Jak robić OSTRE zdjęcia? - Wstęp | worldmaster.pl
#

Wiek to tylko liczba, a dorosłość to nie koniec życia. Jak robić OSTRE zdjęcia? - Wstęp.  Główne powody, dla których Twoje zdjęcia mogą nie być ostre: Jarek Wasilewski Fotografia.

 Główne powody, dla których Twoje zdjęcia mogą nie być ostre:

Jak robić OSTRE zdjęcia? - Wstęp.  Główne powody, dla których Twoje zdjęcia mogą nie być ostre: Jarek Wasilewski Fotografia.

1. Źle wybrana ostrość — nie ostrzysz na tym, na czym powinieneś lub masz ustawiony zły tryb ostrzenia.

2. Zbyt długi czas migawki — wtedy dostajesz poruszone zdjęcie: albo poruszysz obiektywem, albo rozmyje Ci się Twój ruchomy obiekt.

3. Poruszony obiektyw — czas otwarcia migawki to jeden z powodów. Dołóżmy do tego brak stabilizacji, niestabilną postawę podczas zdjęć czy też brak statywu. Zdjęcia z długim czasem naświetlania to kolejne wyzwanie.

4. Poruszony obiekt — gdy pląsa Ci modelka, rusza się kwiatek na wietrze czy śmiga w kadrze pędzący samochód. Możesz się wtedy ratować, choćby wybierając odpowiedni tryb ostrości, czyli autofocus.

Jak robić OSTRE zdjęcia? - Wstęp.  Główne powody, dla których Twoje zdjęcia mogą nie być ostre: Jarek Wasilewski Fotografia.

5. Nieodpowiednia głębia ostrości — jeżeli dobierzesz zbyt płytką głębię ostrości, to poza ostrość wypadnie wszystko „poza zakresem”. O ile w portretach chcemy rozmyte tło, to przy fotografii krajobrazu niekoniecznie. Kolejnym wyzwaniem jest fotografia makro, gdzie trzeba będzie sobie radzić z pomocą „focus stackingu”.

6. Problem z obiektywem — czasami zdarza się, że masz obiektyw, który nie trafia i musisz go skalibrować. A czasami
Twoje frustracje wynikają z zabrudzonego szkła, które rozmydla obraz.

7. Nieodpowiedni sprzęt — z reguły tani sprzęt ma swoje mankamenty, np. Twoje zdjęcia będą znacząco nieostre na rogu kadru lub przy skrajnych wartościach przysłony. Tu też możesz coś zaradzić — odpowiednio dobierając wartość przysłony. I w drugą stronę: czasami nawet najdroższy aparat może Ci utrudniać życie: np. w fotografii makro lepiej sprawdza się aparat bezlusterkowy od lustrzanki — ma mniejszą matrycę.

8. Problem z ostrzeniem — czasami Twój obiektyw nie potrafi znaleźć punktu ostrości — najczęściej chodzi o trudne warunki. Gdy jest za ciemno lub to, co fotografujesz, nie ma odpowiedniego kontrastu.

9. Źle przygotowany plik do publikacjipublikujesz na Facebooku i Twoje zdjęcia nie wyglądają tak dobrze, jak u Ciebie na ekranie? Złe ustawienia eksportu w Lightroomie czy Photoshopie potrafią popsuć ostateczny efekt.

To podstawowe problemy. Na pewno znajdziesz też inne — ale wierzę, że jak rozwiążemy te najczęstsze, to i tak będzie Ci łatwiej zrobić ostre zdjęcia.

Już wkrótce ciąg dalszy…

Jak robić OSTRE zdjęcia? - Wstęp.  Główne powody, dla których Twoje zdjęcia mogą nie być ostre: Jarek Wasilewski Fotografia.

fot.: Pszczoła – Krzysztof Jach

Fragment Foto poradnika. Jak robić ostre zdjęcia?

Autorzy – poradami i doświadczeniem podzielili się:
Jarek Wasilewski || Robert Nowak || Krzysztof Jach || Roman Szybura || Damian Fijałkowski
Jarek Hauber || Kacper Zięba || Sebastian Kopczewski
Maciek Olszewski || Krzysztof Sokalski || Andrzej Kazik Firkowski
Adam Myszkowski || Rafał Lemke || Krystian Gąciarski
Piotr Krzyżanowski || Emilia Mańk || Radosław Adamski || Piotr Jeske
Robert Melon || Mariusz Kalinowski || Artur Adamski || Martyna Kubicka

Opracowanie graficzne:
Tomasz Lerczak

Opieka mentorska i redakcja:
Tomasz Zienkiewicz (zieniu.pl)

WERSJA: marzec 2018

Gdy mówię o testowaniu sklepów internetowych moi rozmówcy (potencjalni Klienci) często otwierają szeroko oczy i mówią: „Testowanie sklepu? Po co, skoro mam zamówienia przez sklep i wszystko działa jak należy?”.

Mają oczywiście prawo do takiego podejścia – co często wynika z niewiedzy – jednakże zapominają, iż takie podejście prędzej czy później może zaprowadzić ich biznes w kłopoty. Może zdarzyć się tak, że ktoś zamówi „ilość hurtową” jednego produktu, np. 500.000 sztuk, gdyż nie ograniczyliśmy na sklepie maksymalnego zamówienia ilościowego lub blokady do stanu magazynowego. Może się również okazać, że wpisując w pole logowania na sklepie odpowiednie ciągi znaków, otrzymamy dostęp do całej bazy danych z danymi Klientów. To są oczywiście skrajne przypadki, jednak często występujące.

Warto również spojrzeć na sklep pod kątem tzw. Web Usability, czyli po prostu użyteczności serwisu internetowego ale o tym w innych wpisach

Co zatem warto przetestować w naszym sklepie?

Najlepszą odpowiedzią jest odpowiedź: wszystko! Jednakże warto przyjrzeć się poszczególnym elementom z osobna. Zacznijmy jednak od początku. Sklep internetowy najczęściej posiada pewne stałe elementy wymagające oczywiście przetestowania.

Na stronie głównej należy przyjrzeć się bliżej m.in.:
– wyszukiwarce,
– produktom promowanym,
– slajderowi (jeśli takowy istnieje),
– menu,
– stopce,
– linkom do socjal mediów,
– zapisowi do newslettera,
– danym kontaktowym.
– logowaniem,
– itd.

Warto, abyś zwrócił także uwagę na elementy graficzne typu linki – czy wyświetlają się poprawnie i kierują w odpowiednie miejsce. Każdy z elementów należy odpowiednio sprawdzić i przetestować.

To jednak dopiero początek

Kolejnym elementem jaki należałoby sprawdzić to UX oraz UI. Co oznaczają te skróty i dlaczego są tak ważne piszę w osobnych wpisach. Jest to na tyle ważny i szeroki temat, że poświęciłem temu nawet osobną kategorię. Tutaj jedynie napomknę, iż patrząc na stronę główną powinna być ona „przejrzysta” dla internauty jak i „łatwa w obsłudze”. Co mam na myśli? Otóż pewne stałe elementy powinny się znajdować w miejscach gdzie zazwyczaj się znajdują: ikona koszyka w prawym górnym rogu, obok link do logowania użytkownika itp. Internauci są przyzwyczajeni do tego typu układu poszczególnych elementów i tam właśnie będą ich szukać – musisz o tym pamiętać. Wszelkie zmiany położenia „stałych” elementów jest oczywiście z jednej strony innowacyjne i ciekawe, z drugiej strony może być wielce ryzykowne, że Klient szybko nas opuści nie znajdując podstawowych funkcji jak np. wyszukiwarka produktów.

Jak sam widzisz, temat testowania sklepu internetowego jest tematem niezwykle obszernym jak i ważnym. Pamiętaj, że dzięki dobrze stworzonej logice sklepu, przetestowaniu witryny jak i dopracowaniu wszelkich aspektów User Experience – sklep może zwiększyć obroty nawet kilkukrotnie. To właśnie dzięki odpowiedniemu testowaniu i wyłapaniu błędów, nie będziesz się już dziwić dlaczego Klienci odchodzą ze strony – zganiając ten fakt na brak jego zainteresowania naszymi produktami.

Powstaje zatem pytanie: Jak testować?

Otóż nie ma na to jednoznacznej i krótkiej odpowiedzi. Na łamach tego bloga będę się starać przybliżyć Ci różne sposoby jak i metody testowania poszczególnych elementów strony. Postaram się przedstawić jak zabrać się za testowanie „własnoręczne” sklepu. Od razu jednak podkreślam – bez odpowiedniej wiedzy i praktyki, jaką dysponują wykwalifikowani testerzy, może być Ci niezwykle ciężko poprawnie przetestować sklep uwzględniając jego najbardziej wrażliwe elementy. Dlatego polecam podejście bardziej pragmatyczne i skuteczne: po wstępnej własnej analizie strony – skorzystaj z usług osoby zawodowo zajmującej się testowaniem w szczególności sklepów internetowych. Tak, zgadza się. Również w temacie testowania występują specjalizacje – możesz spotkać testerów aplikacji mobilnych, testerów sklepów internetowych czy nawet aplikacji desktopowych. Dlatego zanim zaczniesz od razu szukać testera do sprawdzenia twojego sklepu – odezwij się do mnie – na pewno polecę Ci osobę godną zaufania i sprawdzoną w temacie e-commerce.

Artykuł ten znajdziesz również na moim blogu: http://sjakubowski.pl/blog

Ostatnio zaopatrzyłem się w dwie koszulki. Jedna ze sklepu Reserved, druga z Surge Polonia. Wszystko po to, by przedstawić Wam siłę prostej techniki grywalizacyjnej.

Innymi słowy, wielka bitwa na koszulki. I mam nadzieję, że jak opublikuję ten film to zostanę jednak dobrze zrozumiany, zwłaszcza w świetle wyborów, echa marszu wolności w Lublinie, etc. Wiecie, obejrzyjcie i odetnijcie się na ten czas od konotacji politycznych i poglądowych.

koszulki, dwie koszulki, techniki

Z filmu dowiesz się:

– W co grałem w 2009 roku
– Jak wygląda grywalizowana koszulka z użyciem Augmented Reality
– Kto lepiej moim zdaniem angażuje fanów i buduje wokół siebie społeczność. Reserved, czy Surge?
– JAK można wykorzystać grywalizację do swoich działań

Mam nadzieję, że będzie interesujące, jeśli dowiesz się czegoś ciekawego, to proszę udostępnij ten film dalej.

Czym tak naprawdę zajmuje się Fundacja Dobry Pomysł?

Naszym celem jest pomoc w przeprowadzeniu remontu osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji z przyczyn losowych niezależnych od nich, np. choroba ich samych lub choroba czy śmierć bliskich. Nie chcemy pomagać osobom, które mając trudną sytuację, nie dążą do jej poprawy i na przykład jeszcze ją pogarszają, trwoniąc pieniądze na alkohol czy papierosy.

Nasza pomoc skierowana jest też do osób, które MUSZĄ wykonać remont. W przeciwnym wypadku dalsze użytkowanie pomieszczeń jest niemożliwe, niebezpieczne lub bardzo uciążliwe. Na przykład naprawimy sypiące się i odpadające tynki na ścianach czy sufitach.

Chętnie też pomożemy w zmianie funkcjonalności, np. wydzielimy pomieszczenie na łazienkę, jeżeli nie było jej do tej pory w mieszkaniu. Czy zamienimy wannę na prysznic, aby ułatwić niepełnosprawnej osobie codzienną toaletę.
Przede wszystkim zaś, pomożemy w zorganizowaniu remontu, czyli pomożemy ustalić, jakie prace remontowe trzeba wykonać, w jakiej kolejności oraz jakich dobrać fachowców.

W takim razie teraz pytanie, także w nawiązaniu do niedawnego postu z historią o Ani, Marku i Janku. Czy robimy długo, drogo, czy byle jak, bo przecież nie da się szybko, tanio i dobrze? Fajnie by było być takim ( jak to napisał jeden z naszych czytelników) swojego rodzaju „Kapitanem Planetą”. Powstał z trzech żywiołów, takich jak: krótki czas, wysoka jakość i niska cena.

behance.net

Remont – dobrze, szybko i Tanio

Na pewno nie zamierzamy robić byle jak, jednak wiele prostych prac będzie wykonywana przez wolontariuszy. Nie mają  oni na tyle doświadczenia, aby wykonać tę pracę perfekcyjnie i na najwyższym poziomie. Z doświadczenia jednak wiem, że sporo wykonawców nie wkłada tyle zaangażowania i serca w swoją pracę co nasi wolontariusze. Dzięki temu wiele zadań wykonują na dużo niższym poziomie niż oni.

Korzystając z pomocy fachowców, nie mamy zamiaru za nich przepłacać. Postaramy się poszukać takich, którzy najlepiej poradzą sobie z danym problemem, więc najczęściej nie będą najtańsi. Tam, gdzie w grę wchodzą większe koszty, będziemy szukać pomocy wśród darczyńców i sponsorów. Skorzystamy także z wcześniej zgromadzonych środków fundacji.
Nie jest to łatwe zadanie, ale z pomocą naszej społeczności damy radę, a na pewno zrobimy wszystko, co w naszej mocy!

Fundacja Dobry Pomysł

Dla wszystkich osób, które przeczytały ten post do końca, mamy niespodziankę:) Pierwszą z trzech zabawnych historii o remontach, które dla Was przygotowaliśmy, wyślemy na priv. Wystarczy napisać w komentarzu „chętnie przeczytam”.

Wystąpienia publiczne, to temat mega szeroki, ale ostatnio coraz bardziej zacząłem podchodzić do niego tak, by nie wymyślać nie wiadomo jak skomplikowanych technik, ale wrócić do korzeni. Tak, by wystąpienie było inspirujące i interesujące. Natrafiłem wtedy na jedną starożytną poradę, którą podawał jeszcze Arystoteles i którą postanowiłem sprawdzić i wdrożyć. Okazało się, że jakość moich wystąpień podniosła się już po pierwszym razie.

Chodzi oczywiście o arystotelesowską trójcę: etos, patos i logos. W skrócie, aby ludzie chcieli Cię słuchać, powinieneś zapewnić te właśnie trzy elementy w swoich wypowiedziach. Rzeczy takie jak mowa ciała, czy przerywniki, stres podczas wystąpień schodzą na drugi plan. Najważniejsze są etos, patos i logos. No dobra, ale o co w zasadzie chodzi?

Etos

Etos, to ta część wystąpienia, która odpowiada za budowanie autorytetu. Czy jesteś faktycznie odpowiednią osobą, na odpowiednim miejscu? Z jakiej racji słuchacze mają Cię wysłuchać? Jeśli chcesz ustanowić etos na samym początku, to powinieneś podać kilka informacji o sobie. Takich które podbudują Twój wizerunek, ale jednocześnie nie będą przechwalaniem się. Przedstawienie się w dobrym świetle to to, o co nam chodzi.

Patos

Patos odpowiada za emocje. Już tworząc grywalizację projektów na początku kariery szybko zauważyłem, że ludzie skupiają się o wiele lepiej na dowolnej czynności jeśli towarzyszą jej emocje. Coś musi ich porywać. Idealnym narzędziem do wywoływania emocji jest opowiadanie historii, czyli storytelling. Angażująca opowieść, z której z kolei wynika jakaś mądrość, to w moim odczuciu idealny sposób na to, by wkręcić kogoś w swoje wystąpienie. Aby natomiast opowiadać dobre historie, trzeba wiedzieć jak mogą one wyglądać, a w tym pomóc może choćby Gra Storytellingowa – „Bohaterowie”.

Logos

Czyli merytoryka. Wiedza. Twarde dane i statystyki. Co ciekawe, nie powinno ich być za wiele, a niestety to najczęstsza bolączka wystąpień. Masz do zaprezentowania jakąś czystą wiedzę, albo raport, albo inne tabelki. Przecież to jest nudne jak flaki z olejem, a jednak jak trzeba, to trzeba. Niestety, wystąpienia opierające się tylko na podstawie wiedzowej szybko stają się nieciekawe i trudno się na nich skupić, co dopiero zainteresować nimi i zapamiętać z nich cokolwiek. Dlatego, moja porada jest taka, by nie przesadzać z logosem. By było go trochę mniej (jednak) niż patosu.

Procentowo rozmieściłbym to tak, że w ciągu całego Twojego wystąpienia:
etos – 10%
patos – 50%
logos-40%

Planując wystąpienie w ten sposób masz naprawdę większe szanse na to, że odbiorca naprawdę zapamięta te 40% merytoryki. Serio, lepiej jest czasem odpuścić z pakowaniem wiedzą, a dać sobie i innym czas na przetrawienie i skomsumowanie tego, co przekazujesz poprzez prowadzenie wypowiedzi emocjami.

Podsumowując: pamiętaj o etosie, zluzuj z logosem, daj więcej patosu (emocji!!!),  a Twoje wystąpienia będą o wiele lepsze już na starcie.

#kolejne artykuły