Lwów na weekend - szybki wypad do wschodnich sąsiadów | worldmaster.pl
#

Lwów na weekend

Byliście już we Lwowie?

Czy myśleliście o tym kierunku np na weekendowy wypad?

Wraz z parą znajomych, przez pewien czas zastanawialiśmy się intensywnie, gdzie wybrać się na weekend, aby trochę odsapnąć od pędu codziennego życia. Szukaliśmy tanich lotów, ale bez efektu. Jedyne tanie bilety trafiały się do Norwegii. Niestety do Oslo, a więc oddalone o setki kilometrów od np fiordów, które trzeba zobaczyć – także nie tym razem 😉

Kolejnym pomysłem był Budapeszt, aczkolwiek nie wiedzieć czemu, wybór również nie padł na Węgierską stolicę…

Ostatni już pomysł to Lwów – miasto na Ukrainie z mocnymi Polskimi korzeniami. Początkowo nie było zbyt dużej aprobaty na tę opcję, szczególnie po żeńskiej stornie naszej czwórki… Niemniej jednak zostało postanowione – jedziemy do Lwowa! 🙂

Teraz pora zastanowić się w jaki sposób najszybciej się tam dostaniemy, ponieważ mamy tylko weekend na dojazd, zwiedzanie i powrót. W czwartkowy wieczór dojechaliśmy z Łódzkiego w Kieleckie, gdzie połączyliśmy nasze siły. Po około trzech godzinach snu – bo przecież trzeba było omówić plan działania – wstaliśmy o 6 w piątkowy poranek, aby zdążyć na pociąg, który opuszczał dworzec PKP w Przemyślu o godzinie 10:30.

Szybki wypad do wschodnich sąsiadów

Udało się, a nawet mieliśmy czas, aby nabyć trochę Hrywien 🙂

Udaliśmy się do kasy dworcowej, w celu kupienia biletów na nasz stalowy dyliżans… i okazało się, że biletów już nie ma… 😉

Dalszy ciąg tej fascynującej historii możecie zobaczyć w dwóch krótkich odcinkach poniżej.

Zapraszam wszystkich Wordlmasterów do oglądania 😉

 

Nadeszła pora, aby przenieść się z regionu bogatego w piękne piaszczyste plaże – czyli południowej części Tajlandii, a dokładniej Phuket 😄 do mniej turystycznej części…

Mianowicie lecimy do Chiang Rai, które znajduje się na północy kraju!

Mieliśmy aż dwa loty, bo z przesiadka w Bangkoku – nie pytajcie jak to zrobiliśmy ,bo i tak nie wiem czy się przyznamy 😄

Po wylądowaniu wypożyczyliśmy samochód, którym była w miarę nowa, ale chyba z silniczkiem z maszynki do golenia Toyota Yaris 😝 którą rozpoczęliśmy objeżdżanie regiony północnego 😊

Skoro wylądowaliśmy w Chiang Rai, więc rozpoczęliśmy od odwiedzenia White Temple, czyli Białej Świątyni 😉

Jeżeli chcecie zobaczyć jak wygląda to zjawiskowe miejsce to zapraszam do oglądania kolejnego odcinka z naszej Tajskiej wyprawy 😉

Oprócz białej Świątyni zobaczycie tam też mniej popularną wśród turystów Niebieską Świątynię, której chyba bliżej do miana “kiczowatej” niż pięknej 😉

a

Misja Tajlandia

NIELEGALNE LATANIE DRONEM w Bangkoku, widoki z 60 piętra Sky Baru, małe zakupy w największym centrum handlowym, a także “floating market” bez łódek 😀
To oczywiście w wielkim skrócie czwarta część z serii “Misja Tajlandia” 🙂

Floating Market – to miejsce należy omijać! 🙂 – https://goo.gl/maps/LTnkAM8hev22

MIEJSCA KTÓRE POLECAM!

Centrum MBK – https://goo.gl/maps/sXGnHQ1LQTs
Banyan Tree Hotel ze Sky Barem – https://goo.gl/maps/ACLbtyHnA832

Zapraszam również na:

Facebook – https://www.facebook.com/Mr.Wloczykij
Instagram – https://www.instagram.com/mr.wloczykij

floating market, Misja Tajlandia

Dodatkowo Link do pierwszego odcinka z Tajlandii!

Ciąg dalszy zwiedzania Bangkoku – czyli dzień 3 w stolicy Tajlandii.

Tego dnia postanowiliśmy zobaczyć The Grand Royal Palace, czyli po prostu Pałac Królewski. Obiekt ten otoczony jest murem o długości aż 1900 metrów. Do roku `46 poprzedniego wieku służył jako rezydencja Królów – teraz odbywają się tutaj tylko najważniejsze państwowe uroczystości. Wstęp na teren kompleksu jest płatny – opłata wynosi 500BHT – w przybliżeniu ok. 60 zł (wg kursu z marca 2019).

Kolejnym miejscem, którego nie mogłem sobie odmówić – dla mnie jeden z obowiązkowych punktów na mapie zwiedzania Bangkoku. Mianowicie Lumpini Park. Największą jego ciekawostką są mieszkające tam warany, które w ciągu dnia leniwie przechadzają się przez trawniki i chodniki znajdujące się na terenie parku. Jest tam też jezioro, po którym możemy popływać wynajętym rowerkiem wodnym. Wieczorami zbiera się tu grupa ludzi uprawiających aerobik, do której możemy dołączyć, ale to właśnie warany sprawiają, że miejsce to jest jedyne w swoim rodzaju. Na terenie Parku spożywanie alkoholu oraz palenie papierosów jest surowo zabronione i podlega karze grzywny – także miejcie się na baczności! 🙂

Wieczorem odwiedziliśmy dzielnicę “China Town”, w której zjedliśmy pyszną i tanią kolację. Zachwyciła nas ona feerią kolorów, smaków i zapachów – bardzo klimatyczne miejsce. Następnie przejechaliśmy w okolicę jednej z najbardziej rozpoznawalnych ulic w Bangkoku – czyli Khao San Road – tam spróbowaliśmy owocu o nazwie “durian”. Słynie on z silnego zapachu, który niekoniecznie jest zapachem przyjemnym. Razem ze mną próbowały go jeszcze 3 inne osoby i każdy miał inne odczucia co do smaku 🙂

Wszystko to możecie zobaczyć w kolejnym odcinku z serii “Misja Tajlandia” – do czego zachęcam! 🙂

The Grand Royal Palace, paŁAC Królewski

The Grand Royal Palace, paŁAC Królewski

The Grand Royal Palace, paŁAC Królewski

The Grand Royal Palace, pałac królewski

The Grand Royal Palace, paŁAC Królewski

Jeśli nie widzieliście poprzednich odcinków z Tajlandii to zapraszamy do oglądania tutaj 🙂

Rok 2019 zaczęliśmy z przytupem, ponieważ już w pierwszym jego kwartale udało nam się odbyć 3 tygodniową podróż do Tajlandii.

Nie znaliśmy tego kraju, nie byliśmy nigdy w tej części Azji. Mimo to postanowiliśmy zorganizować ten wyjazd sami od deski do deski, a ponadto zaplanować go niemalże co do dnia! Muszę przyznać, że nie było to takie trudne.

W dzisiejszych czasach, mając pełny dostęp do internetu możemy przecież wyszukać wszystko! A nawet gdybyśmy nie znaleźli interesujących nas zagadnień, możemy posiłkować się wiedzą innych osób, które już były w tamtych rejonach, zadając pytania na tematycznych forach internetowych czy grupach na Facebook`u.

Nasza podróż trwała 21 dni i zaczęła się na dworcu autobusowym w Łodzi – uznaliśmy, że BUS będzie lepszym sposobem na dotarcie do Okęcia, niż jechać tam swoim samochodem i opłacać parking na tak długi termin. Wsiedliśmy do samolotu linii Qatar Airways – tak na marginesie, jest to już kolejny raz kiedy lecimy tymi liniami i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony z komfortu i obsługi, ale nie o tym miałem… 😉 Standardowo międzylądowanie w Doha – czyli stolicy Kataru, przywitanie z wielkim pluszakiem z wmontowaną lampką nocną w głowę i znowu lot, żeby dotrzeć do miejsca docelowego – BANGKOKU 🙂

Poniżej zostawiam kilka fotek, oraz 2 filmiki, które rozpoczynają naszą przygodę z Tajlandią 🙂

Możecie te filmy potraktować jako taki mały poradnik, który być może pomoże Wam zaplanować swoją podróż do tego kraju. Oczywiście gdybyście mieli jakieś bardziej szczegółowe pytanie – pozostaję do Waszej dyspozycji, możecie mnie znaleźć np na FB jako Mr.Włóczykij 😉

Tymczasem zapraszam do krótkiej relacji z pierwszych 2 dni tego niesamowitego wyjazdu! 🙂

Odcinek 1

Odcinek 2

tygodniowa podróż

nor_soft

podróż do Tajlandii

mde_soft

sdr_soft

tygodniowa podróż

sdr_soft

podróż do Tajlandii, tygodniowa podróż

mde_soft

nor_soft

tygodniowa podróż

qrf_soft

fznor_soft

podróż do Tajlandii

qrf_vivid

podróż do Tajlandii

qrf_vivid

sdr_vivid

qrf_vivid

podróż do Tajlandii

bsh_vivid20

#kolejne artykuły