Mapa Myśli, Czyli Jak Zrealizować Każdy Cel. | worldmaster.pl
#

Ten poradnik wyjaśnia jak stworzyć schemat, który będzie planem działania w każdej sytuacji i w każdych okolicznościach. Poznasz prosty sposób na wyznaczenie swojej ścieżki sukcesu…

Czy zapisujesz to co chcesz osiągnąć? Wiem o czym pomyślałeś! Że to zabawne pytanie, ale czy wiesz, że zamierzenia spisane na papierze są dużo częściej realizowane niż te, które krążą tylko w sferze wyobraźni? Zostało to potwierdzone naukowo.

Nie musisz mieć specjalnego notesu, chociaż bardzo go polecam. Możesz poświęcić swoim zapiskom kilka stron w terminarzu. Posiadanie odrębnego dziennika pokładowego nadaje mu oczywiście prestiż. Tak jak Twoim planom, ponieważ planowanie polega na decydowaniu o kolejności podejmowanych działań powodujących wywołanie określonych zjawisk, które nie zaistniałyby samoistnie.

poradnik, stworzyć schemat, w każdej sytuacji, prosty sposób, wyznaczenie swojej ścieżki sukcesu

PLANOWANIE

Z uwagi na czas realizacji przedsięwzięć wyróżniamy plany strategiczne, długoterminowe, średnioterminowe i bieżące (krótkoterminowe)…

Plany strategiczne to te powyżej 5 lat, zwane planami przyszłości, dzięki którym łatwo wytyczyć ścieżki postępowania, czyli może to być, np. osiągnięcie wolności finansowej… To będzie Twoja lista najbardziej wartościowych osiągnięć.

Długoterminowe – do 5 lat. Konkretne przedsięwzięcia służące realizacji nadrzędnego celu, np. zostaję szefem biura, prowadzę biznes…

Średnioterminowe – do roku, czyli odpowiedzi na pytanie, co należy zrobić, by zrealizować plan długoterminowy, np. awansuję, inwestuję w wiedzę, poszerzam zakres kompetencji, doskonalę umiejętności…

I wreszcie bieżące – to plany dnia w skali tygodnia, czyli godziny i terminy spotkań oraz spraw do załatwienia.

Zaplanowane etapy to swoisty biznesplan, a biznesplan to element planowania strategicznego. Wytycza nam cele i metody działania oraz pomaga dokonać właściwego wyboru spośród kilku wariantów.

Napisz więc konkretnie, co chcesz osiągnąć, tylko absolutnie pod żadnym pozorem nie pisz wyłącznie o małych rzeczach, typu 100 zł podwyżki…

Przyjmij koniecznie harmonogram realizacji, czyli w jakim czasie zakończysz poszczególne etapy, np. praca w obsłudze klienta, później obejmę samodzielne stanowisko pracy, następnie szefa zespołu, a docelowo biura. Tak przygotowany plan będzie przejawem Twojego twórczego działania.

To o czym napisałem wcześniej ma pomóc Tobie otworzyć nowy rozdział w życiu, dlatego teraz poznasz technikę skutecznego projektowania planu. Wiedza o tym, a szczególnie jej stosowanie pozwoli Ci od razu, na starcie, wyprzedzić konkurencję.

PRAWA I LEWA PÓŁKULA MÓZGOWA

Era informacyjna, w której żyjemy, powoduje, że bezustannie docierają do nas informacje, które musimy zapamiętać. Standardowe notatki, które każdy z nas robił i pewnie często nadal robi, albo doskonale pamięta ze szkoły, najczęściej nie spełniają swojego zadania.

Zapisane na szybko okazują się trudne do późniejszego odszyfrowania, są długie, nudne i potrzeba dużo czasu, by zapoznać się z ich treścią. Dzieje się tak ze względu na tworzenie ich niezgodnie ze sposobem działania mózgu.

Do najbardziej oczywistych wad zwykłego sposobu notowania należy dążenie do zapisania wszystkich informacji, używając skrótów tworzonych na potrzeby chwili.

Ludzki mózg, to dwie półkule odpowiadające za zupełnie różne umiejętności. Półkula lewa czuwa m.in. nad słowami, logiką i analizą, czyli jej domeną jest realne myślenie. Porządkuje świat i pozwala zrozumieć go, w przeciwieństwie do prawej półkuli dowodzącej wyobraźnią oraz kreującej marzenia i emocje pozwalające poczuć nam otaczającą rzeczywistość.

Technika planowania metodą map myśli umożliwia efektywne wykorzystanie możliwości mózgu, zmuszając do współpracy obie półkule i rozwijając zdolności twórcze – wspomaga kreatywne myślenie.

MAPA MYŚLI

Przejdźmy teraz do technicznej strony zagadnienia. Przygotuj czystą kartkę papieru bez żadnych linii, formatu A4. Na środku napisz główny temat – Twój cel. Następnym krokiem jest nakreślenie linii odchodzących od centralnego punktu.

Każda taka linia będzie dotyczyć osobnego zagadnienia. Linie mogą być takiego samego koloru, ale nie muszą. Zastosowanie różnych kolorów dla każdego pojedynczego pod tematu znacznie ułatwi późniejsze zorientowanie się w treści.

Grubość linii odchodzących od centralnego punktu ma za zadanie wskazywać na istotność poszczególnych pod tematów. Wszystkie mogą mieć mniej więcej taką samą grubość, ale można też wprowadzić rozróżnienie ich ważności.

Na końcach wyznaczonych linii należy napisać, czego będzie dotyczyć zagadnienie, a później dorysować kolejne linie, które będą dotyczyć szczegółów.

A więc na środku kartki umieszczamy napis, np. szef, od którego odchodzą linie symbolizujące ważne elementy (awansować, zwiększyć sprzedaż, itd.). Od nich z kolei odchodzą cieńsze linie składające się na pojedyncze działania, np. awansuję, gdy będę aktywny, zaproponuję nowe rozwiązania, poprawię stosunki z współpracownikami, itd.

Jest to przykład, ponieważ każdy plan ma swoją specyfikę i nie można stworzyć wzoru. Taką mapę sporządzisz na podstawie swoich obserwacji i doświadczenia.

Plan zawsze możesz rozbudować, dodając na każdym etapie jego tworzenia zupełnie nowe gałęzie. Tworząc mapę należy notować sprawnie i bez zbędnego zastanawiania się, ponieważ wykonujesz kreatywną część zadania. Dlatego najważniejszy jest swobodny przepływ myśli. Wchodząc w etap rozważania za i przeciw skutecznie hamujesz ten proces.

Polecam pisanie drukowanymi literami, które kojarzą się z czymś ważnym. Od takiego przeświadczenia już tylko krok do tego, by zaplanować to, co absolutnie niezbędne – a o to przecież chodzi. Tak oto stworzysz swój niepowtarzalny plan działania, będący misją zwaną osiągnięcie sukcesu…

Motywacja jest gotowością do podjęcia określonego działania, a w rezultacie osiągnięcia zamierzonych wyników. Wzrost motywacji może więc wynikać ze wzrostu prawdopodobieństwa sukcesu…

Motywacja negatywna jest mechanizmem opartym na różnego rodzaju karach, który polega na unikaniu i powoduje lęk przed utratą wysokości dotychczasowej płacy, czy też nawet pracy, tym samym mobilizuje do efektywniejszych działań. Natomiast motywacja pozytywna związana jest z taktyką zbliżania się do zamierzonego celu jako nagrody za poniesiony trud.

Kierunek Twojego postępowania wywołujący konkretne zachowania w określonej sytuacji, nadaje wewnętrzna konstrukcja motywacyjna. To niezmiernie indywidualny mechanizm, który uruchamia i ustala Twoją taktykę oraz kieruje ją na osiągnięcie określonego celu.

Czynniki wewnętrzne dają Ci poczucie swobody działania i możliwość zaspokojenia potrzeb. Motywacja wewnętrzna to motywacja, w której aktywność jest celem samym w sobie. Motywacja zewnętrzna to zaangażowanie się w działanie dla osiągnięcia korzyści, np. ukierunkowana jest na zysk. Ważny jest jednak dla Ciebie fakt, że możesz zwiększyć swój poziom motywacji za pomocą kilku prostych metod, które prezentuję poniżej…

motywacja, osiągnięcie zamierzonych wyników

JA NIŻEJ PODPISANY

Poinformuj otoczenie (współpracowników, partnera, rodzinę, świat) o swoich zamiarach, ale pamiętaj, że niepodjęcie przez Ciebie działania bądź niewykonanie określonych czynności może wywołać w Tobie poczucie niezgodności tego, co zapowiedziałeś, że zrobisz, z tym, co robisz.

W wyniku braku działania może ucierpieć Twoja reputacja – masz świadków swojego niepowodzenia! Musisz więc podjąć takie zobowiązanie, co do którego jesteś przekonany, że nie zawiedziesz. Jeśli wiesz, co jest dla Ciebie naprawdę ważne i na czym Ci zależy, łatwiej jest się do tego zabrać.

USTAL CZYNNOŚCI KONIECZNE

Jeżeli określone zadanie jest istotne, to wzmaga tendencję do podejmowania i kontynuowania działania. Zaplanowane odebranie nagrody po ukończeniu zadania kieruje Twoje myśli na oczekiwane wyniki, a nie przeszkody pojawiające się w trakcie podejmowania wyzwania.

Negatywne konsekwencje powodują stratę, a Ty nie chcesz tracić. Świadomość tego, że nie podejmując działania, narażasz się na utratę, zachęca do podjęcia próby. Jeżeli zaczniesz wykonywać określoną czynność, to łatwiej jest ten proces kontynuować, ponieważ pierwsze kilka minut jest najważniejsze. Odkładając rozpoczęcie na później zmniejszasz prawdopodobieństwo, że wykonasz je w ogóle.

Zaczynasz od czegoś prostego i już na początku osiągasz mały sukces, a to zachęca Cię do dalszej pracy. Jeśli zaczniesz od czegoś trudnego, możesz ponieść porażkę, która Cię zniechęci. Podejmujesz się zadania, które jest Twoją specjalnością, więc nie będzie Cię przerażać na samym początku, a znajomość tematu umożliwi lepszą organizację i pozwoli na wydzielenie z dużego zadania mniejszych. Te można szybko wykonać, dzięki czemu efektywniej wykorzystujesz czas i swoje umiejętności.

Wszystko to uprawdopodabnia sukces, a chętniej zabierzesz się za to, co ma pozytywne zakończenie. Nie zapominaj, że zawsze najlepiej mobilizować się samodzielnie, ponieważ znasz sam siebie najlepiej. Żadne słowa szefa, rodziny, partnera nie zmotywują Cię do osiągnięcia celu jeżeli nie będziesz czuł takiej potrzeby.

Są momenty, kiedy odczuwasz przypływ olbrzymiej dawki energii, jesteś zainspirowany i zafascynowany. Właśnie wtedy nie brak Ci motywacji. Problem pojawia się jednak, gdy mija pierwsza fala zauroczenia, a do osiągnięcia sukcesu droga jeszcze daleka. I to jest prawdziwa sztuka, by znaleźć w sobie siły, które pozwolą odnaleźć inspirację do dalszego działania.

WYJAZD

Wyjedź przynajmniej raz na kwartał w zupełnie nieznane Ci miejsce – to ekscytująca przygoda, która oderwie Cię od codzienności. Niech to będzie miejsce, w którym faktycznie nigdy nie byłeś. Początkowo poczujesz się obco, ale ciekawość wygra z każdą inną przeszkodą i przełamie Twoje opory. Uruchomisz procesy poznawcze i wystąpi element zaskoczenia oraz nieprzewidywalności. Odkrywanie dotąd nieznanego sprawia, że stajesz się odważniejszy.

WAKACJE BEZ LAPTOPA I KOMÓRKI

Urlop daje szansę na odpoczynek, relaks i wzmocnienie więzi z najbliższymi. Niekoniecznie musi być to wyjazd w egzotyczne miejsce. Czasami potrzebujesz natychmiastowego odreagowania. Weź wtedy dzień wolnego i spędź go tak, by nie wracać myślami do zawodowych obowiązków.

WYJŚCIE DO OPERY LUB TEATRU

Dlaczego nie kino? Może to być kino, chociaż jest to bardzo powszechne. Teatr to rodzaj sztuki widowiskowej, która odwołuje się niemal do wszystkich zmysłów. Łączy realny obraz z dźwiękiem, ukazuje bezruch oraz ruch i jest rzeczywistym spotkaniem aktora z widzem.

ROZWÓJ OSOBISTY

Rozwój osobisty pomaga zmienić otaczającą Cię rzeczywistość i podjąć wyzwanie określone jako odpowiedzialność za swoje życie. Tylko Ty jesteś za nie odpowiedzialny i nikt inny! Im bardziej niestandardowa propozycja, tym lepiej. Dlatego czytaj systematycznie książki, kup kurs online, weź udział w szkoleniu.

POCZUJ SIĘ WYJĄTKOWO

To ma być przeżycie ładujące Twój akumulator i rozwijające Twoją wyobraźnię. Nie robisz tego dla kogoś lub by komukolwiek to zakomunikować. Robisz to tylko i wyłącznie dla siebie.

Stwórz w swoim umyśle negatywny obraz przyszłości kiedy odkładasz coś na później? Czujesz nieuzasadnione lęki przed zrobieniem czegoś? Rezygnujesz? Wymyślasz wymówki? Jak będzie wyglądała Twoja przyszłość, jeżeli będziesz tak postępował? Jak daleko będziesz za innymi i jak będzie wyglądało Twoje życie za 5, 10 i 20 lat, gdy będziesz tkwił w tym samym miejscu?

Stwórz najczarniejszy możliwy obraz, doznaj tych negatywnych uczuć, które temu towarzyszą. Zobacz jak wszyscy są szczęśliwi, ponieważ osiągnęli w życiu to, czego pragnęli. A Ty nie masz niczego! Bo byłeś biernym konsumentem masowej społeczności. Jesteś zły sam na siebie, że nie wykorzystałeś pojawiających się szans i nie podjąłeś wyzwania, którego efektem byłaby realizacja marzeń.

Minęło 5 lat, a Ty siedzisz przy tym samym biurku. Jesteś o 5 lat starszy! Co się z Tobą dzieje? Minęło 10 lat – znowu to biurko? Jesteś o 10 lat starszy! Człowieku, coraz trudniej będzie Ci awansować, zmienić pracę, rozwinąć biznes, wygrać z konkurencją. Przecież za chwilę wszyscy zaczną Cię olewać i robić z Ciebie kozła ofiarnego. Minęło 20 lat… Przegrałeś! Straciłeś 20 lat życia…

A teraz wyobraź sobie, że bez wahania podejmujesz działania, pokonując wszelkie przeszkody. Zabierasz się natychmiast do każdego zadania i stawiasz sobie pytanie: „Co jeszcze mogę dziś zrobić, by być bliżej mojego celu?”. Jak wtedy wygląda Twoja przyszłość?

Poczuj te wszystkie fantastyczne emocje, które staną się Twoim udziałem, gdy osiągniesz swój cel… Teraz, kiedy przyjdzie Ci na myśl odłożenie czegoś na później, umieść ten pozytywny obraz przed sobą, by mieć go przed oczami, a za sobą ustaw ten negatywny. Odwróć się na chwilę. Widzisz, co tam jest? A teraz ponownie spójrz przed siebie…

CODZIENNIE RANO MÓW DO SIEBIE PRZED LUSTREM

„Witaj, człowieku sukcesu! Dzisiaj zwojujemy świat i osiągniemy wszystko to, czego pragniemy!”. Jest was dwóch: świadomie postępujący człowiek sukcesu i podświadomie postępujący człowiek sukcesu. Współpracujecie – ten z lustra pracuje umysłowo uruchamiając pokłady wiedzy, które tkwią w Tobie, a Ty fizycznie realizujesz zadania zbliżające Cię do osiągnięcia celu. Efekt: bierzesz od życia to, co chcesz, to co jest dla Ciebie najlepsze.

TABLICA MOTYWACYJNA

To rozwiązanie dla każdej osoby, która chce się budzić gotowa do działania, zmotywowana i przekonana do realizacji swojego celu. Co ma się na niej znajdować? Ponieważ ma służyć motywacji, powinna zawierać wszystko to, co motywuje Cię do działania: cytaty, zdjęcia i rysunki. Zrób sobie zdjęcie na tle samochodu, który kupisz i z kimś wyjątkowym dla Ciebie. Sfotografuj się na tle pięknego domu…

Prosty przepis na tablicę motywacyjną. Może to być tablica korkowa 50×50 cm. Po zakupie montujesz ją w takim miejscu, na które codziennie patrzysz, np. przy komputerze. Warto poświęcić kilka minut dziennie na ponowne przeczytanie własnej tablicy. Poniżej kilka przykładów cytatów, które mogą się na niej pojawić…

Jesteś Jedyną Osobą Na Świecie, Która Może Wykorzystać Swój Potencjał!
Najlepszy Czas Na Działanie Jest Teraz!
Nigdy, Ale To Nigdy Nie Poddawaj Się!
Wiele Rzeczy Małych Stało Się Wielkimi Tylko Dzięki Odpowiedniej Reklamie!
Wygrywa Ten, Kto Ma Jasno Określony Cel I Pragnienie Jego Osiągnięcia!

ŻYCIOWY KOMPAN

Czasami niełatwo samemu utrzymywać się w ryzach, dlatego jeśli masz kogoś, kto ma podobne cele i plany – spróbujcie działać wspólnie. Możesz też zachęcić swoją drugą połowę lub najlepszego kumpla (przyjaciółkę) do wspierania się w waszych działaniach. Kluczową sprawą jest wzajemne zachęcanie się do nieprzerwanego działania.

RYWALIZACJA

Wytwórz atmosferę przyjacielskiej rywalizacji, ponieważ współzawodnictwo leży w mniejszym lub większym stopniu w naturze każdego z nas. Wykorzystaj to, by dać sobie kopa do działania. Jeśli należysz do grupy (w pracy, w mlm lub innej grupy wsparcia) dążącej do podobnych celów lub po prostu masz bratnią duszę, to nic nie zmobilizuje was do pracy tak skutecznie jak pozytywna rywalizacja. Pamiętajcie tylko, by ustalić takie kryteria, które wszystkim dają równe szanse i nie zapominajcie o wzajemnym wspieraniu się.

UPADEK NA SAMO DNO

Nie ma silniejszego bodźca motywującego jak upaść totalnie na dno! Wyrzucają Cię z pracy, kończy się umowa, wszyscy się odwracają, albo zainwestowałeś i jak nie zrobisz wyniku to wszystko przepada. Im krótszy termin do granicy tego zdarzenia, tym bardziej zasuwasz, by nie obudzić się z ręką w nocniku. To wtedy ludzie osiągają najwięcej, bo mają zobowiązania i faktycznie chcą czegoś więcej od życia…

Obserwując mnie, czytając moje wpisy, wiesz już że nie jestem za tym, że coś w życiu trzeba lub wypada robić. Dowodem na to jest mój artykuł NIC NIE MUSZĘ!

W ostatnim czasie znów uświadomiłam sobie jak ciężko jest iść własną drogą i słuchać siebie samego, kiedy dookoła słyszy się przeróżne głosy…

Wyobraź sobie następującą sytuację. Chcesz wyruszyć zdobywać jeden ze szczytów- nie ważne jaki. Jako, że jest to Twój nowy pomysł, nigdy czegoś takiego nie było w planach z ekscytacją dzielisz się nowiną z bliskimi. W odpowiedzi słyszysz… “Tam jest zimno, nie idź tam”. “Tam nie ma nic ciekawego”. “To zmarnowany czas”. “Po co Ci to? “To niebezpieczne!”. “Weź się za coś konkretnego”. “Wiesz ile to kosztuje?” Bum! Czar prysł. Ekscytacja spadła do poziomu -100. W końcu takie słowa wcale nie dopingują.

Zgodzisz się ze mną, że wyłącznie zniechęcają i zmuszają do refleksji czy warto? Jednak załóżmy, że odrzucasz to zwątpienie bliskich i postanawiasz mimo wszystko wyruszyć. Pojawiasz się na miejscu. Stawiasz pierwsze kroki ku górze. Po drodze spotykasz różnych ludzi, a każdy z nich obdarowuje Cię kilkoma słowami. “Dawaj, dasz radę”, “Uważaj tylko przy 40 kilometrze, bo jest stromo, ale nie przejmuj się poradzisz sobie”, “Gratuluję decyzji! Trzymam kciuki!” “Do zobaczenia na szycie”.

WOW! Myślisz sobie- “Kurczę! To ma sens! Lecę!” W pełnej mobilizacji podążasz ku górze i zdobywasz szczyt.

Udało się. Jesteś wolnym i spełnionym człowiekiem.

Teraz… zastanów się… ile razy Ty zrezygnowałaś z czegoś, bo inni Cię przekonywali, że to bez sensu? Ile razy Ty odpuściłeś, bo stwierdziłeś, że mają rację? Ile razy porzuciłaś/eś marzenia, pragnienia w kąt?

W życiu możesz spotkać oba typy ludzi- tych, którzy zawsze widzą milion powodów by czegoś nie robić i tych, którzy widzą tysiące sposobów jak to zrobić. Co prawda kwestię otaczania się odpowiednimi ludźmi już poruszałam w artykule – Z kim się zadajesz takim się stajesz. Tylko o ile łatwiej jest dobrać odpowiednie grono znajomych to sytuacja znacznie się utrudnia, gdy chodzi o rodzinę. W końcu jej nie wybieramy, a członkowie potrafią być kompletnie różnymi ludźmi z różnymi podejściami i poglądami.

Natomiast z różnych przyczyn i okazji spotykamy się z nimi i rozmawiamy. O życiu, pracy, planach, pomysłach. Dla niektórych tego typu spotkania są drażliwe i męczące. Jednym z powodów wpływających na to jest fakt, że po drugiej stronie siedzi ktoś, kto nie wierzy w nic, co nie jest zgodne z jego myśleniem. Czas świąt to okres tego typu spotkań oraz ciężkich rozmów. W związku z tym postanowiłam dać Ci kilka rad jak podążać własną drogą, kiedy wokół znajdą się zniechęcające, nierozumiejące osoby .

Jak przebrnąć przez rodzinne rozmowy?

1. Uświadom sobie, że każde pokolenie patrzy w inny sposób, który jest uzależniony od wielu czynników. Wychowania, doświadczenia, przekonań, przeżyć, powodzeń, bądź porażek, wpojonych przez lata zasad i wartości.

2. Nie staraj się przekonywać. Udowadnianie racji to w tym momencie kompletna bzdura. Jak grochem o ścianę. Ty o podróżach, oni o różach. Nic z tego nie będzie- odpuść. Ty wiesz swoje, oni nie muszą. Dopiero zobaczą. Wtedy się przekonają, a jeśli nie to trudno. Ich strata. Ważne, że Ty się realizujesz, robisz to co kochasz i sprawia Ci przyjemność. Najważniejsze by Twoja dusza była spełniona.

3. Nie szukaj zrozumienia. Mimo, że utwierdzają Cię w przekonaniu, że rozumieją o co Ci chodzi, weź pod uwagę, że może wcale tak nie być. Ich spojrzenie może być zawężone i obarczone stereotypowym podejściem do pewnych spraw co znacznie utrudni pojęcie danej sprawy.

4. Przyzwyczaj się do porównań. Porównują się ze sobą, jak i z innymi. Chyba po to, aby Cię uświadomić, że każdy przechodzi taką samą drogę. Nie! Każdy przechodzi swoją drogę, która może być kompletnie inna.

5. Mów tyle ile trzeba. Nie musisz dzielić się całym planem z kimś jeśli wiesz, że spotka się to z odrzuceniem, krytyką, nie zrozumiem. W ogóle nie musisz nic mówić. Czasem w takich przypadkach milczenie jest złotem.

6. Podziękuj za wszelkie porady i gotowe rozwiązania, które dla Ciebie przygotowali. W końcu mają dobre intencje.

7. Pozostań wierny swoim marzeniom, pragnieniom i celom. Wierz w to co robisz i co chcesz robić. Nawet jeśli jesteś z tym sam/a.

Możesz sobie myśleć, łatwo Ci mówić. Uwierz, nie łatwo. Całe życie borykam się z tym, bo zawsze szłam pod prąd. I sama korzystam z powyższych kroków, bo wiem, jak gadanie innych utrudnia kroczenie swoją ścieżką. Dlatego o tym piszę, bo może masz podobnie. A nie chce żebyś rezygnował/a z siebie i swoich marzeń przez kogoś. Omija Cię wówczas życie, Twoje życie.

Kogo słuchać?

Odpowiedź na to pytanie jest banalna i prosta- SŁUCHAJ SIEBIE, swojego serca i rozumu. W końcu po coś je masz. Coś czujesz, coś myślisz. Jeśli jesteś człowiekiem, który jest świadomy siebie i chce być spełniony w swoim życiu to masz plany, pomysły, pragnienia, marzenia. To one są dla Ciebie drogowskazem, dzięki którym wiesz, gdzie się kierować. I tego się trzymaj. Jeśli tego nie posiadasz, to żyjesz, bo żyjesz i nawet nie wiesz czemu i po co (To tak na marginesie czas to zmienić! A pomoże Ci w tym artykuł Tomka – Jak odnaleźć sens w życiu?).

słuchać siebie samego, przeróżne głosyUwierz w swoje marzenia i pragnienia.

Wiadomo, że łatwiej jest działać, kiedy wokół masz pełne wsparcie, bo w razie spadku motywacji oni przychodzą z pomocą. Natomiast to tylko jeden z elementów, który pomaga w realizacji planów. Myślę, że najważniejszą rzeczą jest WIARA. W to że się uda, że to ma sens, że to przyniesie Ci satysfakcję, zadowolenie. A to największa wartość. Spełnienie, radość to uczucia, których nie zastąpi Ci nic.  Na pewno wiesz jak to jest, kiedy coś się udaje. Co by to nie było.  Urodzenie dziecka, skończenie studiów, wyjazd do Ameryki, otworzenie firmy, przebiegnięcie maratonu, co tylko chcesz. Każda z tych rzeczy sprawia, że czujemy, że żyjemy. Wiara czyni cuda. Lecz póki nie uwierzysz, że jest to możliwe- nic z tego!

słuchać siebie samegoMierz wysoko!

Nie ograniczaj swoich myśli, bo przez to ograniczasz siebie. A co za tym idzie Twoje działania też takie będą. A czemu mają takie być? Zasługujesz na to, by osiągnąć wszystko co chcesz! Spełnić wszystkie swoje marzenia. Nie mówię, że od razu, bo to jest wątpliwe. Niekiedy czeka się latami, a nawet całe życie, by niektóre spełnić. Nie znaczy to jednak, że masz się zamykać. Bądź otwartym i pewnym siebie. Bądź przekonany o tym, że to czego pragniesz w końcu przyjdzie. Wszystko jest możliwe, kiedy wierzymy i dążymy do tego.

Logika zaprowadzi Cię z punku A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie – Albert Einstein

Warto czekać

Nie wszystko na raz! Spokojnie. Wiem, że z natury chcielibyśmy mieć wszystko już natychmiast. Iść na siłownie i mieć efekty na następny dzień. Odbyć jedną lekcję języka i już go umieć. Otworzyć firmę i godnie zarabiać. Tutaj muszę Cię rozczarować. Nie da się. Każdy Twój pomysł wymaga wysiłku i czasu. Czasem tysiące godzin poświęconych nad projektami, setki zarwanych nocy, oceany wylanych łez, hektolitrów potu. Miliony myśli, chwile zwątpienia. Jednak to wszystko jest po coś.

Wydaje nam się, że już jesteśmy gotowi, aby to mieć. Zadajemy sobie pytanie “Czemu nadal tego nie dotknęłam, skoro tak długo czekam, pracuje na to?”. Widocznie jeszcze nie pora.  Może nie jesteśmy jeszcze wystarczająco silni, nie posiadamy odpowiedniej wiedzy, wytrzymałość, środków. Wszechświat wie, kiedy jest odpowiedni moment i z pewnością Cię wynagrodzi za Twoje poświęcenie, które wkładasz by to COŚ osiągnąć.  Zatem uzbrój się w cierpliwość…

Nigdy nie trać cierpliwości – to jest ostatni klucz, który otwiera drzwi. – Antoine de Saint-Exupéry

iść własną drogąNie zatrzymuj się!

Jeśli coś sobie postanowisz, dąż do tego. Najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić to zatrzymać się. Stawiaj nawet najmniejsze kroki w tym kierunku. Każdy z nich będzie Cię przybliżał do celu. Dzięki temu powoli przygotujesz się do tego w różnoraki sposób. Zobaczysz, że po podjęciu nawet prostych działań Wszechświat zacznie Cię wspierać i pokazywać, że to ma sens. Zaczną pojawiać się ludzie, możliwości, okazje. Bacznie obserwuj. Łap wskazówki. Korzystaj z nich. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Świat należy do tych, którzy go biorą – Bolesław Prus

iść własną drogą, ciężko iść własną drogą, przeróżne głosyOdrzuć negatywne myślenie

Kiedy słyszę ciągłe narzekanie, brak wiary w swój czy czyjś pomysł zastanawiam się skąd tak negatywne podejście do życia? Z takim zawsze znajdzie się dziurę w całym i nigdy nie osiągnie w pełni szczęśliwego życia. Wierz w swoje pomysły jak i w innych. Każdy ma prawo do ich realizacji oraz powodzenia. Odrzuć czarne myśli. Witaj z radością każdy dzień. Bądź wdzięczny za wszystko co masz. Pozytywnie się nastrajaj. Znajdź spokój, a wszystko się ułoży. Rób to co kochasz. To najprostszy przepis na życie. Da Ci to satysfakcje, radość, spełnienie.

Co masz do stracenia? Boisz się porażki, krytyki? Boisz się być inni? A myślałaś jak będziesz się czuła, gdy spełnisz choć jedno ze swoich marzeń? Myślałeś jak czułbyś się odrzucając wszystkie te obawy i szedł za głosem serca. A może boisz się być szczęśliwy? Wybór należy do Ciebie. Ale pamiętaj! Życie masz jedno, a nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie jego koniec. Szkoda marnować czas na nic nie wnoszące rozmyślanie. Lepiej przeznaczyć go na działanie, które może przynieść Ci wiele radości. Nie sądzisz?

„To nie ma sensu” – słyszymy niejednokrotnie z ust bliskiej osoby. Czym jednak jest ten cały sens i jak go odnaleźć w swoim życiu?

Powyższe pytanie na pewno nie należy do gatunku tych, na które odpowiedź możemy udzielić w mgnieniu oka. Posuwając się dalej, można byłoby je nazwać pytaniami z natury egzystencjalnej, a bardziej pretensjonalni odbiorcy, określiliby je jako filozoficzne. Myślę jednak, że właśnie takie pytania, rodzą w nas pewne zmiany. Skłaniają nas do przemyśleń i poszukiwania odpowiedzi, a to natomiast prowadzi do uzyskania świadomości większej, niż do tej pory.

Sens i jego definicję zostawmy osobom, które potrafią go określić w sposób, który byłby zrozumiały i klarowny dla każdego człowieka. Przyznam się szczerze, że ja tego nie potrafię. Mógłbym napisać, iż sens oznacza odczuwania pewnego stanu emocjonalnego (raczej pozytywnego), który towarzyszy nam podczas wykonywania określonej czynności lub znajdowania się w pewnym stadium życia. Tym stanem emocjonalnym może być spełnienie, poczucie dobrze obranej drogi życiowej lub odczuwanie satysfakcji w pewnym momencie swojego życia. Nie twierdzę jednak, iż jest to definicja pełna i zamknięta. Pragnę jeszcze zwrócić Wasza uwagę, że tak naprawdę ciężko jest znaleźć słowo zastępcze do „sensu” w tym znaczeniu, prawda? To też zjawisko całkiem niespotykane. Jak widać, „sens” jest ciekawszy i bardziej wyjątkowy, niż mogłoby się wydawać.

Zamiast skupiać się nad konkretną definicją, chciałbym porozmawiać z Wami o sensie, jako zjawisku, którego w swoim życiu tak często poszukujemy.

Sens życia.

Sens może być różny, ale myślę, że tym głównym i nadrzędnym jest właśnie tytułowy sens życia. Myślę, że jeśli go zabraknie, to ciężko odnaleźć sens w czymkolwiek innym, skoro wszystko składa się właśnie na życie. Przepraszam, ale sam już czuję, że powoli zaczynam filozofować, a przecież nie o to tutaj chodzi. Mam na myśli to, że sens życia ludzkiego, bardzo często jest dla nas nieodgadniony. Choć wydaje nam się, że przecież on jest, to w rzeczywistości nie potrafimy go odnaleźć. Nie zawsze i nie codziennie, ale zdarza się, że gubimy go gdzieś po drodze.

sens życia

Ten brak sensu życia, może objawiać się poczuciem beznadziejności sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy i w której tkwimy przez dłuższy czas. Sens, a raczej jego brak, może wiązać się z wiecznym szukaniem tego, co chcemy robić, a już przede wszystkim z tym, co lubimy robić. Brak tego poczucia może objawiać się chaotycznym działaniem, zmienianiem swojego zdania, a także ogólnym poczuciem frustracji. Myślę, że osoby, które poszukują sensu swojego życia, mogą czuć się zagubione. Wręcz obce w świecie natłoku informacji i życia, które tak często idealizujemy.

Każdy ma inne przeznaczenie.

Zauważmy jeszcze tylko, że tak naprawdę prawdziwy sens życia jest prosty i myślę, że każdy, kto żyje, spełnia go. Gdyby się nad tym głębiej zastanowić, to można by rzec, że sensem życia jest życie. Kropka. Koniec rozważań. Z drugiej jednak strony, można by to wzbogacić o kolejne przykłady i właśnie o to chodzi mi w tym artykule, aby trochę rozwinąć to zagadnienie. Jednak w tym aspekcie, musimy już zdać sprawę, że sens życia dla każdego z nas jest czymś innym.

Dla pana Kowalskiego będzie to obejrzenie meczu ligi mistrzów, dla pani Grażynki będą to, coniedzielne odwiedziny wnucząt, a dla aspirującego piłkarza będzie to po prostu gra w piłkę. Problem w tym wszystkim jest taki, że nie każdy z nas zna swój sens życia. Myślę, że większość z nas nie wie, czym on jest. Choć możemy żyć w błogiej nieświadomości, że wszystko jest w porządku, to jednak to momentami uporczywe kłucie w sercu, podpowiada nam coś innego. W tym właśnie tkwi cały sęk, naszych dzisiejszych, wspólnych rozważań.

Od razu zaznaczę, że nie chcę kreować się na znawcę tematu i osobę wszechwiedzącą. Na tym mi nie zależy, nawet gdybym kimś takim był. A nie jestem. Dlatego, jeśli ktokolwiek uważa, że w tym tekście powiem mu, co jest sensem jego życia, to przepraszam, ale tego nie zrobię. Nie jestem jasnowidzem ani czarnoksiężnikiem, w których czasami tak bardzo chcemy wierzyć. Po co więc powstaje ten tekst? W jakim celu go tworzę? To całkiem proste. Aby pokazać Wam wszystkim i ukazać wszystkim niedowiarkom, że sens życia jest ważny. Poza tym, być może dzięki moim słowom, zaczniecie myśleć i działać. A jeśli to już się stanie, to wtedy nie mam wątpliwości, że prędzej, czy później swój sens odnajdziecie.

Jak znaleźć sens życia?

Paradoksalnie, głównym problemem, jaki stoi na drodze do poznania swojego przeznaczenia, nie jest wcale  życie lub nasz umysł, ale my sami. To trochę tak, jak ze wszystkim. Wszelkie bariery, jakie powstają w naszym życiu, na ogół tworzymy my sami. Czy to poprzez złe nastawienie, czy to swoje zachowanie, czy to poprzez nieodpowiednie środowisko, które przecież sami wybieramy. Daleki jestem od zrzucania winy na cokolwiek innego, co nie ma bezpośredniego związku z nami.

Pisząc, że to my jesteśmy odpowiedzialni za to, że sens życia w naszym życiu nie chce się jawnie objawić, mam na myśli wcale nie tak trudną zależność.

Im mniej aktywni jesteśmy, tym trudniej jest nam ten sens odnaleźć.

aktywność

Aktywność nie oznacza aktywności fizycznej. Wtedy byłoby to zbyt proste. Aktywność oznacza dla mnie działanie, ruch. Również w ujęciu metaforycznym, wykraczającym poza granice fizyczności. To tak samo, jak z odnalezieniem tego, co lubimy robić. Zasadniczo to niejako łączę oba te pojęcia, bo (nie wiem, czy słusznie, ale tak niejako podpowiada mi logika oraz intuicja) uważam, że znalezienie tego, co się lubi i tego, co się chce robić w życiu, jest ściśle związane z jego sensem.

Bądź aktywny.

Nasze życie sprowadza się do pewnej działalności, a przynajmniej sprowadzać się powinno. Nawet jeśli jesteśmy mało aktywni, to i tak coś ze sobą robimy. Jedni oglądają telewizję, inni czytają książki, jeszcze inni chodzą do pracy, a jest też grupa, która podróżuje po świecie. Nie ma to znaczenia. Każdy z nas coś robi i to jest fakt. Tym samym, całe nasze życie to działanie. Życie jest zorientowanie na wykonywanie określonych czynności. Nawet zwykłe leżenie to też czynność. Bierna, ale nadal aktywność.

Zmierzam do tego, że jeśli coś stanowi całe nasze życie (wykonywanie czynności), to odnalezienie w tych czynnościach tego, co sprawia nam wyjątkową radość, będzie oznaczało także realne odszukanie sensu życia. Jak już to wielokrotnie podkreślałem, problemem jest jednak to, że często kompletnie nie wiemy, jak ten sens poszukać.

Sens życia można odnaleźć poprzez działanie.

Wracamy w tym miejscu do urwanego wcześniej wątku.

Aktywność powoduje, że ten sens jest nam łatwiej odnaleźć. W jaki sposób? Poprzez działanie. Im więcej robimy, im więcej czynności wykonujemy, tym naturalniej, więcej świata poznajemy. Nawet nie tylko świata, ale także samych siebie. W końcu wszystko, co robimy i wszystko, co nas otacza, oddziałuje na nas w pewien sposób i z pewną siłą. Tym sposobem zdobywamy bezcenne doświadczenie i nie mam tutaj na myśli doświadczenie wymagane na rozmowie kwalifikacyjnej o pracę. Chodzi mi o doświadczenie życiowe, które zdobywać możemy na co dzień. W każdej chwili istnienia.

Dzięki paraniu się różnych zajęć i stawianiu się w różnych sytuacjach, stajemy się bardziej zdolni i rozumiejący więcej zjawisk nas otaczających. W ten sposób jesteśmy bardziej świadomi siebie i swojego własnego poczucia sensu. Bo tak naprawdę, jeśli nie wiemy, co stanowi sens życia, to jak chcemy go odnaleźć, jeśli nie robimy nic w tym kierunku? Jestem zdania, że myślenie na ten temat potrafi wiele wnieść, ale samo myślenie na niewiele się zda, jeśli zabraknie działania. Dzięki refleksji możemy domyślić się pewnych rzeczy lub wysnuć odpowiednią teorię. Jednak jej sprawdzenie należeć już będzie do aktywności.

Konkluzja.

Aby poszukać lub chociaż zacząć szukać sensu swojego życia, powinniśmy być aktywni, w celu nabycia nieodzownego doświadczenia i zwyczajnego sprawdzenia, co sprawia nam największe poczucie spełnienia. Jeśli chodzimy do pracy, od której mamy odruch wymiotny, to wątpię, aby stanowiła ona sens życia. Natomiast, jeśli kochamy biegać i biegamy, wtedy prawdopodobnie ten sens został przez nas odnaleziony.

Czy sens życia może być złudny?

Sens życia jest bardziej złożony, niż mogłoby się to wydawać. To trochę ironicznie napisane, bo zdaję sobie sprawę, że i tak pisze już momentami delikatnie zawile. Mam na myśli fakt, iż sens życia może być rozumiany dwojako. Albo jako coś jednolitego i pojedynczego, albo jako coś wielorakiego. Sugerując się tym, co napisałem, możemy dojść do pewnego wniosku.

Ktoś może być nieszczęśliwy, z powodu chodzenia do znienawidzonej pracy i tym samym, nie odczuwać sensu. Ale równie dobrze ta sama osoba, może po pracy biegać, czyli robić to, co szczerze kocha i wtedy ten sens odnajdować, właśnie w tej aktywności.

działanie

Wybaczcie, ale nie sposób jest mi odpowiedzieć, czy takie zachowanie i taki przejaw życia oznacza, iż taka osoba ten sens życia ma, czy też nie. Intuicja podpowiada mi, że nie. Mogę nawet posunąć się o krok dalej i powiedzieć, iż jest to sens złudny. Zafałszowany przez chwilowe odczuwania sensu, podczas biegania, kiedy tak naprawdę przez resztę dnia, nie jesteśmy go w stanie nawet dostrzec. Naturalnie, takie postrzeganie siebie i swojego życia jest lepsze, aniżeli w przypadku osób, które nie mają nic, czym mogłyby się podeprzeć. Jednak nadal twierdzę, że nie jest to sytuacja, która mogłaby uchodzić za dobrą, czy odpowiednią. Co więcej, takie stworzone przez nas samych warunki, mogą tworzyć pewne komplikacje. Możemy mieć poczucie, że wszystko jest w porządku i tym samym, zaniechać jakichkolwiek zmian. Po prostu nie będziemy świadomi tego, że tak naprawdę sens życia nie jest nam znany lub nie jest przez nas praktykowany.

Sens ludzkiego życia nie jest wartością stałą.

Równie dobrze, takie przejawy odczuwania i braku odczuwania sensu, mogą być czymś normalnym. Bo tak samo, jak nie jesteśmy w stanie nieustannie być szczęśliwymi i uśmiechać się, tak i być może ten sens życia, możemy w pewnych sytuacjach tracić lub trochę gubić. W końcu czasami nasza codzienność jest nieprzewidywalna i relatywnie nie trudno jest się w niej zatracić. Niemniej jednak nadal skłaniam się bardziej ku temu, że bez względu na okoliczności, sens życia powinien w nas być i zawsze powinien być przez nas odkryty.

A jak to zrobić, już wiemy.

Trzeba się otworzyć i być aktywnym. Próbować nowych rzeczy i sprawdzać się jako człowiek. Nie jako ojciec, rodzic, pracownik, sportowiec, czy działacz społeczny. Po prostu jako człowiek. Wtedy stajemy „czyści” na początku odkrywania siebie i łatwiej jest nam odszukać w sobie czynnik, który sens życia zdefiniuje.

rozmowa

Kwintesencja życia.

Z sensem życia jest trochę tak samo, jak z wytłumaczeniem silnej woli. Przywołałem akurat ją, bo i o niej już raz pisałem, i wiem, że wytłumaczenie tego zjawiska na przestrzeni jednego artykułu, który ma być w miarę „czytodajny” dla Was (to znaczy o w miarę rozsądnej długości), jest bardzo trudne. Wręcz niemożliwe. Mimo to uważam, że tym tekstem, choć trochę nakierowałem Was na to zjawisko. Ciekawscy mogą sami zgłębiać ten temat i podzielić się ze mną owocami swojej pracy. Kto wie, może właśnie w tym, tkwi Wasz sens? Natomiast leniwi, mogą czekać, zanim ponownie nie poruszę tego tematu i zagłębię się w niego mocniej. Wasz wybór!

Sens życia jest ważny tak naprawdę z wielu powodów, ale jeden szczególnie wysuwa się na pierwszy plan. To on nadaje naszemu życiu smaku. Gdybym miał to w jakiś sposób zobrazować, to powiedziałbym, żebyście wyobrazili sobie coś, czego wyjątkowo nie lubicie robić i w czym kompletnie nie widzicie przyszłości. Jak już to zrobiliście, to teraz pomyślcie, że robicie to do końca swojego życia. Niezbyt ciekawa wizja, prawda? No właśnie.

Dokładnie tak widzę życie, pozbawione sensu.

Nie chcę poruszać bardziej dramatycznych nut i głosić Wam kazań. Mógłbym przecież napisać, że jesteśmy istotami uprzywilejowanymi i wręcz naszym obowiązkiem, jest odpowiednie wykorzystywanie daru, jaki mamy, choćby z powodu wdzięczności. Ale przecież to byłoby już zbyt pretensjonalnie. W ten sposób musiałbym też tępić wszystkich, którzy palą, piją alkohol i są otyli, a tego robić nie chcę, bo moim zadaniem nie jest wchodzenie w Wasze życie, ale zwracanie uwagi na pewne zagadnienia. Ja jestem tylko taką iskierką, która może, ale nie musi spowodować u Was zmiany. To, czy tak się stanie, zależy od Was.

Spokojnie. W końcu go znajdziesz!

Adekwatnie do tematu tekstu, napiszę, iż dla mnie, między innymi sensem życia, jest pobudzanie innych do działania. Tutaj możemy pójść ponownie dalej i zastanowić się, czy sens życia jest jeden dla wszystkiego, co robimy, czy może być różny w zależności od tego, czym się akurat paramy. To są naprawdę trudne pytania, na które znalezienie odpowiedzi pozostawiam do refleksji Wam wszystkim.

Moim zdaniem sens życia jest jeden i odnosi się do całego naszego istnienia. Jednak możemy go postrzegać pod wieloma różnymi postaciami, które objawiają się poprzez to, co robimy na co dzień. W ten więc sposób, możemy odczuwać sens życia, graniczący z euforią, kiedy biegamy i sens życia mniej odczuwalny, ale za to bardziej stały, kiedy wykonujemy zajęcie, ukierunkowane mocniej na długofalowość. W obu przypadkach ten sens życia się pojawia i uważam, że mniej ważną kwestią jest, jaki on jest i czy zawsze jest jednolity, od tego, czy w ogóle on występuje. Bo w dobie dzisiejszego zatracania się i poszukiwania własnej tożsamości, posiadanie sensu istnienia, wcale nie musi być tak pewne, jak mogłoby się wydawać.

sens życia ludzkiego

Doszliśmy do końca naszych rozważań, ale wierzę, że jest to równocześnie początek Waszego myślenia nad sensem życia. Jeśli go do tej pory nie znaleźliście – nie przejmujcie się. Szukajcie go i działajcie w swoim tempie. Jestem pewien, że on się pojawi, tylko w swoim, bliżej nieokreślonym czasie.

Trzymajcie się mocno tego, co sprawia Wam największą radość, bo to bardzo często tam tkwi sens całego naszego istnienia.

Bądźcie silni. Żyjcie sensownie. Do następnego!

Zainspirowana filmem – Rób to co niemożliwe – Caseya Neistata – „Do what you can’t”, który w lutym ukazał się na jego kanale YouTube.

Sięgam więc po swoją formę przekazu, czyli słowo.

Dlaczego film tak mnie zainspirował?

Przede wszystkim Casey pozuje jedną fantastyczną rzecz do jakiej mamy dostęp teraz, internet – a co za tym idzie środki przekazu i możliwości.

Każdy z nas może coś nagrać, coś stworzyć, coś napisać – stać się twórcą. Bez względu na to czy umiesz dobrze pisać, czy masz tylko pomysł, czy chcesz coś zrobić. Pomimo, że wiele osób wcześniej powiedziało Ci, że się do tego nie nadajesz. Zrób to.

Zainspirowana filmem – Rób to co niemożliwe – Caseya Neistata – „Do what you can’t”, który w lutym ukazał się na jego kanale YouTube.

W tej chwili masz naprawdę nieograniczone możliwości. Możesz dowiedzieć się wszystkiego i poznać każdego. Bez względu na pochodzenie, pieniądze, znajomości, możesz zacząć coś tworzyć i pokazać to światu na wiele różnych sposobów.

Oczywiście nie chodzi tylko o to żeby wrzucić po prostu coś do internetu. Jeśli masz pomysł i chcesz go zrealizować. Twoja ciężka praca, umiejętności, które teraz masz i które zdobędziesz po drodze – to wszystko ogromnie się liczy.

W szkole, w pracy, w domu – mnóstwo ludzi powie Ci, że nie możesz, że to się nie uda, że nie warto, że czegoś Ci brakuje.

Dwa lata temu nawet przez myśl by mi nie przeszło, że przeprowadzę się do innego kraju. Będę swobodnie rozmawiać po angielsku z ludźmi z całego świata i z rodowitymi Anglikami czy Szkotami (gdzie po latach nauki, wstydziłam się mówić najprostszych zdań). Nie pomyślałabym nawet, że wszelkie formalności załatwię sama, a w 1,5 tyg znajdę nie jedną, dwie prace.

Pomysł.

Dwa lata.

Co w Twoim życiu może się zadziać w pół roku, rok, dwa lata ?

Nikt nie pozna się na tym co robisz, na Twoim talencie, na Twoich pomysłach, ideach, marzeniach, jeśli będziesz trzymał je tylko dla siebie.

Żaden pomysł nie zostanie zrealizowany jeśli będzie siedział tylko w Twojej głowie.

W szkole, w pracy, w domu – mnóstwo ludzi powie Ci, że nie możesz, że to się nie uda, że nie warto, że czegoś Ci brakuje.

I co z tego?

Pokaż go innym.

Pozwól innym zobaczyć na co Cię stać.

Mów, twórz, działaj.

Zapraszam po więcej na mój blog:

monikagozdz.pl/blog

#kolejne artykuły