Pracuj Z Głową, Czyli Co Robić? | worldmaster.pl
#

Od zarania dziejów towarzyszy nam powiedzenie, że bez pracy nie ma kołaczy. Praca jest miarą włożonego wysiłku w wytworzenie danego dobra, czyli jest to świadoma czynność prowadząca do założonego celu…

Wszyscy jesteśmy częścią składową określonego społeczeństwa, więc zachęcamy innych do naśladowania nas, a nawet bycia lepszymi. Jeżeli nie wykazujemy entuzjazmu w naszym zespole, to udzieli się to naszym współpracownikom. Zmniejszy się jednocześnie prawdopodobieństwo naszego sukcesu.

Jakie są Twoje kwalifikacje, umiejętności i predyspozycje? Dokonaj tej analizy samodzielnie i nie pytaj o nią nikogo, bo usłyszysz stek bzdur od kogoś, kto jest Twoim konkurentem często grającym przyjaciela.

Zrozumiesz wtedy, czy to, czym zajmujesz się obecnie jest Twoim powołaniem, a może lepiej byłoby, gdybyś odnalazł się w innym zawodzie lub organizacji? Jeżeli Twoja praca nie gwarantuje Ci osiągnięcia satysfakcji zawodowej i finansowej, to Twoim głównym zadaniem będzie na początek znalezienie zajęcia zgodnego z Twoją hierarchią wartości.

Czy zdarza Ci się wychodzić z pracy, której po ośmiu godzinach masz dosyć? Zadałeś sobie pytanie, dlaczego tam pracujesz? Czy odpowiedź brzmi, że dla pieniędzy? Tak, wiem, musisz utrzymać rodzinę, a miłe chwile będziesz przeżywał na emeryturze…

Tylko, czy dożyjesz do tego momentu? Niestety, tego nikt Ci nie zagwarantuje! Chcesz poświęcić swój największy zasób jakim jest czas, na robienie czegoś, co nie sprawia Ci przyjemności?

Pracy tak naprawdę poświęcamy większość naszego dnia, więc dlaczego miałbyś marnować swoje życie, oddając najpiękniejsze lata na działania, które wcale Cię nie rajcują? Teraz nasuwa się pytanie: „Co mam robić w życiu?”.

Jeśli nie ustaliłeś jeszcze, czym chcesz się zajmować i co sprawi, że każdy nowy dzień będziesz witał z promiennym uśmiechem, to podam teraz kilka przykładów, które pomogą Ci odpowiedzieć na to pytanie.

 

bez pracy nie ma kołaczy

JAK ZNALEŹĆ SWOJE POWOŁANIE

METODA PRÓB I BŁĘDÓW. Kiedy chcesz dowiedzieć się, co lubisz, podejmujesz różne próby, dlatego działaj krótko w różnych branżach. Jeśli znajdziesz coś, co Ci odpowiada, zaczynasz to doskonalić i poszerzać wiedzę z tego zakresu.

WSPOMNIENIA Z DZIECIŃSTWA. Są osoby, które od dziecka wiedzą czego chcą, a bardzo często wynika to z ich predyspozycji do wykonywania określonych czynności. Mają talent lub wytrwale pracują i systematycznością nadrabiają jego brak. Przypomnij sobie, co robiłeś, gdy byłeś dzieckiem. Mówiłeś wtedy kim chciałbyś zostać i z całą pewnością pamiętasz, co sprawiało Ci wtedy najwięcej radości.

JESTEM MILIONEREM. Miej przekonanie, że jesteś skazany na sukces. Niezależnie od tego, czym się będziesz zajmował w ciągu roku zarobisz swój pierwszy milion. Jakiego przedsięwzięcia wtedy się podejmiesz? Twoją pasją jest malowanie, ale zrezygnowałeś z tego, ponieważ otoczenie wmówiło Ci, że zawód artysty jest bez przyszłości…

Gdy uświadomisz sobie, że nie musisz się martwić o pieniądze, łatwiej będzie Ci dokonać wyboru charakteru pracy lub opracować pomysł na własny biznes. Zadając sobie powyższe pytanie, stymulujesz swój umysł do poszukiwania odpowiedzi.

Nie ma nic piękniejszego od tego, by żyć tak, by każdy dzień był pełen pasji. Jeżeli nie będziesz jej szukał, nigdy jej nie odnajdziesz, i nie licz na to, że nagle wkradnie się ona do Twojego życia – stwórz dla niej odpowiednie warunki.

JAKIE SĄ TWOJE PRAGNIENIA? Czy umiesz sformułować życzenie, które miałaby spełnić złota rybka? Daj mi dzień, w którym będę… Pisał… Malował… W swoim warsztacie odnawiał stare samochody…

W CZYM JESTEŚ NAJLEPSZY? Lepszy od innych? Za co Cię podziwiają? Czy zdarza się, że Twoi znajomi mówią Ci, co Cię wyróżnia z otoczenia? „Człowieku, ja na Twoim miejscu już dawno olałbym tę firmę i… Nie widzisz, że marnujesz swój talent, a oni to wykorzystują…”. Świat stoi przed Tobą otworem! Zrób wreszcie pierwszy krok. Przestań się w końcu obawiać, że kogoś rozczarujesz albo zaskoczysz i wykorzystaj swój potencjał…

SZEREGOWANIE WARTOŚCI. Wypisz wartości, jakimi kierujesz się w życiu i uszereguj je według ważności – pod względem wzbudzania w Tobie emocji. To, czym chcesz się zajmować, musi być zgodne z Twoją życiową filozofią. Zrób pełną analizę, wypisując na kartce za i przeciw.

Przykład. Ubieram się tak i tak… Nie cierpię tego! Chcę nosić… A to powoduje, że mógłbym zajmować się… Podam Ci teraz przykładowe zagadnienia, które należy wziąć pod uwagę, prowadząc taką analizę: tryb życia, sposób ubierania się, miejsce zamieszkania, możliwości rozwoju w pracy, godziny pracy, praca z ludźmi lub indywidualna, stan zdrowia, podróżowanie, ilość pieniędzy.

W ten oto sposób ukształtujesz obraz samego siebie, któremu będziesz mógł dokładnie się przyjrzeć. Przeciw (co chcę zmienić) pisane po lewej stronie i za (o czym marzę) pisane po prawej stronie. Gdy przeczytasz wszystkie za, z pewnością uświadomisz sobie, co jest Twoim życiowym celem.

JEDNA, JEDYNA RZECZ! Bez jakiej działalności nie byłbyś w stanie wyobrazić sobie swojego życia? Co lubisz robić dla samego robienia tego, nie zwracając uwagi na to, czy przynosi Ci to pieniądze? Może coś pochłania Cię tak bardzo, że zapominasz o całym otaczającym Cię świecie?

NARODZINY, PRACA, ŚMIERĆ. Na pogrzebie, w momencie kiedy żegnamy się ze zmarłym, słyszymy o nim wspaniałe słowa i to, że straciliśmy przyjaciela, który… Właśnie, który?…

Wykorzystując tę technikę, sięgamy w przeszłość, tak daleko, na ile pozwala nam wyobraźnia i pamięć. Wyobraź sobie, że słyszysz wypowiedzi na swój temat i spisujesz je, formułując cele i pragnienia. Mówią Twoi rodzice, partner, współpracownicy, szef, dzieci, słowem, każdy, kto przychodzi Ci do głowy. Opisują oni, jak żyło im się z Tobą. Dotykasz wówczas wszystkich istotnych obszarów swojego życia i w swoisty sposób spisujesz akt powołania.

Czy Twoja partnerka powiedziałaby coś takiego o Tobie? Ten spoczywający w grobie mężczyzna był największym na świecie egoistą. Ciągle nie miał czasu dla rodziny, zawsze nieobecny i nigdy nierozumiejący, czego naprawdę pragnęłam. A ja potrzebowałam szczerej rozmowy, oczywiście niezwiązanej z pracą zawodową…

WYBIEGAMY W PRZYSZŁOŚĆ. Mam 100 lat. Mieszkam w… z najwspanialszą kobietą pod słońcem, która jest… Jestem dumny z tego, co osiągnąłem. Pomimo sędziwego wieku nadal jestem autorytetem. Kiedy miałem… lat, odważyłem się zrealizować swoje marzenia, chociaż do dzisiaj zastanawiam się, dlaczego tak późno… Zawsze cechowała mnie wytrwałość i to pozwoliło mi osiągnąć szczyty zawodowej kariery. Pamiętam dzień, który zmienił moje życie… Potrafisz napisać opowiadanie z tej perspektywy? W momencie gdy dołożysz sobie 50, 60, czy też 70 lat?

TRZY OBRAZY PRACY

Porozmawiajmy chwilę o postawach względem pracy. Pierwsza to postrzeganie jej jako przymusu niezgodnego z wolą, a czasami stanowiącego efekt przemocy fizycznej, moralnej lub ekonomicznej. Bez komentarza!

Kolejna to traktowanie pracy jako źródła zaspokojenia potrzeb. Pracujesz, bo znajomi mają to i owo, a Ty początkowo nie odczuwałeś potrzeby posiadania określonych dóbr – ba, nawet po głowie krążyła Ci myśl, że nie warto szlachtować się dla jakiegoś cacka. Ale masz problem…

Rodzina wywiera presję i jako porządny obywatel, pomimo swojego negatywnego podejścia do ryzykowania, zostajesz zmuszony do włączenia się w niekończący się pościg. Wychodzisz codziennie do pracy z myślą o dniu wypłaty i wyczekujesz piątku.

W rezultacie praca powoduje u Ciebie opór, ponieważ ciężko harujesz cały tydzień, podejmując działania nie dlatego, że lubisz to, co robisz, ale dlatego, że czujesz przymus. Musisz uregulować rachunki i utrzymać rodzinę. Kiedy jednak dostajesz pieniądze, jesteś nieszczęśliwy, a gdy przed Tobą są dwa dni odpoczynku i możesz robić, co chcesz, próbujesz uciec – pijesz i przestajesz lubić samego siebie oraz to, jak żyjesz.

Ostatni przypadek to praca postrzegana jako wartość, cel sam w sobie, źródło rozwoju oraz sposób na życie wiążący się ze sferą samorealizacji.

PRACOHOLIZM  I WYPALENIE ZAWODOWE

Pracoholizm jest przeciwieństwem wypalenia i zwykle dotyczy perfekcjonistów, ale i osób niepewnych siebie, nieśmiałych, niedowartościowanych, czasami nawet bojących się otoczenia. Często są one ambitne, lubią rywalizować i wygrywać, wysoko stawiają sobie poprzeczkę i za wszelką cenę dążą do osiągnięcia sukcesu oraz prestiżu społecznego.

Wypalenie zawodowe i pracoholizm wiążą się z pojęciem określanym jako psychiczny koszt pracy. Psychiczny koszt pracy to pełnienie określonej roli, na którą składają się zachowania wymuszone umową o pracę, przepisami i poleceniami przełożonych, czyli wszystkie zachowania formalne.

Im więcej energii pochłaniają zachowania formalne, tym mniej jej zostaje na przejawianie inicjatywy. Oznacza to, że ponosząc duży psychiczny koszt pracy, ograniczasz się do tego, co konieczne i unikasz prezentowania własnych pomysłów, rozwiązań i propozycji.

 

HIERARCHIA POTRZEB MASLOWA

Najbardziej przydatnym narzędziem charakteryzującym to, co pobudza do działania, jest hierarchia potrzeb Maslowa, który zaproponował model złożony z pięciu poziomów. Według tej teorii człowiek zaspokaja swoje potrzeby w ustalonej kolejności, zaczynając od najniższego rzędu.

U podstaw wszelkich działań człowieka znajdują się potrzeby fizjologiczne, czyli zabezpieczenie (zakup) żywności, zorganizowanie dachu nad głową (mieszkanie), prokreacja (seks), czyli utrzymanie siebie (rodziny) na poziomie bytowym.

Ogólnie naszym zadaniem numer jeden, które jest w nas zaprogramowane ponad wszelką wątpliwość jest przetrwanie! Jedzenie, schronienie, potomstwo… Tutaj dochodzą do głosu najbardziej pierwotne instynkty – sterowane przez naszą podświadomość.

Dlaczego korzyści finansowe to naturalnie najważniejszy powód, który przyciąga ludzką uwagę? Osiągnięcie zysków po zastosowaniu określonego rozwiązania lub wykonywanie pracy przedstawia wymierną wartość i powoduje, że zaspokajamy właśnie podstawowe potrzeby.

Żywność pozwala produkować energię niezbędną do funkcjonowania organizmu, wykonywania pracy i zdobywania partnera, ale to również czynnik wpływający na naszą atrakcyjność i zdrowie. Z kolei dom to miejsce życia rodziny, dorastania dzieci i snu. A wszystko to w połączeniu z podłożem seksualnym, by zapewnić potomstwo i spełnić erotyczne fantazje.

Kolejne pozycje tej struktury to w dzisiejszych czasach bardzo rozbudowany segment. Drugie w kolejności jest bezpieczeństwo, czyli m. in. stabilność dochodów i opieka zdrowotna. XXI wiek to niewątpliwie czas wyjątkowej dbałości o zdrowie – fizyczne i psychiczne, a posiadanie większej ilości środków finansowych wpływa na możliwość wypoczynku i kondycję.

Kolejna potrzeba, to potrzeba przynależności – poczucie bycia członkiem zespołu, określonej społeczności lub grupy oraz kontakt z otoczeniem. Następnie jest szacunek, uznanie, awans i prestiż. Przecież każdy chce być na topie!

Na szczycie hierarchii znajduje się samorealizacja, czyli rozwój. Zdobywanie wiedzy wpływa na jakość naszego życia, a odpowiedni jej zasób powoduje, że możemy się zaangażować w określone przedsięwzięcia, w tym również finansowe, które przyniosą nam określone profity.

Ten poradnik wyjaśnia jak stworzyć schemat, który będzie planem działania w każdej sytuacji i w każdych okolicznościach. Poznasz prosty sposób na wyznaczenie swojej ścieżki sukcesu…

Czy zapisujesz to co chcesz osiągnąć? Wiem o czym pomyślałeś! Że to zabawne pytanie, ale czy wiesz, że zamierzenia spisane na papierze są dużo częściej realizowane niż te, które krążą tylko w sferze wyobraźni? Zostało to potwierdzone naukowo.

Nie musisz mieć specjalnego notesu, chociaż bardzo go polecam. Możesz poświęcić swoim zapiskom kilka stron w terminarzu. Posiadanie odrębnego dziennika pokładowego nadaje mu oczywiście prestiż. Tak jak Twoim planom, ponieważ planowanie polega na decydowaniu o kolejności podejmowanych działań powodujących wywołanie określonych zjawisk, które nie zaistniałyby samoistnie.

poradnik, stworzyć schemat, w każdej sytuacji, prosty sposób, wyznaczenie swojej ścieżki sukcesu

PLANOWANIE

Z uwagi na czas realizacji przedsięwzięć wyróżniamy plany strategiczne, długoterminowe, średnioterminowe i bieżące (krótkoterminowe)…

Plany strategiczne to te powyżej 5 lat, zwane planami przyszłości, dzięki którym łatwo wytyczyć ścieżki postępowania, czyli może to być, np. osiągnięcie wolności finansowej… To będzie Twoja lista najbardziej wartościowych osiągnięć.

Długoterminowe – do 5 lat. Konkretne przedsięwzięcia służące realizacji nadrzędnego celu, np. zostaję szefem biura, prowadzę biznes…

Średnioterminowe – do roku, czyli odpowiedzi na pytanie, co należy zrobić, by zrealizować plan długoterminowy, np. awansuję, inwestuję w wiedzę, poszerzam zakres kompetencji, doskonalę umiejętności…

I wreszcie bieżące – to plany dnia w skali tygodnia, czyli godziny i terminy spotkań oraz spraw do załatwienia.

Zaplanowane etapy to swoisty biznesplan, a biznesplan to element planowania strategicznego. Wytycza nam cele i metody działania oraz pomaga dokonać właściwego wyboru spośród kilku wariantów.

Napisz więc konkretnie, co chcesz osiągnąć, tylko absolutnie pod żadnym pozorem nie pisz wyłącznie o małych rzeczach, typu 100 zł podwyżki…

Przyjmij koniecznie harmonogram realizacji, czyli w jakim czasie zakończysz poszczególne etapy, np. praca w obsłudze klienta, później obejmę samodzielne stanowisko pracy, następnie szefa zespołu, a docelowo biura. Tak przygotowany plan będzie przejawem Twojego twórczego działania.

To o czym napisałem wcześniej ma pomóc Tobie otworzyć nowy rozdział w życiu, dlatego teraz poznasz technikę skutecznego projektowania planu. Wiedza o tym, a szczególnie jej stosowanie pozwoli Ci od razu, na starcie, wyprzedzić konkurencję.

PRAWA I LEWA PÓŁKULA MÓZGOWA

Era informacyjna, w której żyjemy, powoduje, że bezustannie docierają do nas informacje, które musimy zapamiętać. Standardowe notatki, które każdy z nas robił i pewnie często nadal robi, albo doskonale pamięta ze szkoły, najczęściej nie spełniają swojego zadania.

Zapisane na szybko okazują się trudne do późniejszego odszyfrowania, są długie, nudne i potrzeba dużo czasu, by zapoznać się z ich treścią. Dzieje się tak ze względu na tworzenie ich niezgodnie ze sposobem działania mózgu.

Do najbardziej oczywistych wad zwykłego sposobu notowania należy dążenie do zapisania wszystkich informacji, używając skrótów tworzonych na potrzeby chwili.

Ludzki mózg, to dwie półkule odpowiadające za zupełnie różne umiejętności. Półkula lewa czuwa m.in. nad słowami, logiką i analizą, czyli jej domeną jest realne myślenie. Porządkuje świat i pozwala zrozumieć go, w przeciwieństwie do prawej półkuli dowodzącej wyobraźnią oraz kreującej marzenia i emocje pozwalające poczuć nam otaczającą rzeczywistość.

Technika planowania metodą map myśli umożliwia efektywne wykorzystanie możliwości mózgu, zmuszając do współpracy obie półkule i rozwijając zdolności twórcze – wspomaga kreatywne myślenie.

MAPA MYŚLI

Przejdźmy teraz do technicznej strony zagadnienia. Przygotuj czystą kartkę papieru bez żadnych linii, formatu A4. Na środku napisz główny temat – Twój cel. Następnym krokiem jest nakreślenie linii odchodzących od centralnego punktu.

Każda taka linia będzie dotyczyć osobnego zagadnienia. Linie mogą być takiego samego koloru, ale nie muszą. Zastosowanie różnych kolorów dla każdego pojedynczego pod tematu znacznie ułatwi późniejsze zorientowanie się w treści.

Grubość linii odchodzących od centralnego punktu ma za zadanie wskazywać na istotność poszczególnych pod tematów. Wszystkie mogą mieć mniej więcej taką samą grubość, ale można też wprowadzić rozróżnienie ich ważności.

Na końcach wyznaczonych linii należy napisać, czego będzie dotyczyć zagadnienie, a później dorysować kolejne linie, które będą dotyczyć szczegółów.

A więc na środku kartki umieszczamy napis, np. szef, od którego odchodzą linie symbolizujące ważne elementy (awansować, zwiększyć sprzedaż, itd.). Od nich z kolei odchodzą cieńsze linie składające się na pojedyncze działania, np. awansuję, gdy będę aktywny, zaproponuję nowe rozwiązania, poprawię stosunki z współpracownikami, itd.

Jest to przykład, ponieważ każdy plan ma swoją specyfikę i nie można stworzyć wzoru. Taką mapę sporządzisz na podstawie swoich obserwacji i doświadczenia.

Plan zawsze możesz rozbudować, dodając na każdym etapie jego tworzenia zupełnie nowe gałęzie. Tworząc mapę należy notować sprawnie i bez zbędnego zastanawiania się, ponieważ wykonujesz kreatywną część zadania. Dlatego najważniejszy jest swobodny przepływ myśli. Wchodząc w etap rozważania za i przeciw skutecznie hamujesz ten proces.

Polecam pisanie drukowanymi literami, które kojarzą się z czymś ważnym. Od takiego przeświadczenia już tylko krok do tego, by zaplanować to, co absolutnie niezbędne – a o to przecież chodzi. Tak oto stworzysz swój niepowtarzalny plan działania, będący misją zwaną osiągnięcie sukcesu…

Motywacja jest gotowością do podjęcia określonego działania, a w rezultacie osiągnięcia zamierzonych wyników. Wzrost motywacji może więc wynikać ze wzrostu prawdopodobieństwa sukcesu…

Motywacja negatywna jest mechanizmem opartym na różnego rodzaju karach, który polega na unikaniu i powoduje lęk przed utratą wysokości dotychczasowej płacy, czy też nawet pracy, tym samym mobilizuje do efektywniejszych działań. Natomiast motywacja pozytywna związana jest z taktyką zbliżania się do zamierzonego celu jako nagrody za poniesiony trud.

Kierunek Twojego postępowania wywołujący konkretne zachowania w określonej sytuacji, nadaje wewnętrzna konstrukcja motywacyjna. To niezmiernie indywidualny mechanizm, który uruchamia i ustala Twoją taktykę oraz kieruje ją na osiągnięcie określonego celu.

Czynniki wewnętrzne dają Ci poczucie swobody działania i możliwość zaspokojenia potrzeb. Motywacja wewnętrzna to motywacja, w której aktywność jest celem samym w sobie. Motywacja zewnętrzna to zaangażowanie się w działanie dla osiągnięcia korzyści, np. ukierunkowana jest na zysk. Ważny jest jednak dla Ciebie fakt, że możesz zwiększyć swój poziom motywacji za pomocą kilku prostych metod, które prezentuję poniżej…

motywacja, osiągnięcie zamierzonych wyników

JA NIŻEJ PODPISANY

Poinformuj otoczenie (współpracowników, partnera, rodzinę, świat) o swoich zamiarach, ale pamiętaj, że niepodjęcie przez Ciebie działania bądź niewykonanie określonych czynności może wywołać w Tobie poczucie niezgodności tego, co zapowiedziałeś, że zrobisz, z tym, co robisz.

W wyniku braku działania może ucierpieć Twoja reputacja – masz świadków swojego niepowodzenia! Musisz więc podjąć takie zobowiązanie, co do którego jesteś przekonany, że nie zawiedziesz. Jeśli wiesz, co jest dla Ciebie naprawdę ważne i na czym Ci zależy, łatwiej jest się do tego zabrać.

USTAL CZYNNOŚCI KONIECZNE

Jeżeli określone zadanie jest istotne, to wzmaga tendencję do podejmowania i kontynuowania działania. Zaplanowane odebranie nagrody po ukończeniu zadania kieruje Twoje myśli na oczekiwane wyniki, a nie przeszkody pojawiające się w trakcie podejmowania wyzwania.

Negatywne konsekwencje powodują stratę, a Ty nie chcesz tracić. Świadomość tego, że nie podejmując działania, narażasz się na utratę, zachęca do podjęcia próby. Jeżeli zaczniesz wykonywać określoną czynność, to łatwiej jest ten proces kontynuować, ponieważ pierwsze kilka minut jest najważniejsze. Odkładając rozpoczęcie na później zmniejszasz prawdopodobieństwo, że wykonasz je w ogóle.

Zaczynasz od czegoś prostego i już na początku osiągasz mały sukces, a to zachęca Cię do dalszej pracy. Jeśli zaczniesz od czegoś trudnego, możesz ponieść porażkę, która Cię zniechęci. Podejmujesz się zadania, które jest Twoją specjalnością, więc nie będzie Cię przerażać na samym początku, a znajomość tematu umożliwi lepszą organizację i pozwoli na wydzielenie z dużego zadania mniejszych. Te można szybko wykonać, dzięki czemu efektywniej wykorzystujesz czas i swoje umiejętności.

Wszystko to uprawdopodabnia sukces, a chętniej zabierzesz się za to, co ma pozytywne zakończenie. Nie zapominaj, że zawsze najlepiej mobilizować się samodzielnie, ponieważ znasz sam siebie najlepiej. Żadne słowa szefa, rodziny, partnera nie zmotywują Cię do osiągnięcia celu jeżeli nie będziesz czuł takiej potrzeby.

Są momenty, kiedy odczuwasz przypływ olbrzymiej dawki energii, jesteś zainspirowany i zafascynowany. Właśnie wtedy nie brak Ci motywacji. Problem pojawia się jednak, gdy mija pierwsza fala zauroczenia, a do osiągnięcia sukcesu droga jeszcze daleka. I to jest prawdziwa sztuka, by znaleźć w sobie siły, które pozwolą odnaleźć inspirację do dalszego działania.

WYJAZD

Wyjedź przynajmniej raz na kwartał w zupełnie nieznane Ci miejsce – to ekscytująca przygoda, która oderwie Cię od codzienności. Niech to będzie miejsce, w którym faktycznie nigdy nie byłeś. Początkowo poczujesz się obco, ale ciekawość wygra z każdą inną przeszkodą i przełamie Twoje opory. Uruchomisz procesy poznawcze i wystąpi element zaskoczenia oraz nieprzewidywalności. Odkrywanie dotąd nieznanego sprawia, że stajesz się odważniejszy.

WAKACJE BEZ LAPTOPA I KOMÓRKI

Urlop daje szansę na odpoczynek, relaks i wzmocnienie więzi z najbliższymi. Niekoniecznie musi być to wyjazd w egzotyczne miejsce. Czasami potrzebujesz natychmiastowego odreagowania. Weź wtedy dzień wolnego i spędź go tak, by nie wracać myślami do zawodowych obowiązków.

WYJŚCIE DO OPERY LUB TEATRU

Dlaczego nie kino? Może to być kino, chociaż jest to bardzo powszechne. Teatr to rodzaj sztuki widowiskowej, która odwołuje się niemal do wszystkich zmysłów. Łączy realny obraz z dźwiękiem, ukazuje bezruch oraz ruch i jest rzeczywistym spotkaniem aktora z widzem.

ROZWÓJ OSOBISTY

Rozwój osobisty pomaga zmienić otaczającą Cię rzeczywistość i podjąć wyzwanie określone jako odpowiedzialność za swoje życie. Tylko Ty jesteś za nie odpowiedzialny i nikt inny! Im bardziej niestandardowa propozycja, tym lepiej. Dlatego czytaj systematycznie książki, kup kurs online, weź udział w szkoleniu.

POCZUJ SIĘ WYJĄTKOWO

To ma być przeżycie ładujące Twój akumulator i rozwijające Twoją wyobraźnię. Nie robisz tego dla kogoś lub by komukolwiek to zakomunikować. Robisz to tylko i wyłącznie dla siebie.

Stwórz w swoim umyśle negatywny obraz przyszłości kiedy odkładasz coś na później? Czujesz nieuzasadnione lęki przed zrobieniem czegoś? Rezygnujesz? Wymyślasz wymówki? Jak będzie wyglądała Twoja przyszłość, jeżeli będziesz tak postępował? Jak daleko będziesz za innymi i jak będzie wyglądało Twoje życie za 5, 10 i 20 lat, gdy będziesz tkwił w tym samym miejscu?

Stwórz najczarniejszy możliwy obraz, doznaj tych negatywnych uczuć, które temu towarzyszą. Zobacz jak wszyscy są szczęśliwi, ponieważ osiągnęli w życiu to, czego pragnęli. A Ty nie masz niczego! Bo byłeś biernym konsumentem masowej społeczności. Jesteś zły sam na siebie, że nie wykorzystałeś pojawiających się szans i nie podjąłeś wyzwania, którego efektem byłaby realizacja marzeń.

Minęło 5 lat, a Ty siedzisz przy tym samym biurku. Jesteś o 5 lat starszy! Co się z Tobą dzieje? Minęło 10 lat – znowu to biurko? Jesteś o 10 lat starszy! Człowieku, coraz trudniej będzie Ci awansować, zmienić pracę, rozwinąć biznes, wygrać z konkurencją. Przecież za chwilę wszyscy zaczną Cię olewać i robić z Ciebie kozła ofiarnego. Minęło 20 lat… Przegrałeś! Straciłeś 20 lat życia…

A teraz wyobraź sobie, że bez wahania podejmujesz działania, pokonując wszelkie przeszkody. Zabierasz się natychmiast do każdego zadania i stawiasz sobie pytanie: „Co jeszcze mogę dziś zrobić, by być bliżej mojego celu?”. Jak wtedy wygląda Twoja przyszłość?

Poczuj te wszystkie fantastyczne emocje, które staną się Twoim udziałem, gdy osiągniesz swój cel… Teraz, kiedy przyjdzie Ci na myśl odłożenie czegoś na później, umieść ten pozytywny obraz przed sobą, by mieć go przed oczami, a za sobą ustaw ten negatywny. Odwróć się na chwilę. Widzisz, co tam jest? A teraz ponownie spójrz przed siebie…

CODZIENNIE RANO MÓW DO SIEBIE PRZED LUSTREM

„Witaj, człowieku sukcesu! Dzisiaj zwojujemy świat i osiągniemy wszystko to, czego pragniemy!”. Jest was dwóch: świadomie postępujący człowiek sukcesu i podświadomie postępujący człowiek sukcesu. Współpracujecie – ten z lustra pracuje umysłowo uruchamiając pokłady wiedzy, które tkwią w Tobie, a Ty fizycznie realizujesz zadania zbliżające Cię do osiągnięcia celu. Efekt: bierzesz od życia to, co chcesz, to co jest dla Ciebie najlepsze.

TABLICA MOTYWACYJNA

To rozwiązanie dla każdej osoby, która chce się budzić gotowa do działania, zmotywowana i przekonana do realizacji swojego celu. Co ma się na niej znajdować? Ponieważ ma służyć motywacji, powinna zawierać wszystko to, co motywuje Cię do działania: cytaty, zdjęcia i rysunki. Zrób sobie zdjęcie na tle samochodu, który kupisz i z kimś wyjątkowym dla Ciebie. Sfotografuj się na tle pięknego domu…

Prosty przepis na tablicę motywacyjną. Może to być tablica korkowa 50×50 cm. Po zakupie montujesz ją w takim miejscu, na które codziennie patrzysz, np. przy komputerze. Warto poświęcić kilka minut dziennie na ponowne przeczytanie własnej tablicy. Poniżej kilka przykładów cytatów, które mogą się na niej pojawić…

Jesteś Jedyną Osobą Na Świecie, Która Może Wykorzystać Swój Potencjał!
Najlepszy Czas Na Działanie Jest Teraz!
Nigdy, Ale To Nigdy Nie Poddawaj Się!
Wiele Rzeczy Małych Stało Się Wielkimi Tylko Dzięki Odpowiedniej Reklamie!
Wygrywa Ten, Kto Ma Jasno Określony Cel I Pragnienie Jego Osiągnięcia!

ŻYCIOWY KOMPAN

Czasami niełatwo samemu utrzymywać się w ryzach, dlatego jeśli masz kogoś, kto ma podobne cele i plany – spróbujcie działać wspólnie. Możesz też zachęcić swoją drugą połowę lub najlepszego kumpla (przyjaciółkę) do wspierania się w waszych działaniach. Kluczową sprawą jest wzajemne zachęcanie się do nieprzerwanego działania.

RYWALIZACJA

Wytwórz atmosferę przyjacielskiej rywalizacji, ponieważ współzawodnictwo leży w mniejszym lub większym stopniu w naturze każdego z nas. Wykorzystaj to, by dać sobie kopa do działania. Jeśli należysz do grupy (w pracy, w mlm lub innej grupy wsparcia) dążącej do podobnych celów lub po prostu masz bratnią duszę, to nic nie zmobilizuje was do pracy tak skutecznie jak pozytywna rywalizacja. Pamiętajcie tylko, by ustalić takie kryteria, które wszystkim dają równe szanse i nie zapominajcie o wzajemnym wspieraniu się.

UPADEK NA SAMO DNO

Nie ma silniejszego bodźca motywującego jak upaść totalnie na dno! Wyrzucają Cię z pracy, kończy się umowa, wszyscy się odwracają, albo zainwestowałeś i jak nie zrobisz wyniku to wszystko przepada. Im krótszy termin do granicy tego zdarzenia, tym bardziej zasuwasz, by nie obudzić się z ręką w nocniku. To wtedy ludzie osiągają najwięcej, bo mają zobowiązania i faktycznie chcą czegoś więcej od życia…

Antoine de Saint-Exupéry w swoim ponadczasowym hicie „Mały Książę” napisał:

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.

„Mały Książe” to książka, która nie jest zwykłą czytanką dla dzieci. W mojej ocenie jest to utwór przede wszystkim dla dorosłych, którzy zbyt mocno zatracają się w swoim własnym, wewnętrznym wyścigu. A powyższy cytat traktuje odpowiedzialność w sposób, w jaki traktowana być powinna.

Czy tak właśnie jest? Czy tak właśnie postępujemy, zgodnie ze słowami cytowanego autora?

Cóż… Posłuchajmy kolejnego cytatu, również z tej książki.

Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.

Nie chciałem tego pisać wprost, ale odpowiadając na wcześniejsze pytanie – nie. Wcale tak nie jest. Odpowiedzialność za czyny, słowa i zachowanie, którego się podejmujemy, kompletnie nie współgra z tym, jak to wyglądać powinno. Zresztą, jak wiele rzeczy w naszym życiu…

Oswajanie ludzi.

Cytowanie Małego Księcia zostawię sobie na inną okazję, choć nie ukrywam, że przychodzi mi to z łatwością. Wiele zawartych tam zdań to prawdziwa skarbnica uniwersalnych prawd. Choćby to:

Decyzja oswojenia niesie w sobie ryzyko łez.

Możecie się zastanawiać, dlaczego piszę tak wiele o tym całym oswajaniu. Przecież nie mam zamiaru pisać o zwierzętach i ich relacjach ze swoimi właścicielami. Jednak wbrew pozorom wcale nie musimy mieć domowego futrzaka, aby „oswajanie” i odpowiedzialność nas dotyczyła. Tak naprawdę, zauważcie, że w swoim życiu oswajamy także…

Ludzi.

Naturalnie stosuję to określenie w sposób metaforyczny, ale sens wypowiedzi jest niezmienny. Swoim zachowaniem, mówieniem i całościowym sposobem bycia, mniej lub bardziej przyciągamy do siebie pewne osoby. Przekonujemy ich do siebie i niejako wchodzimy z nimi w bliższe relacje. Nie mówię w tym momencie od razu o relacjach czysto damsko-męskich. Tak naprawdę oswajanie dotyczy każdej, normalnej znajomości, która rzecz jasna może przerodzić się w głębsze i trwalsze uczucie.

Jest to dla nas coś codziennego i aż nazbyt zwyczajnego. Interakcje z drugim człowiekiem są wpisane w nasze DNA. Nie przykładamy więc do tego większej uwagi. Traktujemy to jako coś normalnego, bo przecież ludzie obok nas byli, są i będą. Przebywamy z rodziną od najmłodszych lat, w szkole spotykamy znajomych, przyjaciół, a w pracy współpracowników. Idziemy do sklepu i nawiązujemy kontakt z tą samą, panią Grażynką, która zawsze się do nas uśmiecha zza lady. U fryzjera pan Zygmunt z bujnym wąsem, zawsze z nami porozmawia o sporcie i przeszłych czasach.

Wszędzie są ludzie i wszędzie budujemy kontakty.

Czyli idąc tropem Małego Księcia – wszędzie oswajamy ludzi.

Idąc jeszcze dalej – ponosimy także za to odpowiedzialność.

mały książę

Źródło: poznan.wyborcza.pl

Odpowiedzialność na każdym kroku.

Nasuwa mi się w tym momencie pytanie – za co ponosimy odpowiedzialność i w jakim stopniu?

W moim odczuciu, odpowiedzialność ponosimy głównie za swoje zachowanie. I to takie zachowanie, które nas stricte nie dotyczy, ale właśnie osób, które oswajamy. Najprostszym przykładem mogą być nasze słowa. Jestem pewien, że każdy z nas, choć raz pytany był o drogę. Czuliście wtedy tę nutkę niepokoju, kiedy pytający oddalił się we wskazanym przez Was kierunku, a wy przez następnych kilka minut zastanawialiście, czy aby na pewno wszystko dobrze przekazaliście? To jest właśnie odpowiedzialność. Oczywiście, że potencjalne niepowodzenie, może wynikać z zupełnie innych, niedotyczących Was czynników. Aczkolwiek, jeśli źle wskazaliście drogę, a pytający przez kolejną godzinę błąkał się, wpadając w histerię, to w pewnym stopniu, Wy jesteście za ten stan rzeczy odpowiedzialni.

Jak wielka ta odpowiedzialność jest, zależy od stopnia oswojenia. Jestem zdania, że jednak mniejsza wina spadnie na nas, kiedy udzielimy błędnej wskazówki, szukającemu drogi niż w przypadku bezpodstawnego rzucenia chłopaka lub dziewczyny.

Odpowiedzialność znika w tłumie.

Odpowiedzialności jednak w naszym społeczeństwie nie ma. I piszą społeczeństwo mam na myśli pewną grupę ludzi, którą widzimy na każdym kroku, każdego dnia. Poszukujecie przykładu? Przeprowadzono badanie, które polegało na tym, że osoba podstawiona przez badaczy, leżała w miejscu publicznym i nie ruszała się. Było to miejsce, którym przemieszczało się naprawdę wielu ludzi. Wszyscy znamy te scenariusze z życia, prawda? W większym mieście na porządku dziennym jest spotkać leżącego gdzieś pod murkiem pana Janusza, który odpoczywa po upojnej nocy.

Niestety (lub stety) badacze poszli o krok dalej. Doskonale zdawali sobie sprawę, jaki stosunek mają ludzie do osób brudnych, śmierdzących alkoholem i bezdomnych. Na ogół nikt im nie pomaga, bo wszyscy wiedzą, kim są i dlaczego w takim stanie się znajdują (choć i to może być czasami błędne!). Z tego więc powodu, człowiek podstawiony przez badaczy nie wyglądał jak typowy uliczny pijaczyna.

Co więcej! Ubrany był w garnitur i wyglądał bardzo schludnie. Słowem – w niczym nie przypominał osoby, która mogłaby mieć problemy z alkoholem i z tego powodu leżała na ziemi.

Jak myślicie? Jaka była reakcja przechodniów, czyli osób badanych?

Dokładnie taka sama, jakby leżał tam pijak. Wszyscy przechodzili niewzruszeni obok leżącego człowieka, który przecież mógł mieć w tamtej chwili zawał, wylew krwi do mózgu albo udar!

Wyjaśnienie.

Nastąpiło rozproszenie odpowiedzialności, zwane też efektem widza. Wszyscy, którzy widzieli, ale nie pomogli, nie czuli się winni za swój brak reakcji, gdyż twierdzili zapewne, iż odpowiedzialność spoczywa nie tylko na nich, ale na całym tłumie, który wraz z nimi podążał. Zadziałała w tym momencie psychologia tłumu. Skoro inni nie reagują, to dlaczego ja mam to robić? Albo – Skoro inni też tutaj są, to przecież nikt nie mówi, że to ja mam udzielić pomocy.

Oprócz faktu, iż odpowiedzialność jest nam obca i nie jest wpisana w nasze naturalne, ludzkie odczucia, warto również zauważyć, że prawdopodobieństwo rośnie gwałtownie w chwili, kiedy leżącego człowieka, potrzebującego pomocy, widziałaby tylko jedna osoba. Wtedy dopiero może ona poczuć się do obowiązku zainteresowania się, gdyż doskonale wie, że jest sama i to na niej spoczywa odpowiedzialność.

Apel do wszystkich Twórców.

Czuję, że równie dobrze mógłbym uderzać głową w mur, ale spróbuję. Zresztą… Po raz kolejny.

Drogi Twórco! Drogi Influencerze! Człowieku, którego oglądają/słuchają/czytają ludzie!

Wiedz proszę, że Twoje treści docierają do ludzi. Żywych ludzi. Nie awatarów. Nie pseudonimów i nie pustych nazw, niemających sensu. Po drugiej stronie ekranu siedzi żywy człowiek. Dokładnie taki sam, jak Ty i ja. I on to chłonie. Nierzadko całkowicie pozbawiony krytycyzmu i sceptycyzmu wobec widzianych treści. Ten człowiek, który Was obserwuje, nie jest też tylko bierny. Wiele Waszych treści bierze do siebie i w mniejszym lub większym stopniu wprowadza do życia. Sugeruje się nimi, a w skrajnym przypadkach, są to dla niego życiowe drogowskazy.

Jeśli więc kłamiecie, oszukujecie, tworzycie chłam godny patologii i nawołujecie do wynaturzenia człowieka, choćby w sposób podświadomy, to myślicie, że to przechodzi bez echa pośród Waszych widzów? Zrozumcie proszę Drodzy Twórcy, że ponosicie odpowiedzialność za to, co od Was wychodzi.

zachowanie

Oczywiście, że nie możecie odpowiadać za czyjeś życie. Nikt nie może! Jednak za to, co Wy umieszczacie i w jaki sposób to robicie, jest dokładnie Waszą sprawą. Świadomość więc tego, że obserwuje Was nierzadko wiele osób, powinna Wam przyświecać w tworzeniu odpowiednich treści, pod którymi możecie się podpisać w każdej chwili dnia i nocy.

Jeśli macie problem, aby zidentyfikować, czy to, co tworzycie, jest dobre dla Waszych obserwatorów, to zadajcie sobie jedno, kluczowe pytane:

Czy powiedziałbym/powiedziałabym kiedykolwiek to samo mojej córce?

Nie ważne, czy masz dzieci, czy nie. Po prostu pomyśl, a potem wyciągnij wnioski.

Ludzie Cię widzą.

Z własnego przykładu wiem, że odpowiedzialność spotyka nas na każdym kroku. Nawet jeśli wydaje nam się, że nikt nas nie obserwuje. Oprócz tekstów, które tutaj zamieszczam, prowadzę również małą stronę na Facebooku, na której dzielę się swoimi przemyśleniami. Interakcji nie ma tam wiele, dlatego łatwo wpaść tam w pułapkę „pisania do siebie samego”. Jednak w ostatnim czasie otrzymałem komentarz i wiadomość, z której jawnie wynikało, że napisanymi przez siebie słowami wpłynąłem realne na emocje osób, które go czytały.

Teraz może to dla Was brzmieć, jak zupełne nic, ale uwierzcie, że świadomość faktu, iż Wasze słowa docierają do kogoś i realnie wpływają na życie innych osób, jest niezwykła pod każdym względem. Odpowiedzialność, jaka się w Was rodzi, jest porażająca. Tak samo, jak radość oraz szczęście, wynikające z możliwości pomagania innym.

Mały Książę miał rację?

Nie ważne więc, co robicie. Możecie prowadzić własną firmę, prowadzić swój kanał na YouTube albo być uczniem. Musicie pamiętać, że w każdej możliwe sytuacji ponosicie odpowiedzialność za to, jacy jesteście. I chcę też wskazać Wam, że możecie być także odpowiedzialni za swoje czyny względem siebie – przed sobą. W takiej sytuacji, w przypadku błędu, możecie mieć pretensje do siebie.

odpowiedzialność

Natomiast w przypadkach, kiedy wchodzicie w interakcję z drugim człowiekiem i bierzecie udział w jego życiu, wtedy zdajcie sobie sprawę, że właśnie go oswajacie. A jeśli w grę wchodzi oswojenie, to ponosicie wtedy w pewnym stopniu winę za to, jak będzie to jego życie wyglądało. Przynajmniej w danym momencie.

Zacznij od siebie.

Żeby to wszystko nie zabrzmiało jednak aż tak bardzo strasznie, chcę zdjąć z Was trochę tej presji, która narosła wokół tego tekstu. Niewątpliwie ponosimy odpowiedzialność za swoje czyny i słowa, ale uważajmy, aby nie wpaść w pułapkę zamartwiania się każdym swoim słowem. Nie żyjemy z kimkolwiek 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie jesteśmy przy każdym jego wyborze. Dlatego nie zawsze jest tak, że to nasze słowa wywołały końcową porażkę lub nieszczęście.

Aby jednak zachowywać się względem innych odpowiednio, znalazłem pewne rozwiązanie. Bardzo proste w swej naturze!

Wystarczy, żebyśmy potrafili panować nad swoim zachowaniem. To znaczy, abyśmy byli świadomi tego, co mówimy i tego, co robimy. Jeśli tylko weźmiemy odpowiedzialność za swoje (a nie innych) czyny, wtedy będzie to już połowa sukcesu, do którego niewątpliwie wszyscy ludzie powinni dążyć. A patrząc z nadzieją na fakt, że wielu ludzi, uczy się od innych, to nie można wykluczyć faktu, iż swoim odpowiedzialnym zachowaniem, możesz ruszyć w ruch machinę, która zmieni postępowanie innych osób w Twoim otoczeniu.

To jak? Wchodzisz w to?

Najczęściej spotykane spoty reklamowe przed świętami to te, które promują produkty do zakupienia w internecie czy różnego rodzaju sklepach.

Jednak hiszpańska IKEA postanowiła zrobić coś zupełnie innego. Wypuściła reklamę, która skłania do refleksji.

SPRAWDŹ FILMIK TUTAJ -> “Czy my się znamy?” 

W filmie ukazana jest sytuacja, gdzie zaproszono kilka rodzin. Każda z nich zasiadła do osobnego rodzinnego świątecznego stołu. I rozpoczęli oni grę polegającą na zadawaniu pytań o różnej tematyce. Poprawna odpowiedź umożliwiała pozostanie w dalszej rozgrywce, natomiast zła skutkowała odejściem od stołu. Początkowe pytania dotyczyły funkcji mediów społecznościowych, gwiazd, show-biznesu, oraz ogólnych informacji ze świata. W kolejnym etapie gry pytania – jak się okazało – były znacznie trudniejsze, ponieważ dotyczyły rodziny. Padały pytania typu: “Jak poznali się rodzice, jakie studia skończyła babcia, co wpłynęło na życie dziadka, jaki jest ulubiony film czy zespół dziecka”. Niestety… szybko wyszły braki, co powodowało obowiązkowe zakończenie gry dla danego członka rodziny. Na koniec poproszono uczestników o krótki komentarz.

Jak stwierdziła jedna z uczestniczek spotu:

“Cóż, odkrywałam, że wiem o mojej rodzinie mniej, niż o życiu niektórych celebrytów”.

Jest to niezwykle smutne, gdy w XXI wieku zapominamy o tym co jest tak naprawdę ważne i wartościowe w życiu. Miłośc, bliskość, rodzina, rozmowa zostaje zastąpiona najnowszymi aplikacjami, urządzeniami, historiami z życia gwiazd i celebrytów. Dajemy porwać się do wirtualnych rzeczywistości. Zaczynamy żyć czimś życiem, zamiast swoim.

Zatrzymajmy to. 

Otrząśnijmy się.

Żyjmy.

Przeżywajmy. 

Zanim będzie za późno i okaże się, że nie ma możliwości by porozmawiać, pobyć ze sobą czy dowiedzieć się czegokolwiek od tej drugiej osoby.

Chcę, abyście ten czas świąteczny wykorzystali w 100%. Byli tu i teraz ze swoimi bliskimi – rodzicami, dziadkami, rodzeństwem, wujkami, ciotkami, dziećmi, przyjaciółmi, sąsiadami. Dbajmy o naszych bliskich. Nie ma nic ważniejszego w życiu niż relacje. Niezależnie czy macie małą czy dużą rodzinę, bogatą czy biedną, zżytą czy też nie. Z pewnością masz kogoś kto jest dla Ciebie ważny i na kim Ci zależy. Zadbaj o niego. Pieniądze raz są, raz ich nie ma. Powodzenia, szczęście i radość nie występuje każdego dnia. Bliscy są pomimo wszystko. Zawsze. Są dla Ciebie, a Ty powinieneś być dla nich.

To najlepszy prezent dla nich.

To Ty tworzysz swoje więzi.

Masz je takie jakie sobie wypracujesz.

Dlatego – NIE SPIEPRZ TEGO!

#kolejne artykuły