PETRA - Jeden z siedmiu cudów świata | worldmaster.pl
#

Kontynuując eksplorację Jordanii dotarliśmy do Petra – czyli jednego z siedmiu cudów świata! To co tam zobaczyliśmy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zobaczyć starożytnego Królestwa Nabatejczyków, pragnę Wam to umożliwić. To jedno z tych najbardziej niesamowitych miejsc do zobaczenia na świecie, w dodatku znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Tego nie można przegapić.

Petra, jednego z cudów świata, Kontynuując eksplorację Jordanii jednego z siedmiu cudów świata, Petra

Jako, że Ryanair od października obsługuje loty do Jordanii, postanowiłem skorzystać z okazji i zakupić bilety na weekendowy wyjazd. Wystarczyło to jednak, by najważniejsze atrakcje zostały “zaliczone”.

Jordania

Jordania. Nie byłem tam sam – polecieliśmy w 3 osoby, z którymi poznałem się dopiero na lotnisku. Zważywszy na to, szczegóły całego wyjazdu omawialiśmy przez messengera. Wszystko zapoczątkował post na jednej z grup na FB o poszukiwaniu towarzyszy podróży.

W krótkiej (czasowo) objazdówce pomogło nam wynajęcie samochodu. W związku z tym przemieszczaliśmy się szybko pomiędzy najważniejszymi punktami turystycznymi Jordanii.

Pierwszym punktem naszego wyjazdu było słone jezioro – potocznie nazywane Morzem Martwym, do którego dostęp ma Jordania, Palestyna, a także Izrael.

Pojechaliśmy tam zaraz po wylądowaniu i po przejściu krótkiej procedury związanej z wynajęciem auta. Jak przebiegała droga oraz finalne pływanie w Morzu Martwym? Zobaczycie to w krótkim filmie, który udało mi się dla Was zmontować z materiału, jaki tego dnia zarejestrowałem.

Odcinkiem tym rozpoczynam krótką serię filmików z wypadu do Jordanii.
Zapraszam do oglądania.

Mr. Włóczykij.

W tym odcinku zobaczycie najmniejszą stolicę świata jaką jest Male. Po 50 minutach podróży promem z Himmafushi dopłynęliśmy do Male. Zwiedziliśmy między innymi tamtejszy targ ze świeżymi owocami i warzywami, a także największy na wyspach targ ze świeżymi rybami. Oraz udaliśmy się do muzeum narodowego, aby dowiedzieć się co nieco o historii “rajskich wysepek”.

najmniejszą stolicę świata, Male, Hammafushi

Wracamy z kolejną dawką materiału! 
Tegoroczna rajska wakacyjna wyprawa na Malediwy obfitowała w wiele podwodnych atrakcji, które z racji budżetowego charakteru wyjazdu, organizowaliśmy sobie sami. Muszę przyznać, że szczęście nam dopisało i spotkaliśmy wiele zachwycających, morskich stworzeń. Każde spotkanie było tym bardziej wyjątkowe, bo polegało jedynie na naszym szczęściu a nie sztucznie organizowanym dokarmianiu i oglądaniu ich. Bliskość zwierzaków oraz możliwość obcowania z nimi w ich naturalnym środowisku sprawiała wiele frajdy – to zupełnie inne przeżycia niż te towarzyszące nam gdy siedzimy przed telewizorem i oglądamy „kolorowe rybki” na National Geographic.

rajska wakacyjna wyprawa, wiele podwodnych atrakcji, malediwy

Głębiny, na które zdarzyło nam się wypuścić, budziły ogromny respekt – w końcu pływaliśmy w Oceanie!!
Jednak to na płytkiej wodzie, z drugiej strony wyspy, spotkaliśmy „krwiożercze rekiny”
Całe stado tych młodych ryb pozwoliło nam się podziwiać oraz nagrać.
Na tym jednak nie poprzestaliśmy i kontynuowaliśmy nasze odkrywanie lokalnej wyspy, co możecie zobaczyć w filmie wklejonym poniżej.


Miłego oglądania!

kawa, tsunami, ogromny, najwyższy budynekNajwyższy budynek, najdroższa kawa, a także najgorsze świadectwo anty ekologicznych zachowań. Sporo “naj” sytuacji miało miejsce pod koniec naszego pobytu na Malediwach. Kolejna wizyta w Male przyniosła wiele wrażeń, widoków i emocji – pozytywnych i negatywnych. Z pozytywów to piękny Park Rasrani Bageecha – nowoczesna architektura użytkowa, piękne rośliny i tropikalny klimat – to właśnie nas urzekło. Kolejny to Tsunami Monument – pomnik ku czci ofiar tsunami z 2004 roku. Ogromny biały Meczet – Grand Friday Mosque. A do tego ogromny ruch, niezliczone ilości skuterów, kutrów rybackich i samochodów.
Negatywne atrakcje to niewątpliwie niesmaczna i droga jak cholera kawa za miliony monet!!! Hańba im!
Oraz zachowania, których nasze rozumy nie są w stanie pojąć – w obliczu realnej zagłady, tubylcy przykładają rękę do zaśmiecenia i zanieczyszczenia wód i oceanów podczas gdy kosz na śmieci znajduje się tuż przed nimi.
Niestety ludzie są tylko ludźmi, ale na szczęście widoki wynagradzają wszystko!:)

#kolejne artykuły