Gdzie się podziały gry na co-op'a? | worldmaster.pl
#

Kto z nas nie pamięta czasów wspólnego grania w Tekkena i Fifę na domówkach?

Ja wspominam to jako fantastyczną zabawę. Co było faktorem, który sprawiał najwięcej frajdy? Przebywanie w tym samym pomieszczeniu, wzajemne kibicowanie, sprzeczki i śmiech.

Dlaczego twórcy gier odbierają tą przyjemność młodszemu pokoleniu?

wzajemne kibicowanie, twórcy gier

Jako miłośnik grania na konsoli zaczynałam od PS2, potem PS3, Xbox One. Z każda kolejną generacją konsol liczba gier w lokalnym trybie kooperacyjnym drastycznie maleje.

O ile jeszcze na PS3 było sporo świetnych RPG’ów dla dwóch osób (jak Sacred 2 czy Diablo 3) o tyle One dysponuje bardzo ubogim wyborem. Chociaż Gears of War 4 czy seria Borderlands sprawiła nam sporo frajdy to niestety nie kupuje się konsoli za 2 tysiące, żeby odpalić na niej 3 gry. Jasne, że gram też sama w tytuły dla jednego gracza (moje ulubione to serie Tomb Raider i Assassin’s Creed).

Najbardziej lubię grać z mężem, dlatego z powodu nielicznego wyboru gier kooperacyjnych jestem niezadowolona jako konsument.

twórcy gier

Chciałbym zwrócić jednak na inny aspekt tej sytuacji. Uwielbiam możliwość interakcji ze współuczestnikami, czego moim zdaniem zdalny tryb kooperacji zupełnie nie zapewnia. Przecież wspólna gra to nie tylko zabawa. To też uczenie się nawiązywania relacji z rówieśnikami, tworzenie relacji międzyludzkiej, doskonalenie zachować społecznych.

Moim zdaniem to niesprawiedliwe, że dzisiejsze dzieci czy nastolatkowie pozbawieni są tej możliwości. Rozwój technologiczny i tak już wyrządził wystarczająco dużo szkód w rozwoju społecznym młodego pokolenia. Zastanówmy się, czy na serio chcemy wychować pokolenie nolife’ów?

Dzieci wolą siedzieć z nosami w telefonach niż bawić się razem, więcej gier z lokalnym trybem multiplayer bardziej zachęcałyby do wspólnego spędzania czasu, do interakcji społecznej a tym samym do rozwoju.

A Ty co o tym myślisz?

Czy wiecie, że pierwszy przypadek wykorzystania gry jako narzędzia typowo szkoleniowego, to przypadek z Polski? Co więcej z XVI wieku!!! Tak, więc wszystko zawdzięczamy grom karcianym 🙂

grom karcianym, gry jako narzędzia

Najpierw dałem to jako zadanie na zajęciach ze studentami: skąd bierze się fenomen Fortnite? Czy to zasługa świetnego designu? Model biznesowy, moda czy strategia? Czy może wszystko na raz?

Oczywiście, żeby nie być lamerem, sam musiałem się przygotować. Więc czytałem. Grałem (trochę). Czytałem więcej. Rozmawiałem. I czytałem.

Bartosz Filip Malinowski

Jestem strategiem, analitykiem, konsultantem i kreatywnym. Założyłem agencję doradczą WeTheCrowd, gdzie doradzam markom z sektorów kreatywnych. Staram się także zachęcać projektantów i twórców do myślenia niekonwencjonalnego na vlogu Bez/Schematu. Jeśli chcesz ze mną współpracować, napisz: bfm@wethecrowd.pl

Fortnite

Tym razem wpis trochę mniej biznesowy, ale na pewno interesujący. Czy wiedzieliście, że istnieje teoria mówiąca o tym, że to właśnie gry dały początek wielu wierzeniom, kultom i praktykom religijnym, jak i magicznym? I nie, nie chodzi mi tutaj o pochodzenie kart tarota (które przecież swój początek miały w zwykłych kartach), ale o jedną konkretną grę, która odmieniła życie celtów oraz która do dzisiaj wprawia samozwańczych geomantów w zadziwienie. Przed Wami ukryta historia Moreski na Dziewięciu.

Jeśli nie wiecie, co to za gra, to nic dziwnego 🙂 W Polsce jest znana bardziej pod nazwą „Młynek”. W szczegółach opowiadam o niej tutaj:

I teraz wyobraźcie sobie to. W czasach późnej starożytności dochodzi do zderzenia kultur i cywilizacji. Mamy militarny i rozwijający się światowo od setek lat Rzym i mamy pozostających w lasach celtów. Cywilizacja zachodnia zderza się z mistyką lasu i tajemnicami druidów, którzy nie byli wcale tacy głupi. Brakowało im tylko dobrych matematyków, którzy posłużyliby się logiką.

Zamiast tego, Celtowie rozwijali swoją matematykę, astronomię i geometrię w ścisłym połączeniu z głęboką duchowością i wiarą w nadprzyrodzony porządek dziejów. Zgodnie z wieloma źródłami, Celtowie potrafili śledzić gwiazdy. Znali rozkład dni w ciągu roku i czcili (podobnie jak wcześniej wiele innych kultur) dni przesileń wiosennych i jesiennych, jak i pory roku. No i teraz zaczyna się zabawa. Postaram się Was przeprowadzić przez ciąg myślowy Celtów, żebyśmy tak jak oni zachwycili się Moreską, gdy przybyła w końcu do ich krain razem z rzymskimi legionistami.

Cykl słońca

Widzicie, celtycka ekipa z Francji, Anglii i Irlandii szybko zdała sobie sprawę, że przyroda działa w cyklach składających się mniej więcej z 4 okresów. Wiosna, lato, jesień, zima. Kto to zrozumiał mógł przygotowywać się na trudy zimy i wykorzystywać okazje w lecie. Podporządkowanie się cyklowi dawało większe szanse na przetrwanie. Było darem od bogów. Ale to nie wszystko, bo przecież nie tylko pory roku są cztery. Mamy też 4 kierunki. 4 kończyny. 4 żywioły. Generalnie, czwórka ma ogromne znaczenie w życiu całego świata. A wiecie, co jest geometrycznym idealnym odzwierciedleniem czwórki? Kwadrat. Foremny, czworoboczny kwadrat. Nic więc dziwnego, że takie kwadratowe rysunki zaczęły pojawiać się tu i ówdzie w domostwach celtyckich, na skałach i w jaskiniach:

młynek, gra, co to za gra

Ten akurat rysunek został znaleziony w Szwajcarii, ale podobne można było znaleźć na terenach należących do Celtów. Kwadrat w kwadracie, a pośrodku – człowiek

 

W jakiejś dziwnej, półmagicznej, a półnaukowej interpretacji świata Celtowie wierzyli, że człowiek jest pośrodku tych wszystkich czwórek. Zauważcie dodatkowo, jak bardzo przypomina to labirynt, w środku którego jest człowiek. Jeśli go znasz i ogarniasz i postępujesz wedle zasad  labiryntu czwórek- będzie Ci się w życiu powodzić. A od powodzenia nie daleko już do wszelkiego rodzaju przesądów i dobrych wróżb.

Wierzono zatem, że w czasie przesileń trzeba odprawiać różnego rodzaju tańce. Że trzeba wykonywać pewne rytuały, żeby odstraszyć złe duchy. Że dobre duchy lubią gdy wykonuje się czynności w taki, a nie inny sposób.

Rzymianie

I wtedy przychodzą Rzymianie.
Legioniści, którzy oprócz tego, że walczą i podbijają, to często i gęsto wchodzą w interakcje z okoliczną ludnością. A wiecie, co jest dobre do interakcji? Gry. I akurat Rzymianie mają taką jedną, którą podpatrzyli od Egipcjan. Nazywa się merellus, czyli gra ludźmi  i polega na ustawianiu pionów na planszy składającej się z wpisanych w siebie kwadratów. No co za piękny zbieg okoliczności!? 🙂

Symbolika

Celtowie szybko podłapali tę grę, która wpisała się w ich wierzenia i rozumienie świata. Tyle tylko, że u nich nie była to tylko gra. Był to symbol. Symbol oczyszczenia i ochrony przed złem. W centrum planszy znajdował się „święty kocioł życia”, czyli gotujący się chaos wydarzeń. Z niego rozchodziło się uporządkowane znaczenie. Narysuj coś takiego na drzwiach swojego domu, a ogarniesz sens swojego jestestwa i będziesz błogosławiony.

I wiecie, co? To nie jest tak, że tylko Celtowie tak myśleli. Podobne symbole, zupełnie jak podobne wersje tej samej gry, pojawiały się w różnych kulturach i cywilizacjach. Zawsze miały jednak dziwnie tożsamy wydźwięk. Projekt planszy jest święty. Jest magiczny. Jest mistyczny. Możesz dorysowywać kolejne kwadraty, tworząc z tego fraktale, a to cały czas będzie ta sama gra w młynek. No czy to nie jest niepojęta tajemnica świata?

Dla tych z Was, którzy interesują się mistycyzmem (a wiem, że tu jesteście i czytacie moje materiały… mimo, że nie są mistyczne normalnie, ale dzięki :)) polecam dwa źródła, które szerzej opisują ten fascynujący temat:

Pierwsza

Druga

A jeśli sami chcecie zagrać w Moreskę na Dziewięciu (Młynek) i doznać uczucia jedności z nieskończonością i zrozumienia sensu bytu 😛 W związku z tym zachęcam Was do skorzystania z mojego sklepu. Możecie kupić swoją wersję gry tutaj.

Oto trzy gry, które w 2018 miały na mnie największy wpływ i które polecam każdemu.

Według mnie 3 najlepsze gry 2018 to: God of War (Sony), Red Dead Redemption 2 (Rockstar Games), Frostpunk (11 bit studios).

Bartosz Filip Malinowski

Jestem strategiem, analitykiem, konsultantem i kreatywnym. Założyłem agencję doradczą WeTheCrowd, gdzie doradzam markom z sektorów kreatywnych. Staram się także zachęcać projektantów i twórców do myślenia niekonwencjonalnego na vlogu Bez/Schematu. Jeśli chcesz ze mną współpracować, napisz: bfm@wethecrowd.pl

3 najlepsze seriale 2018 roku. Dlaczego wybrałem właśnie te trzy: Ślepnąc od Świateł (HBO), Counterpart (Starz), GLOW (Netflix).

#kolejne artykuły