Z czym wiąże się split payment dla małych firm | worldmaster.pl
#

Z czym wiąże się split payment dla małych firm?

Split payment to mechanizm podzielonej płatności. Obowiązuje od 1 lipca bieżącego roku. Wszystko wskazuje na to, że najwięcej zyskają na nim banki, stracą natomiast firmy, które kupują za gotówkę, ale z kolei należności od swoich kontrahentów otrzymują w formie przelewu.

Jakich transakcji dotyczy split payment?

Nowy mechanizm split payment dotyczyć ma wyłącznie transakcji dokonywanych przelewem na rachunek bankowy. To oznacza, że nie dotyczy on płatności gotówkowych, ani też kartą płatniczą. Wszystko wskazuje na to, że najwięcej stracą na nim te firmy, które za zakupy firmowe płacą kartą lub gotówką, a płatności od kontrahentów przyjmują w formie przelewu. Chodzi o to, że VAT zapłacą wówczas ze swojego rachunku bieżącego, a należny im VAT wpłynie z kolei na rachunek, z którego nie będą mogli swobodnie korzystać.

Kto w takim razie straci na nowym mechanizmie?

W tych okolicznościach tracić będą małe przedsiębiorstwa i jednoosobowe działalności gospodarcze. Od teraz przychód, jakim przedsiębiorcy mogli przez jakiś czas dysponować, zmniejszy się o 23 proc. To zdecydowanie utrudni utrzymywanie płynności finansowej.

Jak radzić sobie z płynnością finansową?

Podmioty, które będą traciły płynność finansową, będą z kolei zmuszone do korzystania z produktów bankowych. Chodzi tu przede wszystkim o kredyty obrotowe i factoring. Jeżeli natomiast nadwyżki na koncie VAT będą znacząco duże, warunkiem ich odzyskania będzie złożenie specjalnego wniosku do Urzędu Skarbowego, który na odpowiedź i rozpatrzenie tego dokumentu ma aż 60 dni.

Co to wszystko oznacza w praktyce?

W praktyce to oznacza, że przedsiębiorcy będą mieli więcej pracy i zamieszania w swoich firmach. Nie dość, że większej uwagi i czasu będzie wymagało samo wykonanie przelewu, to w dodatku zostaną zmuszeni do korzystania z zewnętrznego finansowania. Wszystko wiąże się z dodatkowymi formalnościami. Ciężko na ten moment powiedzieć, czy split payment przyniesie kiedyś jakieś korzyści. Tego typu wątpliwości rozwieją się z biegiem czasu.

Autor: Portal z Ofertami pracy Szukampracy.pl

 

KTO SIĘ BOI RODO ?

Od kilku tygodni, gorącym tematem, zwłaszcza w kręgach biznesowych, jest  RODO, które weszło już w życie od 25 maja br. Najwięcej emocji wywołuje wysokość kar, które mogą zostać nałożone w przypadku braku przestrzegania zasad RODO. Mowa tu o karach do 20 milionów EURO lub do 4% światowego obrotu za rok poprzedni.  Jest się czym martwić ! Czas najwyższy zatem odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań:

  • Po co to RODO?
  • Czy mnie to dotyczy?
  • Czy jestem przygotowany na RODO?
  • Kto może mi pomóc?

Spróbuję pokrótce odpowiedzieć na te pytania poniżej.

wm rodo gdpr graf dane osobowe ochrona danych osobowych

Grafika jest własnością firmy C&F Sp z o.o. i pochodzi ze strony www.adaptiverodo.pl

Po co to RODO?

Otóż RODO jest po to, aby lepiej chronić nasze dane osobowe, nasze podstawowe prawa i wolności, w tym tak ważne dla nas prawo do prywatności. Poprzednie  przepisy, czyli przede wszystkim ustawa z roku 1997, nie były dość skuteczne. Raczej nie czytaliśmy o odstraszająco wysokich karach za brak zachowania podstawowych zasad ochrony danych osobowych lub zatrzymaniach osób za kradzież tych danych. Ja w każdym razie nie słyszałam o takich sytuacjach.

Ponadto, obowiązujące do 24 maja br. przepisy bardzo się zdezaktualizowały. Z uwagi przede wszystkim na rozwój nowoczesnych technologii w ostatnim dwudziestoleciu, odejście od tradycyjnej formy danych (tzw. papierowych) do elektronicznych, rozwój Internetu, powstanie portali społecznościowych itp. Każdy, kto doświadczył na własnej skórze tzw. „kradzieży tożsamości”,  wie jak ważna jest ochrona danych i szybka informacja o zaistniałym incydencie, aby zminimalizować skutki tego zdarzenia.

Właśnie po to Unia Europejska ustaliła jednolite zasady ochrony danych osobowych dla wszystkich przedsiębiorców działających na terenie Wspólnoty i przetwarzających dane osobowe.

Czy Ciebie RODO dotyczy?

Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, bez względu na formę (np. jako osoba fizyczna  lub spółka z o.o.) to z dużym prawdopodobieństwem odpowiedź brzmi TAK ! Zwykle zatrudniasz pracowników, przetwarzasz dane osobowe klientów lub innych kontrahentów. Nie unikniesz zatem  obowiązków, które RODO nakłada na przedsiębiorcę – zwanego w RODO Administratorem.  Jakie to obowiązki, dowiesz się w kolejnych moich artykułach.

Czy jesteś przygotowany na RODO?

W dużej mierze ma znaczenie w jaki sposób dotychczas troszczyłeś się o dane osobowe w swojej firmie. Wbrew obiegowej opinii RODO to nie rewolucja w odniesieniu do ustawy z 1997r. Pewne zasady obowiązywały już poprzednio np. uzyskiwanie zgody na przetwarzanie danych osobowych, czy też obowiązek informacyjny wobec pracowników i klientów. Obecnie zakres tych informacji został znacznie poszerzony.

Jeśli dotychczas nie wdrożyłeś zasad ochrony danych osobowych w swojej firmie, lub robiłeś to niejako intuicyjnie, kierując się tylko tzw. zdrowym rozsądkiem, to musisz poznać podstawowe wymagania RODO, a zatem raczej nie obejdzie się bez szkolenia!

RODO ma około 100 stron tekstu, a wytyczne do poszczególnych punktów liczą po kilkadziesiąt stron, więc przebrnąć przez to samodzielnie, to naprawdę jest spore wyzwanie!

Warto zastanowić się nad wyznaczeniem do procesu wdrożenia zaufanego i rzetelnego pracownika, który dobrze zna firmę i zachodzące w niej procesy, abyś Ty mógł spokojnie zająć się tym co robisz najlepiej, czyli zarabianiem pieniędzy.

Pracownik taki powinien pozyskać potrzebną wiedzę o RODO np. na szkoleniu, a następnie przy Twoim wsparciu rozpocząć wdrażanie RODO w przedsiębiorstwie. Niezbędna będzie ścisła współpraca z informatykiem, który między innymi oceni poziom stosowanych zabezpieczeń informatycznych (firewalle, antywirusy, backupy) i określi potencjalne zagrożenia z tym związane. W większych firmach sugeruję utworzyć Zespół składający się dodatkowo z przedstawicieli takich obszarów jak HR, marketing, księgowość, administracja itp.

RODO co to rodo ochrona danych osobowych gdpr

Źródło: www.doxinfo.com

Harmonogram RODO

Po zapoznaniu się z podstawowymi wymaganiami RODO, warto opracować krótki harmonogram, który rozpocznie się od swego rodzaju inwentaryzacji, która udzieli odpowiedzi na poniższe pytania:

  • jakie procesy zachodzą w firmie, w ramach których przetwarzane są dane osobowe,
  • czyje dane są przetwarzane,
  • jakie kategorie danych są przetwarzane w Twojej firmie np. imię i nazwisko,  pesel, adres do korespondencji, nr telefonu, email itd,
  • czy oprócz danych zwykłych występują też dane wymagające szczególnej ochrony tzw. dane szczególne nazywane też wrażliwymi,
  • w jakim celu przetwarzane są te dane,
  • co daje podstawę do ich przetwarzania (np. przepisy prawa, zgoda, umowa itd.),
  • w jaki sposób dane te są pozyskiwane (od kogo),
  • czy te dane są niezbędne, w tym czy ich zakres nie jest zbyt szeroki,
  • jak długo dane są przetwarzane (w tym archiwizowane) i z czego to wynika,
  • w jaki sposób są przetwarzane (np. elektronicznie w systemach informatycznych),
  • gdzie są przechowane dane i jakie stosowane są zabezpieczenia (fizyczne, techniczne, organizacyjne),
  • komu je przekazujesz (powierzasz lub ujawniasz),
  • kto w Twoim imieniu przetwarza dane osobowe.

Zebrane dane, w przypadku większych przedsiębiorstw (zatrudniających powyżej 250 pracowników) zostaną wykorzystane do opracowania rejestru czynności przetwarzania danych osobowych. Jest to jeden z najważniejszych dokumentów wymaganych przez RODO.

Wracając do harmonogramu, zwykle składa się z kilkunastu punktów i czas na jego wdrożenie to minimum kilka tygodni.

Zależy to przede wszystkim od:

  • rozmiaru przedsiębiorstwa, w tym liczbie lokalizacji,
  • rodzaju działalności, w tym jakie procesy związane z przetwarzaniem danych osobowych zachodzą w firmie,
  • czy zlecasz procesy na zewnątrz np. obsługa informatyczna, rekrutacja pracowników, biura rachunkowe, outsourcing zarządzania kadrami itp.

Istotne znaczenie ma znajomość wymagań RODO przez pracowników biorących udział we wdrożeniu oraz poziom ich zaangażowania w proces wdrożenia, a także świadomość konsekwencji niespełnienia wymagań. Ułatwieniem będzie wdrożony w firmie system zarządzania tzw. ISO, który opisuje realizowane procesy  w przedsiębiorstwie.

Kto może mi pomóc?

Jeśli podejmiesz decyzję, że samodzielne wdrożenie to dla Ciebie zbyt duże wyzwanie lub zwyczajnie nie masz na to czasu, oczywiście możesz skorzystać z dostępnych na rynku konsultantów.

Pamiętaj jednak, że ochrona danych to proces ciągły i na wdrożeniu się nie kończy. Wszelkie zmiany mające wpływ na przetwarzanie danych osobowych (np. zakup nowego systemu  informatycznego, nowy proces) wymagają każdorazowej oceny pod kątem spełnienia wymagań RODO.  Wprowadzenie choćby monitoringu wizyjnego wymaga prawidłowego poinformowania osób znajdujących się w zasięgu kamery. Konieczność przeprowadzenia oceny, czy incydent (naruszenie danych osobowych), który wystąpił wymaga zgłoszenia do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. W tym przypadku kara za niezgłoszenie zdarzenia do 72h od momentu stwierdzenia incydentu też jest bardzo wysoka. Wynosi ona nawet do 10 milionów EURO lub do 2% obrotu przedsiębiorstwa.

Dlatego też taka współpraca nie może zakończyć się tylko na wdrożeniu. Chyba, że w tzw. między czasie uzupełnisz swoją wiedzę w tym zakresie lub wyznaczysz w firmie kompetentną osobę – Inspektora Ochrony Danych (IOD), który będzie „ogarniał” te tematy.

rodo IOD inspektor danych osobowych GDPR

Źródło: Pexels.com

Inspektor Danych Osobowych (IOD)

Może się zdarzyć, że będziesz musiał powołać IOD, dziś tylko krótko wspomnę, że zgodnie z RODO dotyczy to przedsiębiorstw, których główna działalność polega na:

  • operacjach przetwarzania, które wymagają regularnego i systematycznego monitorowania osób, których dane dotyczą, na dużą skalę np. firmy świadczące usługi ochrony mienia z zastosowaniem monitoringu,  banki, ubezpieczyciele,
  • przetwarzaniu na dużą skalę szczególnych kategorii danych osobowych (np. szpitale) oraz danych osobowych dotyczących wyroków skazujących i naruszeń prawa.

Dla pozostałych firm powołanie Inspektora Ochrony Danych jest dobrowolne, reasumując większości branż ten obowiązek nie dotyczy. W jednym z kolejnych artykułów rozwinę szerzej temat IOD.

Wracając do tematu, podjęcie decyzji o tak zwanym zewnętrznym wsparciu we wdrożeniu RODO i ewentualnym nawiązaniu stałej współpracy z konsultantem należy dokładnie przemyśleć. Uwzględniając oczywiście związane z tym koszty takich usług. Być może też spotkałeś się z ostrzeżeniem w mediach, że na rynku pojawiają się oferty wdrożenia RODO potwierdzone Certyfikatem. Na chwilę obecną nie ma takich certyfikatów, które mogłyby zagwarantować Ci ochronę przed kontrolą lub ewentualnymi karami, ktoś kto to oferuje jest zwykłym naciągaczem i oszustem.

Podsumowując, po wdrożeniu RODO, powinniśmy wszyscy zauważyć realne korzyści, wynikające z podniesienia standardów ochrony naszych danych osobowych. Choć pozornie będzie można odnieść wręcz przeciwne wrażenie. Dowiemy się np. o wycieku naszych danych, a dotychczas firmy niechętnie informowały o takich incydentach, obawiając się utraty reputacji i wiarygodności w oczach swoich klientów i opinii publicznej.

Jako przedsiębiorcy, bo do Was skierowany jest ten artykuł, macie aktualnie bez wątpienia więcej obowiązków, które, jeśli wejdą Wam w nawyk, to uchronią Was przed ewentualnymi skargami do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych i dotkliwymi karami. Na koniec przytoczę dwie bardzo ważne definicje z RODO, od których edukację należy zacząć cdn. J

Dane osobowych wg RODO

„dane osobowe” oznaczają informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej („osobie, której dane dotyczą”); możliwa do zidentyfikowania osoba fizyczna to osoba, którą można bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować, w szczególności na podstawie identyfikatora takiego jak imię i nazwisko, numer identyfikacyjny, dane o lokalizacji, identyfikator internetowy lub jeden bądź kilka szczególnych czynników określających fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość osoby fizycznej.

Przetwarzanie danych osobowych wg RODO

„przetwarzanie” oznacza operację lub zestaw operacji wykonywanych na danych osobowych lub zestawach danych osobowych w sposób zautomatyzowany lub niezautomatyzowany. Jest to zbieranie, utrwalanie, organizowanie, porządkowanie, przechowywanie, adaptowanie lub modyfikowanie, pobieranie, przeglądanie, wykorzystywanie, ujawnianie poprzez przesłanie, rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie, dopasowywanie lub łączenie, ograniczanie, usuwanie lub niszczenie.

Planowanie i wyznaczanie celów jest czynnością nieodzowną. Niestety często źle wszystko rozumiemy. W efekcie tworzymy sobie życie, które wygląda jak piekło. Szczęście gdzieś się ulatnia, a my zamiast cieszyć się z możliwości spełniania marzeń, dostrzegamy wyłącznie same trudności.  Kilkukrotnie z naciskiem podkreślałem fakt, iż osoby, które potrafią odpowiednio programować swój dzień, tydzień, a w konsekwencji życie, są zdecydowanie predysponowani do osiągnięcia swoich sukcesów i zrealizowania wytyczonych marzeń. Tym więc tekstem rozwinę ten temat jeszcze głębiej i postaram się przekonać Was, że planowanie jest świetne, ale nie warto poświęcać mu więcej uwagi, niż to jest konieczne. O wiele lepsze jest skupienie się na tym, co ma swoje miejsce tu i teraz.

Życie jest zjawiskiem z jednej strony niesamowicie złożonym, ale z drugiej równie prostym. Tak naprawdę wszyscy dążymy do tego, aby być szczęśliwymi i spełnionymi. Wszystkie pozostałe wartości, zostają gdzieś z tyłu, co nie oznacza, że są one mniej ważne. Jednak to właśnie dążenie do szczęścia jest rzeczą, która nastręcza nam pewne trudności. Mogłoby się wydawać, że nie ma prostszego zadania do wykonania niż uszczęśliwianie siebie, czyli osoby, którą zna się najlepiej. Myślę, że to właśnie poznanie siebie w tak dużym stopniu prowadzi do tego, że ciężko jest nam osiągnąć ten radosny stan i zachować go do końca życia.

Zagłębienie się w istotę tego uczucia, jego pojmowania oraz drogi, jak i przeszkód na niej występującej, mogłoby pochłonąć niejednego z nas. Jak wszystko, co nas dotyczy, jest to pasjonujące zjawisko, którego odpowiednie zaobserwowanie, może dać nam wiele satysfakcji i odpowiedzi na nurtujące pytania. Do czego gorąco zachęcam wszystkich, aby to uczynili we własnym zakresie, w domowym zaciszu podczas, chociażby medytacji lub spaceru!

Co daje odpowiednie wyznaczanie celów?

Programowanie swojego życia i jego poszczególnych etapów, pozwala nam mieć jasny wgląd w to, czego pragniemy i to do czego dążymy. Wprowadza to w nasze życie niejako pewne zhierarchizowanie wykonywanych czynności i idealnie pokazuje nasze priorytety, którymi powinniśmy się zawsze kierować. Ułatwia nam to nie tylko działanie, które dzięki temu okazuje się jaśniejsze (ale nie prostsze, bo stopień jego trudności nie zmienia się), ale także oszczędza nam to niepotrzebnych frustracji i złości, wynikających z parania się nieprzybliżającymi nas do celu zajęciami.

planowanie

W tym momencie chcę oświadczyć, że nie jestem przeciwnikiem planowania. Idąc o krok dalej, mogę z dwustuprocentową pewnością rzec, że jestem ogromnym zwolennikiem wyznaczania sobie zadań oraz celów, do których uparcie powinniśmy dążyć. W tym czynniku upatruję szansy dla wielu osób, które albo nie wiedzą, od czego powinny zacząć swoje działania, albo czują się sfrustrowane, bo ich wielkie marzenie się do nich nie przybliża. Zresztą… Nie jestem w tym stanowisku odosobniony.

„Mistrzowski plan działania to umowa między osobą, którą jesteś dzisiaj (mając powyżej uszu ciągłych problemów i porażek), a osobą, którą chcesz się stać (zdrową, bogatą, szczęśliwą i mądrą wersją ciebie).” – Micheal Masterson, „Obietnica Sukcesu”

Jak wskazuje autor powyższych słów w swojej książce, plan również może być zły, dlatego tak ważne jest, aby był on odpowiedni i w pełni do nas dopasowany. Myślę, że to właśnie planowanie do pewnego stopnia pozwoliło osiągnąć status tych, którzy są dziś podziwiani na całym świecie. Oczywiście, że na nic zda się nawet najlepsze planowanie bez odpowiedniego działania (natychmiastowego!), ale stworzenie listy zadań i określenie swoich celów, to ten pierwszy krok ku nowej przygodzie. A nie da się ukryć, że to często te pierwsze metry są tymi najtrudniejszymi…

Jednak plany też mają swoje mroczne strony, które wynikają z niewłaściwego zachowania ich właścicieli.

Zauważyłem z autopsji, że wcale nie tak trudno jest, dać się pochłonąć swojej liście marzeń. Te kilka zdań kuszą nas niesamowicie i z łatwością przyciągają nas do siebie. Snujemy wtedy wizje, zatapiamy się w nich coraz bardziej, nasze myśli gdzieś nieustannie błądzą i pomimo tego, że możemy ciężko na sukces pracować, to czujemy, że coś nam nieustannie umyka.

Tym czymś jest życie.

„Carpe Diem” – Horacy

Jak to możliwe, że prawdę, do której tak często nie potrafimy się stosować, odkryto przed tysiącami lat? – Chwytaj dzień – powiedział Horacy i to nie tylko jedno z najpopularniejszych powiedzeń, ale także jedno z najmądrzejszych. Wydawać się może, że nijak ma się ono do naszych dzisiejszych rozważań w ten dzień. Jednak zastanówmy się nad tym troszkę dłużej.

Cele, do których dążymy to najlepsze, co może nas spotkać. Jednak warto sobie uświadomić, że nie można w nich trwać cały czas. Nie chodzi tu o marnowanie czasu lub nierealizowanie zadań. Mam na myśli fakt, niebycia obecnym w danej chwili, snucia wizji na temat „jutra” i „tego, co będzie”, a tym samym – zalewania się wiecznymi problemami i przeszkodami, których nawet nie ujrzeliśmy na oczy. Wszystko dlatego, że znajdują się one tylko w naszej głowie. To jedna z charakterystycznych cech ludzi – nawet tych, którzy nigdy nic w swoim życiu świadomie nie planowali. Sami wymyślamy sobie ewentualne trudności, które nie ujrzały jeszcze światła dziennego. W efekcie boimy się, frustrujemy i po upływie określonego czasu – poddajemy się z kuriozalnego powodu, wynikającego z naszego nieszczęścia i chęci jego odzyskania.

Tak naprawdę szczęście możemy mieć tu i teraz. Możemy także uniknąć (do pewnego stopnia) zniechęcenia, frustracji oraz strachu. Wystarczy przestać skupiać się na tym, co będzie i jak będzie wyglądał nasz cel za miesiąc, dwa lub trzy. Zamiast tego trzeba skupić się na tym, jak wygląda on dziś. W czasie, w którym mamy ogromne szczęście żyć.

Planowanie, a snucie wizji.

Bardzo często nasze cele wydają nam się nierealne do zrealizowania tylko dlatego, że zbyt mocno się nad nimi skupiamy. Wizualizujemy w głowie drogę do ich osiągnięcia, która przedstawia się w samych czarnych barwach. W rzeczywistości nigdy nic takiego nie będzie miało miejsca, ale My i tak boimy się, frustrujemy i przestajemy w siebie wierzyć, co kończy się zwyczajnym odpuszczeniem i niezrealizowanymi marzeniami. Nie twierdzę, że nie możemy skupiać się na zadaniach, które nas czekają!

wyznaczanie celów

Być może nie jestem przykładem, z którego chcecie i macie ochotę czerpać wzorce, ale możecie mi zaufać, że nie ma dnia, abym nie przejrzał swoich list, na których znajdują się moje cele dzienne, tygodniowe, roczne oraz pięcio lub siedmioletnie. To nie jest obsesja, ale zwyczajne przypominanie sobie, że to, co robię, powinno prowadzić mnie do tego, co sobie sam świadomie wyznaczyłem.

Pamiętajmy jednak o jednej rzeczy, o której mi także zdarzało się zapominać w przeszłości. Kontroluj swoje zadania, cele czy marzenia, ale nie snuj wiecznych wizji na ich temat. Nie zastanawiaj się, co będzie jutro, za tydzień czy za rok. Czy nadal będzie tak miło i przyjemnie, czy może źle i potwornie? I choć powiedzenie, że nie powinno Cię to interesować, nie jest do końca jasne, to jednak nie powinna być to rzecz, do której powinieneś przykładać całą swoją uwagę. Lubię mówić, że powinniśmy uczyć się na przeszłości, pamiętać o przyszłości, ale żyć przede wszystkim w teraźniejszości. Myślę, że to jest bardzo zdrowe podejście nie tylko w kwestii planowania, ale także całego życia.

Skup się na celu, a nie na wymyślonych trudnościach.

Posługując się przykładem z własnego życia, chcę Wam to lepiej zobrazować. Mam za sobą dość bujną przeszłość dietetyczną, z której nie jestem dumny i zadowolony, ale która wiele mnie nauczyła. Niestety jej skutki odczuwam do dziś. W związku z tym wiele moich działań mających na celu kształtowanie sylwetki było i jest utrudnionych. Niemniej jednak kilkanaście tygodni temu, zacząłem wpadać w sidła nieodpowiedniego stosunku do wyznaczonych celów. Swój odległy sylwetkowy cel, zacząłem traktować w kategoriach nieustannej katorgi, wiecznej męki i innych, wyimaginowanych przeze mnie trudności.

Snułem wizje, w których zastanawiałem się, co będzie za tydzień, dwa lub za miesiąc i jak to wszystko będzie wyglądać. W rezultacie zalewania swoich myśli takimi idiotyzmami, doszedłem do punktu, w którym zdrowe nawyki żywieniowe, stawały się dla mnie śmiesznym żartem po średnio kilku dniach. Można tylko sobie wyobrazić mój poziom frustracji i zwykłego smutku. Jednak potem coś się we mnie przestawiło. I nie myślcie sobie, że wyglądało to jak pstryknięcie palcami, bo zdradzając Wam ciekawą tajemnicę, chcę Wam powiedzieć, że jeśli ktoś twierdzi, że zmienił się diametralnie „od razu” i „w mgnieniu oka”, to jest zwyczajnym kłamcą.

Zacząłem uświadamiać sobie (i nadal to robię), że tak naprawdę to, co nie nazywa się „dziś”, nie powinno interesować mnie bardziej od tego, co jest teraz. „Wczoraj” i „Jutro” podczas planowania i całego życia, zawsze powinno stać za plecami „Dziś”. W rezultacie, od kilku tygodni z powodzeniem stosuję swój plan żywieniowy oraz treningowy, który prowadzi mnie do spełniania moich celów. Zadań, które sobie codziennie przypominam. Marzeń, które sobie sam wyznaczyłem, ale które nie pochłaniają mnie tak bardzo, bo nadal pamiętam o dniu dzisiejszym.

Hemingway wie, co pisał!

Hemingway

Źródło: www.time.com

„Każdy dzień jest nowym dniem” – Ernest Hemingway, „Stary człowiek i morze”.

Powyższe słowa mawiał Santiago z kultowego hitu Hemingwaya. Starzec – bohater tego opowiadania, był naprawdę pechowym rybakiem, ale mimo to, każdego dnia wypływał na połów z nadzieją, że zrobi to, co chciał osiągnąć. Interesowało go tylko „dziś”. Ten jeden, jedyny połów, tego konkretnego dnia.

Myślę, że tak samo my wszyscy powinniśmy traktować drogę do marzeń, którą świadomie wyznaczyliśmy. Każdy kolejny poranek to nowy dzień. Oznacza to nowe życie, nowe dwadzieścia cztery godziny prowadzące do realizacji celów. Wczoraj to przeszłość. Jutrzejszy to przyszłość. Liczy się tylko to, co jest tu i teraz. To jest teraźniejszość, w której powinniśmy wystarczająco ciężko pracować, aby móc na zakończenie dnia z czystym sercem rzec, że znajdujemy się o jeden dzień bliżej realizacji marzeń. To tylko jeden dzień, który w obliczu tygodni, miesięcy i lat, oznacza zupełnie nowe, lepsze życie.

Liczy się tylko aktualna chwila.

Świadome i właściwe planowanie jest rzeczą, o którą powinien zadbać każdy, kto tylko aspiruje do miana spełnionego człowieka sukcesu. Nie jest tajemnicą, że ta czynność stanowi często punkt wyjścia dla wszelkich zjawisk, które pojawią się w przyszłości, a które będą stanowiły podwaliny pod zrealizowane marzenia. Jednak nawet wyznaczanie celów nastręcza nam pewne trudności, które sami sobie tworzymy. Zupełnie niepotrzebnie zadręczamy się wyimaginowanymi problemami. Skupiamy się na tym, co znajduje się tylko w naszej głowie o lata świetlne od rzeczywistości, zamiast przyłożyć całą swoją uwagę do tego, co dzieje się w chwili obecnej. W efekcie poddajemy się, osnuci lepkimi od strachu mackami przyszłości, która zazwyczaj układa się zupełnie inaczej, niż się tego spodziewaliśmy.

szczęście

Zamiast tego destrukcyjnego zachowania z całą odpowiedzialnością, pragnę polecić skupienie się na tym, co jest tu i teraz. Na danym dniu. Na tych dwudziestu czterech godzinach, podarowanym nam przez siłę wyższą. Na wykorzystaniu ich najlepiej, jak potrafimy i tym samym – przybliżeniu swoich odległych marzeń do krainy rzeczywistości. To nie tylko zapewni nam większe poczucie komfortu oraz szczęścia, wynikającego z bycia na ścieżce do szczytu istnienia. To także możliwość odczucia życia teraźniejszego, które nigdy więcej nie nadejdzie. Czasu, który przemija bezpowrotnie, a który możemy wykorzystać już teraz. Musimy tylko oderwać się od tego, co było i będzie, a zacząć trwać w tym, co jest.

 „Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy”.

 

 Wisława Szymborska, „Nic dwa razy”

Jeden dzień. Od rana do nocy. Tylko tyle się liczy. Nic więcej… Do dzieła!

Amerykańska platforma handlowa Coinbase ogłosiła niedawno, że wszystko jest już gotowe, aby rozpocząć handel Ethereum Classic (ETC). Oświadczenie można było przeczytać na oficjalnym blogu giełdy, mówiące, że platforma przeprowadza ostatnie testy.

Handel Ethereum Classic (ETC) wkrótce się rozpocznie

Coinbase ma nadzieję ukończyć testy ETC do 7 sierpnia. Zanim jednak giełda pozwoli na rozpoczęcie handlu, przelewy przychodzące będą odbywać się przez dzień lub dwa, aby upewnić się, że Coinbase Pro i Coinbase Prime, gdzie zostanie dodany ETC, może zapewnić wystarczającą płynność.

Oprócz tych dwóch usług, ten altcoin będzie notowany na innych usługach Coinbase, takich jak Coinbase Custody, Coinbase Consumer itp.

Władze giełdy ogłosiły również, że użytkownicy, którzy nie wycofali swojego ETH po hard forku Ethereum w 2016 roku, otrzymają odpowiednią liczbę monet ETC.

etc ethereum classic coinbase etc na coinbase Ethereum Classic (ETC)

coinbase.com

Odpowiedź rynkowa

Coinbase poinformowało o swoich planach dodania ETC na początku lata 2018 r. Potwierdziło te informacje w ostatnim czasie, powodując wzrost ceny monety pomimo czerwonego rynku.

Obecnie, zgodnie z Coinmarketcap.com, aktywa są wyceniane na 18.03 USD. Po pojawieniu się informacji aktywa urosły o 14 procent w ciągu godziny. Później również rosły w ciągu weekendu.

Inne altcoiny czekają w kolejce

Ethereum Classic (ETC) to najnowsza moneta, która zostanie umieszczona na Coinbase. W lipcu 2018 r. firma oświadczyła również, że rozważa wprowadzenie kilku innych aktywów, w tym Cardano (ADA), Stellar (XLM) i kilku innych.

JPK Traders

Kapitalizacja całego rynku kryptowalut spadła z 270 mld $ w zeszłym tygodniu do 255 mld $ w chwili obecnej. Dominacja Bitcoina jest nadal na poziomie 47.5%, a więc bez zmian. Z technicznego punktu widzenia cena doszła do znaczącego miejsca na poziomie 7000 $, gdzie nałożyło się na siebie kilka rzeczy. Retest linii trendu z dziennego wykresu, retest linii szyi odwróconego dziennego oRGR oraz poziom 61,8 fibo ostatniego impulsu wzrostowego. Cena jest w dobrym miejscu na kupno, jeżeli pojawi się sygnał.

tradingview

https://pl.tradingview.com/u/jpktraders/

Poziom 6000$

Jeżeli jednak świeca tygodniowa zamknie się formacją objęcia jest duże prawdopodobieństwo, że cena zechce ponownie przetestować poziom 6000 $.

tradingview

https://pl.tradingview.com/u/jpktraders/

Zawarta treść w analizie nie jest sponsorowana. Analizy zamieszczane są na wyłącznosć dla Worldmaster. Stworzyliśmy punkt kompleksowej obsługi, który zaspokoi Twoje potrzeby związane z kryptowalutami oraz rynkiem forex. Czy masz pytania dotyczące tego, jak wypadł ICO? Zapewniamy recenzje. Czy chcesz poprawić swoją wiedzę o kryptowalutach? Zapewniamy treści edukacyjne. Czy chcesz być na bieżąco ze stanem sieci Bitcoina? Zapewniamy to. Zapraszamy kontakt@jpktraders.pl.

Wsparcie
Działamy non-profit i za nasze analizy nie pobieramy opłat jeżeli uważasz, że warto wesprzeć nasz wysiłek możesz jeszcze bardziej zmotywować nas podziękowaniami ❤️

Zawarta treść w analizie nie jest sponsorowana. Informujemy również, że Analizy zamieszczane są na wyłącznosć dla worldmaster.pl. Stworzyliśmy także punkt kompleksowej obsługi, który zaspokoi Twoje potrzeby związane z kryptowalutami, a także rynkiem forex. Jeżeli masz pytania dotyczące tego, jak wypadł ICO? Co więcej zapewniamy recenzje. Chcesz poprawić swoją wiedzę o kryptowalutach, zapewniamy także treści edukacyjne. A jeśli chcesz być na bieżąco ze stanem sieci Bitcoina? Zapewniamy to. Co za tym idzie zapraszamy serdecznie do rozmowy na kontakt@jpktraders.pl. Pozdrawiamy!

#kolejne artykuły