Jaką mąkę wybrać? Komponowanie posiłków! | worldmaster.pl
#

Dość często moi pacjenci zadają mi pytania, jaką mąkę wybrać, żeby była fit, jak komponować posiłki, żeby nie musieć co tydzień zasięgać po nowy jadłospis i czy zrobienie placków z mąki pszennej to duże ryzyko dla zdrowia? Dzisiaj słów kilka na ten temat;)

Co to jest mąka? I jak się ją produkuje?

Mąka to nic innego jak zmielone ziarna zbóż i roślin. Mąkę możemy podzielić na jasną i ciemną, ponieważ mają różnoraki stopień zmielenia i oddzielenia otrąb. Jasna mąka to bardziej zmielona pozbawiona otrąb, są to mąki lżejsze i nie mają przeważnie wyczuwalnej struktury w odróżnieniu do ciemnych mąk, które są zmielone grubiej.

A więc, który typ mąki jest „lepszy”?

Mąka pszenna i żytnia razowa = typ 2000 (2% udział popiołu)
Mąka pszenna tortowa = typ 450 (0,45% popiołu)

Nie chcesz używać mąki pszennej tortowej typ 450 do wypieków ? Super! Użyj mąki pszennej pełnoziarnistej typ 2000, gwarantuje, że naleśniki będą obłędne, a omlet wyrośnie jaktalala !:) Możesz mieszać mąki pół na pół, pszenną i żytnią. Gluten pozwala na sklejenie mąki, dlatego jeśli zabierasz się za smażenie naleśników z mąki żytniej lub kokosowej to UWAGA! Więcej nabawisz się nerwów niż to warte :o. Znam to z autopsji, dodaj kilka łyżek mąki pszennej lub razowej do żytniej, z przewagą tej ciemnej, danie na pewno będzie fit 😉 Nie dajmy się zwariować. Pod warunkiem, że nie masz celiakii ani stwierdzonej nietolerancji na gluten.

Morał mąki jest taki, im większy typ mąki, tym więcej błonnika, który daje nam uczucie sytości, i nie sięgamy za chwilę po kolejną porcję wypieku. Wybierz mądrze.

Co, gdy chcesz zrobić ulubione placki z mąki gryczanej lub ryżowej ?

Ha! Nic prostszego, nie musisz wydawać 10 zł na kolejną mąkę, której często nie używasz i będzie Ci zajmowała miejsce w szafce. Masz w domu kasze gryczaną? Ryż? Super! Do uzyskania mąki właśnie to jest Ci potrzebne;)! Zmiksuj ryż lub kaszę gryczaną, żeby uzyskać mąkę, doskonale będzie nadawać się do wypieku ulubionych placków!

Mąka owsiana? Zmiksuj płatki owsiane, nie ma lepszej zabawy jak robienie mąki własnymi dłońmi 😉

Podobny obraz

http://kuchennelasuchowanie.blogspot.com/2014/02/maka-owsiana-o-korzysciach-zrob-to-sam.html

A co z komponowaniem posiłków?

Dietetyk daje Ci opcję, jak możesz zacząć się odżywiać i w jaki sposób dobrać produkty, aby pasowały;) pod względem walorów smakowych, wyglądu. Masz dość już tych samych owsianek na wodzie? Okej, więc podpowiem Ci jak możesz w 5 sekund ogarnąć owsiankę bez gotowania.

Wsyp płatki owsiane/ gryczane/jęczmienne do miski, zalej jogurtem/maślanką/kefirem/, dodaj kakao/czekoladę gorzką/masło orzechowe/ powidła/ cynamon/len/ siemię lniane/chia/ , dodaj daktyle/jagody goji/ morele, orzechy/ rodzynki/ wiórki kokosowe/ odżywkę białkową.

Mogłabym tak pisać i pisać, zrobisz owsiankę ze wszystkiego i z niczego 😉 Wytęż swoją wyobraźnie 😉

Jajecznica też nie musi być jajecznicą, wszystko co dodajesz codziennie na jajecznicę, wlej do blaszki na muffinki 😮 Wyjdą obłędne i polej keczupem lub ulubionym sosem<3

A kanapki?

Zrezygnuj z chleba, jeśli już nie możesz na niego patrzeć, poukładaj małe warzywka na ogórka, tak powstaną ogórkowe kanapeczki, lub zrób wrapa z sałaty, zamiast naleśnikowego wrapa, zawiń warzywa sałatą masłową <3 Przecież to takie proste :O

Chcesz jadłospis? nie radzisz sobie z komponowaniem posiłków?  Zapraszam do kontaktu na alezdrówko

 

 

Jak sobie poradzić ze świętami na diecie?

Dla każdego, kto przez cały rok utrzymuje dietę, okres świąteczny to nie lada wyzwanie. Zastanawiamy się, czy będziemy mogli oprzeć się pokusie, a i tak wychodzi jak zwykle ha!

Pokusa jest duża…babcie, które podsuwają kolejny kawałek makowca i mama z serii: „jedz, bo się zmarnuje”, ale jest na to sposób, nawet kilka.

Masz wybór 😉

Święta mamy tylko raz w roku i tylko pewnie raz w roku widujemy się w tak licznym gronie rodzinnym, dlatego wybierz co Ci najbardziej smakuję ze stołu. Nie musisz zjeść 12 potraw :o. Zamiast śledzia w śmietanie i majonezie, wybierz inną rybę, mniej kaloryczną. Nie musisz rezygnować z piernika i specjalnie dla siebie przygotowywać fit ciastek na stół. Piernika przygotowanego na święta zjesz tylko raz w tym roku. Nie odmawiaj go sobie, oczywiście pod warunkiem, że nie zjesz całej blachy haha!

Założenie, że w święta możesz zjeść wszystko, to błędne koło. To, że zjemy kawałek piernika, nie oznacza, że możesz jeść bez opamiętania. Wszystko w granicach rozsądku, szanuj swoje ciało, w święta traktuj je tak samo, jak przed świętami, nie świruj!! Wybieraj najlepsze, ulubione dania takie, których nie jesz na co dzień!

Szaleństwo w kuchni

Przygotowanie wszystkich posiłków na wigilijny stół to dłuuuuuugie godziny w kuchni i dodatkowy stres. Zapytaj członków rodziny, czy nie potrzebują pomocy. To będzie idealny moment, żebyś mogła/mógł kontrolować co wkładasz do przygotowywanej potrawy. Wybieraj jogurt naturalny do sałatek lub mniej kaloryczny majonez 😉 Winiary w 100 g/ 739 kcal, kielecki w 100 g/ 631 kcal. Wybierz mądrze.

utrzymuje dietę, przez cały rok, okres świąteczny

Święta, święta! Idą święta. Święta w kuchni…

Strategia? ok.

Daj sobie luz z liczeniem kalorii w święta, odpręż się z rodziną, idź na siłownie przed tym, jak usiądziesz do stołu. Wyżyj się i dodaj więcej ciężarów, jeśli spocisz tyłek na siłowni, wcale nie będziesz miała/miał ochotę na obżeranie się przy stole. Psychologiczna taktyka nigdy nie jest zła 😀

Jedz powoli, po 20 minutach uczucie sytości wysyła sygnał do mózgu, że został dostarczony posiłek. Delektuj się każdym kęsem, w święta nigdzie nie musisz się spieszyć, skup się na jedzeniu. Pomyśl w jakim stopniu w skali od 1-10 jesteś głodny/ głodna, jeśli 4, nie musisz zajadać się kolejnym makowcem.

Najstarsza i najlepsza metoda: nakładaj jedzenie na mały talerz- zawsze pomaga.

Wesołych, cudownych Świąt!

Dlaczego ziele nawłoci jest pomocne?

Ostatnio w @pytanienasniadanie mówili o ziołach nawłoci i ich wspaniałych właściwościach prozdrowotnych. Gdy pierwszy raz zdobyłam miód nawłociowy w swoje ręce, to już dzisiaj wiem, że na zawsze zagości w mojej kuchni. Miód nawłociowy ma podobne właściwości do miodu manuk, ale jest o wiele wiele tańszy. Gdy byłam 2 tygodnie temu chora to pierwsze o czym pomyślałam, to tadam! Mam miód, na pewno się wyleczę. I miałam rację, nie myliłam się, zdziałał cuda.

 

miód

Czy stosować suche nasiona nawłoci jako napar, czy może miód nawłociowy?

Myślę, że to indywidualna sprawa, zależy od tego co Ci dolega i na co chciałbyś/ chciałabyś te ziele zastosować, na stany zapalne i zakażenia jamy ustnej i gardła, sromu, pochwy, uszkodzenia skóry, wysypki, świąd skóry, otarcia naskórka polecam Ci napary z suchych nasion,  jeśli dopadła Cie paskudna grypa to miód nawłociowy to dosłownie miód na serce. Idź na targ, na pewno znajdziesz go i kupisz u przemiłej staruszki;)

Dlaczego ziele nawłoci to cud natury?

A mianowicie dlatego, że

✔ zwalcza infekcje! , (żadne przeziębienie mu nie straszne)

✔badania profesora z Poznania udowodniły, że 2x przewyższa właściwościami działanie antybiotyczne

✔działanie przeciwzapalne (m.in dziąseł, dróg moczowych, pęcherza moczowego)

✔neutralizuje wolne rodniki, zawiera flawonoidy

✔ rutyna, kwercetyna, zawarta w miodzie uszczelnia naczynia krwionośne, staja się bardziej elastyczne przy czym zmaga się z nadciśnieniem, dlatego ten miód jest idealny dla osób z wysokim ciśnieniem krwi

✔działanie przeciwmiażdżycowe, w ścianach naczyń krwionośnych tak łatwo nie odkładają się złogi blaszek miażdżycowych

✔ pomaga w skąpomoczu , ale pamiętaj że przy silnej niewydolności nerek nie można stosować ani ziela nawłoci ani miodu nawłociowego, ponieważ pobudzają prace nerek i przy tym obciążają nerki.

♥Najlepsze wchłanianie miodu nawłociowego ma roztwór ( 1 łyżeczka miodu na szklankę letniej wody, przygotowany 12h wczesniej). Bardzo dobrze odżywia organizm, gdyż zawarte substancje po rozpuszczeniu w wodzie są łatwiej przyswajalne.

P.S nie dodawaj miodu do gorących napoi i wypieków, gdyż traci swoje cenne właściwości.

A na zimne romantyczne wieczory…

Winko z nawłoci o działaniu wielokierunkowym

100 g świeżego ziela nawłoci lub 40 g suszu zalać ciepłym czerwonym winem w ilości ok. 450 ml.

Dodać 50 ml wódki, odstawić w chłodne miejsce na 2 tygodnie, po czym przecedzić.

Pić 30-50 ml winka dziennie

Winko z nawłoci poprawia trawienie, wzmacnia naczynia krwionośne, reguluje ciśnienie krwi, poprawia pracę nerek i układu moczowego, oczyszcza krew i działa przeciw miażdżycy.

Źródło: http://sekrety-zdrowia.org/nawloc-nerki-uklad-trawienny-metabolizm/

 

Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić grę, której początki sięgają roku 3400 przed naszą erą!

Przed Wami Moreska na Dziewięciu, ma ponad 5000 lat, a w Polsce jest znana jako Młynek.

Szczerze mówiąc, żeby dostać drewnianą edycję młynka (a nie taką taniochę rakotwórczy plastik z kiosku ruchu) trochę musiałem się naszukać, dlatego Wam ułatwiam to zadanie 🙂

Moreskę na Dziewięciu możecie zamówić tutaj.

A jeśli jesteście ciekawi jak Młynek wpłynął na wierzenia Celtów, to możecie zajrzeć na mój wpis na ten temat na blogu.

ponad 5000 lat

Pamiętajcie, żeby kliknąć “subskrybuj” i dać łapkę w górę jeśli podobał się Wam filmik 🙂 Powiedzcie mi też w komentarzu, czy chcecie więcej tego typu materiałów o antycznych grach.

Odwiedzcie mnie też na innych kanałach:
FB
Insta

W życiu trzeba zamknąć pewne sprawy, bo inaczej cię “zjedzą”, wyniszczą Twoje wnętrze.

Człowiek czasami żyje na wkurwie, bo już nie może, bo nie ma siły, bo już więcej nie chce. I myślisz, że to co było poukładane, znowu składa się jak domek z kart. To był trudny rok, pod każdym względem. Na nowo człowiek siebie poznał, ale przede wszystkim zakończył pewien etap życia “skąd jestem, skąd pochodzę”. 

Przejechałam się kolejny raz na zaufaniu ludzkim, ale wyciągnęłam z tego także wnioski. Odbyłam mnóstwo rozmów, zarazem tych pięknych ale nie zabrakło także tych, chwytających za serce.

Mnóstwo dramatów i że każdy ma rację, swoją rację. Po sukcesie książki online “kobieta z blinami” nie nadążałam odpisywać na wiadomości. Prosicie o wydanie papierowej, więc myślę nad tym.

W życiu trzeba zamknąć pewne sprawy, bo inaczej cię "zjedzą", wyniszczą Twoje wnętrze. dzieci człowiek życie

Dzisiaj trochę inny temat. Temat, który jest obecny w każdej rodzinie, w każdym gronie, obecny wszędzie.

Czy można w życiu być kilkukrotnie odrzuconym przez jedną osobą? Można! Co czuje człowiek, który odrzuca swoje dzieci a później ma kolejne. Zawsze twierdzę, że nie można szczęścia budować na czyimś nieszczęściu. Nie można jednego dnia kochać, a drugiego zapomnieć. W szczególności jeśli chodzi o dzieci.

Dzieci porzucone przez rodziców, całe życie szukają swojego odbicia, porównują się, tylko do końca nie wiedzą z czym. Bo jak porównać się, zderzyć się z osobą, której nie znasz.

Dzieci potrzebują wzorca, tego podstawowego, które powinien rodzic przekazać. Jeśli go nie ma, przekazują go inni. Darzą miłością, czułością, zastępują to wszystko, kiedy powinien przekazać ktoś inny.

Co jeśli rodzic zawodzi? Z jednej strony masz zapewnioną miłość, ale z drugiej strony wiesz, że życie innych wygląda inaczej. Dorastasz i nie myślisz o tym wszystkim, bo codzienność staje się naturalna.

W dorosłym życiu chcesz być idealna. Idealne studia, kursy, języki, praca, rodzina i żyjesz w takim napięciu, że nie możesz pokazać, że coś się nie uda. Żyjesz na wielkiej bombie, że w którymś momencie stwierdzasz, że już nie możesz, że trzeba wyluzować, że to twoje życie i nic nie musisz sobie udowadniać. Jesteś wartościowym człowiekiem. Poranionym, ale z doświadczeniem.

Nie jesteś odpowiedzialny za błędy dorosłych, bo to ich błędy. Jak możesz wyciągnąć dłoń, kiedy wiesz, że zostanie odrzucona a nawet w trakcie zostało wypowiedziane “nie chcę”.

Zawsze się zastanawiałam, co czuje ta “druga kobieta’, która mając swoje dziecko, budując swoją rodzinę, zabiera “coś’ innym dzieciom. Czy kiedyś pomyślała?

Co czuje ojciec, który porzucił swoje dziecko, a obok biega inne dziecko? Tego nigdy się nie dowiem, bo nic nie zostało, żaden list, żadne słowo tylko zwykłe paragrafy prawne o które nie chcesz walczyć, bo wiesz, że jeszcze bardziej cię wypalą. Skoro za życia nic ci nie dał, to i teraz też nie chce.

Jedni mówili “pokazał jak słabym był człowiekiem”, ‘nie brudź sobie rąk, bo nie warto”, “walcz, masz takie same prawo do wszystkiego, bo to on ciebie zostawił”, “niech się zadławią”. Miałam dosyć tych rad, uwag i tego nagłego całego zainteresowana. Czułam się zmęczona. Nie chciałam się wypalać, nie chciałam, żeby znowu ktoś mnie na nowo składał.

Przeszłości nie da się zmienić, ale przyszłość da się nakreślić.

Moja przyjaciółka zawsze mi mówi, że “jestem mądrą i inteligentną osobą. Czasami błądzę, ale  umiem wyciągnąć wnioski.”

Czy mam żal do człowieka, który mnie zostawił, którego nie poznałabym na ulicy, bo pamięć się zatarła. Nie był obecny w życiu, w chorobie, w szczęściu i nieszczęściu. Żal był, bo mógł nakreślić kilka słów, zwykłych słów. Dlaczego?

Pewny przedział w życiu został zamknięty. Został wykrzyczany. Przegadany.

Wiem, że niedaleko jest “osoba”, gdzie płynie po części ta sama krew i chce na nowo odbudować to wszystko.

CZAS – ŻYCIE

 

 

 

#kolejne artykuły