Projekt Jordania - #1 Morze Martwe | worldmaster.pl
#

Jako, że Ryanair od października obsługuje loty do Jordanii, postanowiłem skorzystać z okazji i zakupić bilety na weekendowy wyjazd. Wystarczyło to jednak, by najważniejsze atrakcje zostały “zaliczone”.

Jordania

Jordania. Nie byłem tam sam – polecieliśmy w 3 osoby, z którymi poznałem się dopiero na lotnisku. Zważywszy na to, szczegóły całego wyjazdu omawialiśmy przez messengera. Wszystko zapoczątkował post na jednej z grup na FB o poszukiwaniu towarzyszy podróży.

W krótkiej (czasowo) objazdówce pomogło nam wynajęcie samochodu. W związku z tym przemieszczaliśmy się szybko pomiędzy najważniejszymi punktami turystycznymi Jordanii.

Pierwszym punktem naszego wyjazdu było słone jezioro – potocznie nazywane Morzem Martwym, do którego dostęp ma Jordania, Palestyna, a także Izrael.

Pojechaliśmy tam zaraz po wylądowaniu i po przejściu krótkiej procedury związanej z wynajęciem auta. Jak przebiegała droga oraz finalne pływanie w Morzu Martwym? Zobaczycie to w krótkim filmie, który udało mi się dla Was zmontować z materiału, jaki tego dnia zarejestrowałem.

Odcinkiem tym rozpoczynam krótką serię filmików z wypadu do Jordanii.
Zapraszam do oglądania.

Mr. Włóczykij.

W tym odcinku zobaczycie najmniejszą stolicę świata jaką jest Male. Po 50 minutach podróży promem z Himmafushi dopłynęliśmy do Male. Zwiedziliśmy między innymi tamtejszy targ ze świeżymi owocami i warzywami, a także największy na wyspach targ ze świeżymi rybami. Oraz udaliśmy się do muzeum narodowego, aby dowiedzieć się co nieco o historii “rajskich wysepek”.

najmniejszą stolicę świata, Male, Hammafushi

Wracamy z kolejną dawką materiału! 
Tegoroczna rajska wakacyjna wyprawa na Malediwy obfitowała w wiele podwodnych atrakcji, które z racji budżetowego charakteru wyjazdu, organizowaliśmy sobie sami. Muszę przyznać, że szczęście nam dopisało i spotkaliśmy wiele zachwycających, morskich stworzeń. Każde spotkanie było tym bardziej wyjątkowe, bo polegało jedynie na naszym szczęściu a nie sztucznie organizowanym dokarmianiu i oglądaniu ich. Bliskość zwierzaków oraz możliwość obcowania z nimi w ich naturalnym środowisku sprawiała wiele frajdy – to zupełnie inne przeżycia niż te towarzyszące nam gdy siedzimy przed telewizorem i oglądamy „kolorowe rybki” na National Geographic.

rajska wakacyjna wyprawa, wiele podwodnych atrakcji, malediwy

Głębiny, na które zdarzyło nam się wypuścić, budziły ogromny respekt – w końcu pływaliśmy w Oceanie!!
Jednak to na płytkiej wodzie, z drugiej strony wyspy, spotkaliśmy „krwiożercze rekiny”
Całe stado tych młodych ryb pozwoliło nam się podziwiać oraz nagrać.
Na tym jednak nie poprzestaliśmy i kontynuowaliśmy nasze odkrywanie lokalnej wyspy, co możecie zobaczyć w filmie wklejonym poniżej.


Miłego oglądania!

kawa, tsunami, ogromny, najwyższy budynekNajwyższy budynek, najdroższa kawa, a także najgorsze świadectwo anty ekologicznych zachowań. Sporo “naj” sytuacji miało miejsce pod koniec naszego pobytu na Malediwach. Kolejna wizyta w Male przyniosła wiele wrażeń, widoków i emocji – pozytywnych i negatywnych. Z pozytywów to piękny Park Rasrani Bageecha – nowoczesna architektura użytkowa, piękne rośliny i tropikalny klimat – to właśnie nas urzekło. Kolejny to Tsunami Monument – pomnik ku czci ofiar tsunami z 2004 roku. Ogromny biały Meczet – Grand Friday Mosque. A do tego ogromny ruch, niezliczone ilości skuterów, kutrów rybackich i samochodów.
Negatywne atrakcje to niewątpliwie niesmaczna i droga jak cholera kawa za miliony monet!!! Hańba im!
Oraz zachowania, których nasze rozumy nie są w stanie pojąć – w obliczu realnej zagłady, tubylcy przykładają rękę do zaśmiecenia i zanieczyszczenia wód i oceanów podczas gdy kosz na śmieci znajduje się tuż przed nimi.
Niestety ludzie są tylko ludźmi, ale na szczęście widoki wynagradzają wszystko!:)

Malediwy – nadal rajsko, czy może już nie?

Takie pytanie zadawaliśmy sobie spacerując po industrialnych terenach naszej wyspy. Wszystkie te widoki wzbudzały bardzo negatywne uczucia. Dominującym była złość na to, że sami tubylcy niszczą to, co mają najcenniejsze, co stanowi o wyjątkowości tego miejsca – naturę!

Malediwy czy to jeszcze raj? Takie pytanie zadawaliśmy sobie spacerując po industrialnych terenach naszej wyspy. Widoki wzbudzały bardzo negatywne uczucia.

Rosnące sterty plastikowych śmieci, stare, porzucone samochody i statki, zaniedbane parki oraz śmieci wyrzucane na lokalne plaże. To zdaje się być większym nawet zagrożeniem niż globalne ocieplenie, które podnosi poziomy wód w oceanach. Mieszkańcy mimo wiedzy na temat tych zagrożeń, zdają się nie zważać na to, jak postępują – nawet dzieci uczone w szkołach czystości, pod okiem rodziców, śmiecą na każdym kroku.. Mamy nadzieję, że w końcu się ockną bo jak tak dalej pójdzie, to nie morza i oceany odbiorą nam ten raj, ale zwykli “szarzy” obywatele Malediwów.

Na szczęście natura nie poddaje się tak łatwo i wciąż zachwyca nas swym pięknem….także na tej wyspie!🙂

 

#kolejne artykuły