż kręgosłupa, tylko układa się w kształt litery V – od środka pleców, biegnie ku górze. Jest delikatny, ale bardzo interesujący i kuszący.
3. Sarah – ten biustonosz z ozdobnym tyłem ma biegnącą wzdłuż kręgosłupa cienką tasiemkę i dodatkowo dwa paski pod biustem. Idealnie sprawdzi się z krótkim topem bez pleców – jednocześnie podkreśli tył, ale także bardzo ciekawie będzie wyglądał jego dół.
4. Sophie – ma dokładnie taką samą budowę jak Emma, jednak tasiemka przechodząca przez kręgosłup jest dodatkowo ozdobiona koronką. Świetnie sprawdzi się zwłaszcza do eleganckich, czarnych sukienek bez pleców, ale oczywiście nie tylko. Jest to chyba najbardziej ozdobna propozycja wśród wszystkich czterech modeli.
www.promees.pl
Każdy z tych pasków jest oczywiście regulowany w prosty sposób, więc będzie pasował idealnie na każdą kobietę. Wybór zależy już tylko od Ciebie – dopasuj najlepszy dla siebie biustonosz z ozdobnym tyłem i postaw na formy, które najbardziej Cię inspirują. Sprawdź wszystkie tutaj.
@dagmaramalus
Dlaczego to dobry wybór?
Biustonosze z ozdobnym tyłem będą dobrym wyborem z kilku powodów. Po pierwsze – nie jest to rozwiązanie spotykane często. Na pewno bardzo się więc wyróżnisz, co jest cechą pożądaną wśród kobiet. Każda z nas chce wyglądać w sposób unikatowy, czuć się wyjątkowo i być podziwiana – nie ukrywajmy. Straps back na pewno Ci w tym pomoże. Po drugie – paski na plecach są bardzo kuszące. Na pewno wzbudzisz zachwyt nie tylko wśród płci przeciwnej. Dzięki nim poczujesz się bardzo kobieco i seksownie. 😉 Będzie to też świetny dodatek na randkę – gwarantujemy, że zrobisz wrażenie. Po trzecie – nuda to wróg numer jeden mody! Dlatego warto zdecydować się na ciekawy biustonosz z ozdobnym tyłem. Ostatnim powodem dla nas są po prostu estetyczne cechy straps back. Wygląda to pięknie, nietuzinkowo i podkreśla każde plecy. Będzie świetnym, ozdobnym dodatkiem do ubrań z wyciętym tyłem.
Mamy nadzieję, że przekonaliśmy Was do wartości jaką niosą biustonosze z ozdobnym tyłem. Na pewno doceni je każda z Was, która lubi nietuzinkowe sposoby na seksowny wygląd – odsłonięte plecy działają na zmysły, są kuszące i niosą ze sobą pewną tajemnicę. Jeśli jeszcze dodatkowo ozdobimy je takimi paskami – możesz być pewna, że zrobi to piorunujące wrażenie. W Promees nie lubimy nudy, dlatego wszystkie nasze produkty są ciekawe. Sprawdź już dziś nasze straps back i wybierz swój wymarzony. 😉
Seksowne, nadające kokieterii oraz finezyjnego sznytu, pięknie oplatające ciało body wróciło do łask na dobre. Jeszcze niedawno utożsamiane z komfortową bielizną noszoną pod marynarki, dziś nabiera całkiem nowego kształtu. Ba, coraz częściej nie jest tylko banalnym podkoszulkiem. Obecnie to bielizna, której nie będziecie w stanie się oprzeć! Spójrzcie tylko na body harness! Body Harness, bo o nim mowa, to produkt totalnie nietuzinkowy. Ale taki właśnie był w zamierzeniu! Wszak przeznaczony jest dla kobiet oryginalnych i śmiałych. Idąc dalej: nawet najbardziej niepewne siebie kobiety poczują się w nim niczym intrygujące femme fatale. Sposób jest bardzo prosty. Body harness to nic innego, jak komplet pasów nakładany na całe ciało lub tylko na górną jego część – w zależności od upodobań. Kusząca nazwa opisuje także istotę samego produktu. Angielskie harness znaczy tyle samo, co uprząż, i jest to akurat całkiem precyzyjne określenie.
Nasze body to cieniutkie pasy, które zmysłowo oplatają i opinają ciało. Uprzęże na szyję, pas, biodra, a także uda w kolorze zachęcającej czerni potrafią zdziałać niejedno. Oprócz tego, że wyglądać w nich będziesz jak bogini, to skutecznie przyciągniesz tęskne, męskie spojrzenia… .
www.promees.pl
Namiętna i oryginalna na co dzień
Body harness są dedykowane każdej kobiecie. Swoją wyjątkowość powinnyśmy podkreślać na każdym kroku. Nie bez powodu płeć przeciwna tak za nami szaleje! Wszak na świecie nie ma bardziej inspirującej istoty niż kobieta. Z kolei wśród nas nie ma też ani jednej, która nie marzyłaby czasem o tym, by choć na krótką chwilę zmienić się z pracowitej mrówki w eterycznego i pewnego siebie wampa. By przez jeden moment kusić i uwodzić lub po prostu – czuć się pociągająco i kobieco. Impreza ze znajomymi, romantyczny walentynkowy wieczór, czy nawet ważne spotkanie, na którym chcemy czuć się pewnie i dobrze wypaść. W zasadzie każda okazja jest dobra, by założyć akurat TO body. Siedem wyjątkowych modeli zostało wręcz ku temu stworzonych!
www.promees.pl
Precz z kompleksami!
Dzięki praktycznie niewidocznym regulacjom body harness jest niezwykle uniwersalne. Bez obaw może założyć go każda przedstawicielka płci pięknej, bez względu na rozmiar. Pamiętaj, że w żadnym wypadku on nie może być powodem do kompleksów czy uprzedzeń! Czarne pasy w połączeniu z ulubionym biustonoszem plus strapsy i delikatna biżuteria, to ZAWSZE gwarancja sukcesu. Ważne, byś czuła się w nim swobodnie i komfortowo. To w zupełności wystarczy i sprawi, że poczujesz się tak zniewalająco jak jeszcze nigdy dotąd!
www.promees.pl
A MOŻE TAK… W PREZENCIE?
Być może są wśród Was poszukujące wyjątkowego pomysłu na prezent? Uwaga – zestaw naszego body z pewnością nim będzie! Zwłaszcza, gdy zdecydowałaś, że pragniesz nagrodzić się sama. A może chciałabyś sprawić przyjemność swojej znajomej, która akurat ma gorsze dni? Body harness może sprawić, że pojawi się w niej ponownie energia oraz radość! Rocznica ślubu, poznania się, czy po prostu romantyczny wypad z ukochanym w góry? Gwarancją przyjemnie spędzonych momentów powinna być nieprzeciętna, ponętna bielizna! Jeśli chcesz poczuć się zniewalająca i seksowna jak modelki z wybiegu Victoria’s Secret lub zniewalająca niczym kandydatki do tytułu Miss World body harness powinno znaleźć się w twoim niezbędniku. Podkreślającym kształty, dodającym tajemniczości, zaskakującym dodatkiem do bielizny. Z pewnością zachwycisz i uwiedziesz w nim każdego.
Wszystko zaczęło się niewinnie. Tak naprawdę zaczęło się w sposób zupełnie przypadkowy.
Jeden mail, potem jeden wpis na Facebooku, komentarz, wiadomość, odpowiedź, rozmowa…
I dalej było już tylko pisanie.
Poszło. Udało się.
I oto jestem. Tutaj na WorldMaster. I to dokładnie po raz setny.
♥
Na samym początku proszę Was o jedno. Rozluźnijcie się. Puśćcie sobie dobrą muzykę i zacznijcie czytać. Ze zrozumieniem, bez zrozumienia – nie ma znaczenia. Ważniejsze jest otwarte serducho. Gotowi? Możemy zaczynać?
No to jedziemy.
TAK TO SIĘ ZACZĘŁO…
Jak już możecie się domyślić, nie będzie to zwyczajny tekst. Myślę, że będzie on inny niż wszystkie pozostałe, bo będzie on o mnie. Tak po prostu. Mam nadzieję, że zrozumiecie.
Robię to, bo uważam, że jest ku temu okazja. Jest to setny tekst, który pojawia się w moim wykonaniu, w tym miejscu. Dla mnie to jest szok, bo jeszcze mam w głowie dokładnie sytuację, kiedy zasiadałem do tworzenia mojego pierwszego tekstu. Był to czas, kiedy WorldMaster był jeszcze tylko wizją…
Nawet nie wiecie, jak bardzo byłem wtedy skupiony. Dla mnie było to coś niespotykanego. Taka szansa? Taka okazja? Musiałem ją wykorzystać. Nie mogłem odpaść. I tutaj duży ukłon w stronę całej ekipy WorldMaster. Dziękuję Wam za zaufanie. Zrobiliście wtedy dla mnie więcej, niż możecie sobie tylko wyobrazić. Zwłaszcza, że ta szansa wzięła się tak naprawdę znikąd. Przypuszczam, że wtedy wiele ryzykowaliście, werbując w swoje szeregi kogoś takiego jak ja. Mam jednak nadzieję, że w jakimś stopniu udało mi się odwdzięczyć za to, co dla mnie zrobiliście.
♥
Przepraszam, jeśli momentami będzie robiło się nostalgicznie, ale postarajcie wczuć się w moją sytuację. W sytuację chłopaka, dla którego pisanie było wytchnieniem. Sposobem na poradzenie sobie z wieloma rzeczami. Tak naprawdę wciąż tak jest, ale teraz mam miejsce, w którym mogę się tym dzielić. Wtedy tego miejsca szukałem. Otrzymałem je. Czy mogło być coś lepszego?
WORLDMASTER
Pamiętam, jak dziś, gdy po rozmowie, w której dowiedziałem się, że prawdopodobnie „się nadam”, leżałem przez dobrych kilka minut na łóżku, nie bardzo wiedząc, co zrobić i co sobie myśleć.
Pierwszy raz, kiedy tak naprawdę uwierzyłem w swoje pisanie, był podczas matury rozszerzonej z języka polskiego. Oczywiście, że wcześniej zbierałem mniej lub bardziej pozytywny feedback i pisałem na jakimś poziomie, ale zawsze brakowało mi pewnego potwierdzenia. Matura trochę mnie podbudowała. Zwłaszcza, że doskonale pamiętam, w jaki sposób pisałem moją pracę. Nie traktujcie tego, jako sposobu na Wasze rozprawy, ale mogę Wam zdradzić, że według mnie rozszerzona matura z polskiego to nie jest czas na trzymanie się sztywnych konwenansów. Dlatego mocniej pokierowałem się w stronę eseju i własnych rozważań. Chyba podziałało!
Drugi raz, było to właśnie, kiedy odezwał się do mnie Mariusz z WorldMaster i powiedział, że mogę zacząć pisać. Wtedy zapaliła się lampka w mojej głowie, że być może to jest coś więcej, niż tylko klepanie słów i przelewanie swoich myśli na papier.
Nie myślcie sobie jednak, że traktuje swoje pisanie, jako coś niezniszczalnego i wspaniałego. Wręcz przeciwnie! Muszę się jeszcze wiele nauczyć i doskonale zdaję sobie z tego sprawę.
Wracając do przerwanego wątku…
Leżałem na łóżku z dwoma wielkimi rumieńcami na twarzy i uśmiechałem się do siebie jak głupi. No, co ja Was będę oszukiwał. Byłem cholernie podekscytowany i kompletnie nie miałem pojęcia, co z tego wyniknie. Ale podobało mi się to, bo oto nagle zrozumiałem, że stałem się częścią czegoś większego. Czegoś, co ma cel i ideę, z którą sam się utożsamiam. Wszedłem w to od razu.
I żeby była jasność:
Nie żałuję.
EMOCJE I PISANIE
Napisanie poszczególnych tekstów nigdy nie było proste. Nie zawsze przychodziły mi one z łatwością. Czasami siadałem przez białą kartką papieru, w głowie miałem masę pomysłów, ale po upływie 30 minut, nie pojawiło się na ekranie nawet jedno słowo. Wstawałem wtedy sfrustrowany i niezadowolony z możności wydobycia na światło dzienne tego, co czuję. To nie będzie tajemnica, jeśli napiszę, że wiele moich tekstów jest mocno nacechowanych emocjonalnie. Nawet jeśli tego nie widzicie, to każdy tekst ma dla mnie wartość. Każdy opowiada historię. Z moim mniejszym lub większym udziałem.
„Kiedy wciąga nas czerń” powstał w chwili, kiedy sam miałem humor, zakrawający o apokalipsę. Czułem się beznadziejnie. Usiadłem i zacząłem pisać. Czy pomogło? Trochę. Ale wiem, że pomógł on innym. I to jest najcenniejsze.
Wiecie, jaka ciekawostka kryje się za tekstem „Otwórz oczy”? Pierwsza wersja tego tekstu została utworzona, kiedy miałem bodajże 16 albo 17 lat. Nie jestem tego w stanie poprawnie określić. I wyobraźcie sobie, że ten tekst leżał sobie na dysku przez trzy lata. Wyciągnąłem go dokładnie 19 kwietnia 2018 roku. Udoskonaliłem, poprawiłem i mogłem go Wam zaprezentować. Do dziś uważam, że jest to jeden z lepszych tekstów pod kątem przelania własnych uczuć.
A tekst o rodzinie… Cóż. Byłem w szoku, kiedy rozbił bank oglądalności, ale ilekroć go czytałem, to w gruncie rzeczy nie dziwiłem się temu. To nie zabrzmi skromnie, ale wiem, że jest dobry. Dobry, bo bije w odpowiednie tony. Nazwijcie to manipulacją, ale ja nazwę to odpowiednią retoryką. Dopóki wywiera on odpowiednio pozytywny wpływ na czytelników, to nie mam zamiaru nic w nim zmieniać.
♥
Czytając to, pewnie doświadczycie małego chaosu, ale musicie to zrozumieć. Piszę to bardzo spontanicznie. Jeśli się spodziewaliście usystematyzowanej wiedzy, gdzie będę się z Wami dzielił moimi wskazówkami odnośnie do pisania tekstów to przepraszam, ale nie. Jestem za chudą rybką, aby udzielać komukolwiek takich porad. Jedyne, co mogę napisać w tej materii, to aby wszyscy, którzy czymkolwiek się dzielą, brali odpowiedzialność za swoje słowa, myśleli i nie próbowali naśladować kogokolwiek. Czyli nie czytać poradników dla pisarzy i twórców, nie słuchać, jak skutecznie pisać, tylko właśnie pisać. Po swojemu, w swoim stylu. Tak będzie lepiej. I oczywiście czytać. Duuuużo czytać!
NARODZIŁ SIĘ Z CHAOSU
Jak już jesteśmy przy temacie chaosu, to muszę Wam zdradzić pewien sekrecik.
O ile się nie mylę, to ani jeden tekst, który napisałem dla WorldMaster, nie był planowany na zasadzie:
„Tutaj napiszę to, potem dam taki tytuł, zakończę to takimi słowami, a następnie dodam jeszcze coś w stylu XXX, żeby pobudzić do aktywności”.
Wiele tekstów tworzyłem spontanicznie, dzieląc się swoimi przemyśleniami i tym, co sam się dowiedziałem. Dużo artykułów to moja obserwacja, o czym zresztą wspominałem w TYM tekście. Jeszcze więcej tekstów leżało odłogiem przez kilka lub kilkanaście tygodni (a niektóre nawet przez lata), żeby w końcu ujrzeć światło dzienne. Czy tak musi być zawsze? Oczywiście, że nie.
Po prostu dla mnie teksty, które wychodzą prosto z serducha, ale są planowane oraz „rozrysowywane” na kartce, przestają być emocjonalne, a stają się kolejnym schematem przelanym na papier. To nic złego! Ale zawsze takie pisanie w stanie „flow” sprawiało mi o wiele więcej frajdy, niż planowanie każdego słowa. Taki już jestem, aczkolwiek nie myślcie sobie, że lekceważyłem cokolwiek, co napisałem.
To był chyba jeden z tekstów, który tworzyłem najdłużej. Wszystko za sprawą danych, których potrzebowałem na użytek tego tekstu, a które ostatecznie się w nim znalazły, ale w przystępnej formie.
JAK ZDOBYĆ WYŚWIETLENIA? NIE WIEM.
Jak już tak sobie wspominamy, to nie mogę, nie napisać o tekście, który do dziś jest moim artykułem z największą liczbą wyświetleń.
I widzicie. Tak to jest, że ciężko się o tym mówi, ale taka jest właśnie prawda, że teksty, które w mojej ocenie poruszają równie ważne tematy, nie „sprzedają się” tak bardzo, jak ten, który tak naprawdę…
Uderzył w odpowiednią nutę. Temat na topie. Bo kto obecnie nie słyszał o rozwoju osobistym? Przyznam się też, że robotę zrobił odpowiedni tytuł. Jednak ten zabieg był celowy. Zresztą przyjąłem za niego trochę krytyki na jednej z grup. Wciąż jednak uważam, że tytuł jest odpowiedni. Skoro przyciąga on czytelnika, który dzięki temu może zmieni swoje idiotyczne postępowanie, to dlaczego miałby być inny?
Pomimo tego, że tytuł jest „sprzedajny”, a ja uważam, że w stajni mam równie wartościowe teksty, które dysponują „widownią” parokrotnie mniejszą, to nie umniejszam wartości temu tekstowi. Bo jak mógłbym to zrobić?
♥
Każdy tekst, który napisałem, jest dla mnie na swój sposób wyjątkowy. Na każdego poświęciłem swój czas i wiele swoich myśli, które zaprzątały moją głowę. Chwilami stawało się to tak bardzo uciążliwe i wpływało na inne życiowe kwestie, że nie potrafiłem sprawnie funkcjonować. Wtedy miałem dość pisania i nie mam zamiaru tego ukrywać. Zabrzmi to paradoksalnie, ale był też taki czas, w którym pisałem zbyt szybko i zbyt dużo. Jak to się skończyło? Wypaleniem. Resztę dopowiedzcie sobie sami.
Nie chcę czynić z siebie herosa albo kogoś wyjątkowego. Napisałem sto tekstów i jestem z siebie bardzo zadowolony, ale spokojnie. Nie potrzebuję wychwalania pod niebiosa. Lubię sobie tylko czasami powspominać i cofnąć się do chwili, kiedy się to wszystko rozpoczynało. Bo chyba każdy w swoim życiu potrafi wskazać taki punkt graniczny, od którego jego życie nagle przeskoczyło na zupełnie inny tor, z czego początkowo nie zdawał sobie sprawy.
Ale moje dzisiejsze pisanie jeszcze nie dobiegło do końca. Zanim je zakończę, wstrzymajcie się jeszcze chwilkę. Przerzućcie piosenkę na następną i czytajcie dalej. Jeśli chcecie.
STO TEKSTÓW W LICZBACH
Lubicie liczby? Ja w szkole matematyki nienawidziłem. I to tak szczerze. Nudziła mnie, męczyła i nurtowała. Zawsze mnie zastanawiało, w jakim okresie mojego życia przyda mi się wiedza na temat logarytmów albo trygonometrii. Mam nadzieję, że przez następne lata swojego życia, w końcu się o tym dowiem.
Ale do rzeczy.
Zawsze jednak za to lubiłem statystykę i cyferki, które przedstawiały „coś”. Cyferki, które niosły za sobą pewną informację. Dlatego podsumowałem trochę swoją dotychczasową twórczość.
Kiedyś próbowałem również oszacować, ile czasu spędzam nad jednym tekstem. I nie chodzi mi tylko o pisanie, ale też o wszelką korektę, wprowadzanie poprawek, edycję, wstawienie odpowiednich obrazów, nadanie właściwego tytułu i wszelkie tego typu rzeczy. Nie jestem tego w stanie powiedzieć z pewnością, ale z moich obserwacji wynika, że jest to coś w granicach od 3 do 5 godzin. Nie wiem tylko, czy nadmierny pedantyzm mi w tym pomaga, czy raczej szkodzi…
♥
No dobrze! A teraz odpalcie swoje ulubione kawałki, bo już zbliżamy się do końca. U mnie startuje właśnie…
Jesteście wciąż ze mną? Dziękuję. Lecimy do końca.
ZAWSZE MOŻE BYĆ LEPIEJ
Pisanie dla WorldMaster nie jest dla mnie zwykłym pisaniem. Nie będę nadmiernie filozofował, ani posługiwał się przesadnym patosem. Niemniej jednak tworzenie tekstów dla Was wszystkich jest czymś niezwykłym. Sam fakt, że dziś mogę robić to po raz setny, sprawia, że mam ciarki na całym ciele.
Ale nie chcę, żeby było też tak tylko kolorowo.
Myślę, że jest to dobry czas, aby uderzyć się w pierś i powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że w niektórych momentach moich tekstów, brakowało mi zwyczajnie odwagi. Nie byłem tak zdecydowany, jakbym sam tego chciał. Poza tym moje teksty opierają się na mojej obserwacji. To nie są badania. To nie są eksperymenty. To samo życie. Wnioski wyciągajcie sobie sami.
No to jesteśmy już po łyżce dziegciu. Kończmy to już powoli. Co Wy na to?
♥
W tym miejscu chciałbym podziękować Tobie. Dokładnie, Tobie. Jeśli to czytasz, to wiedz, że dziękuję Ci za każdą chwilę, którą mi poświęciłeś. Doceniam to. Nigdy bym nie pomyślał, że ktoś będzie chciał czytać to, co napisałem. Dziękuję za wszystkie upojne wieczory i poranki przy kawie. Bez Was wszystkich raczej by się to nie udało.
ZAPOWIEDŹ?
Myślę również, że setny tekst to dobry moment, aby coś zapowiedzieć. Nie chcę składać żadnych deklaracji, ale myślę, że w przyszłości styl tworzonych przeze mnie tekstów ulegnie małej zmianie. Będę starał się stawiać bardziej na rzetelną wiedzę, popartą badaniami, a nie opierać się tylko na własnych obserwacjach. Choć, nie bójcie się! I takie teksty wciąż będą się tutaj pojawiać. Bo czasami ja po prostu lubię z Wami porozmawiać. Tak zwyczajnie. Bez wszelkich konwenansów.
Nikt nie wie, co przyniesie przyszłość, ale wiem, że w przyszłości powstanie kolejny tekst tego typu. Wtedy jednak nie będę pisał o setnym, ale o dwusetnym artykule.
Dla mnie to jest coś dużego i myślę, że to zrozumiecie.
Dziękuję za wszystko!
Za to, że moje pisanie może do Was trafiać.
♥
10
10
Codzienna dawka informacji! Zapisz się do naszego newslettera i otrzymuj informacje o najnowszych wpisach.
Dbając o prywatność i ochronę danych osobowych swoich Odbiorców, Klientów, Zleceniobiorców oraz Kontrahentów i Partnerów biznesowych, a także o ochronę danych osobowych innych osób, których one dotyczą, jak i o ochronę danych osobowych przekazywanych celem realizacji świadczonych usług, Worldmaster spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Pabianicach, ul. Piotra Skargi 121, 95-200 Pabianice, KRS: 0000752397 NIP: 7312062799, REGON: 381542987 wdrożyła procedury bezpieczeństwa i ochrony danych osobowych, zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/ 679
z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119/1 z 4.5.2016 r.; dalej: „RODO”).(Dz. Urz. UE L 119/1 z 4.5.2016 r.; dalej: "RODO").
W związku z powyższym:
Administratorem danych osobowych jest Worldmaster spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Pabianicach, ul. Piotra Skargi 121, 95-200 Pabianice, KRS: 0000752397 NIP: 7312062799, REGON: 381542987;
Kontakt z Administratorem jest możliwy także:
pod numerem telefonu: +48 509 608 889
pod adresem e-mail: administrator@worldmaster.pl
listownie na adres: Worldmaster spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Pabianicach, ul. Piotra Skargi 121, 95-200 Pabianice
Polityka prywatności jest sporządzona i dostępna w formie papierowej oraz elektronicznej w siedzibie Administratora, tj. Worldmaster spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Pabianicach, ul. Piotra Skargi 121, 95-200 Pabianice, KRS: 0000752397 NIP: 7312062799, REGON: 381542987, a także na stronie internetowej: www.worldmaster.pl/politykaprywatnosci.
Klauzule informacyjne oraz zgody na przetwarzanie danych osobowych, niezbędne w świetle wdrożenia RODO stanowią załączniki zawieranych umów lub oświadczenia przesyłane do osób, których dane dotyczą, w formie umożliwiającej zapoznanie się z treścią oświadczenia, w tym z celem przetwarzania danych osobowych, okresem i podstawą ich przetwarzania, odbiorcami danych osobowych oraz prawami osoby, której dane są przetwarzane, w tym prawem do cofnięcia zgody, a także w opcji warunkującej zaakceptowanie oświadczenia przez uprawnionego, aby jego dane mogły być przetwarzane przez Administratora oraz Zaufanych Partnerów.
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Zatem, korzystając ze strony internetowej www.worldmaster.pl jednocześnie wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Szczegóły Polityki cookies zamieszczono w Polityce prywatności.