TheMuBa - teatr na wyciągnięcie ręki | worldmaster.pl
#

W domowym zaciszu, w pociągu, w taksówce, w kolejce do lekarza… Teraz teatr jest wszędzie tam, gdzie Ty! A to za sprawą TheMuBa – teatru w internecie.

TheMuBa  (Theatre-Music-Ballet) to nowa platforma,  oferująca  obejrzenie spektakli teatralnych, koncertów, a także przedstawień baletowych  w  internecie. Każdy, kto założy konto, ma możliwość wykupienia e-biletu, który  daje  dostęp na 72h od premiery (jest ona udostępniana LIVE) do wybranej sztuki.  Twórcami  TheMuBa  są  Borys Szyc  – polski aktor teatralny i filmowy, Jarosław Kuźniar  – polski  dziennikarz oraz Marek Maślanka  – biznesmen, inwestor.

Spektakle live w domowym zaciszu. Teraz teatr jest wszędzie tam, gdzie Ty! A to za sprawą TheMuBa – bilety dostępne online.

TheMuBa.com

Geneza i wizja

Głównym zamysłem twórców było udostępnienie sztuki teatralnej każdemu, kto może być tym zainteresowany. Bilety na spektakle dość często są sporym wydatkiem, na który nie każdy może sobie pozwolić. Dodatkowo nie wszyscy mieszkają w centrum, czy w pobliżu teatru, gdzie na występ mogą wybrać się pieszo. Twórcy pomyśleli również o rodakach przebywających za granicą, którzy z polską sztuką teatralną nie mają styczności. W związku z powyższym TheMuBa rozwiązuje wszystkie te problemy, dzięki czemu sztuka teatralna jest dostępna dla każdego zainteresowanego, bez względu na miejsce zamieszkania – cały świat, czy formę odbioru spektaklu – komputer/laptop/telefon. Bilety na spektakle LIVE to wydatek 24,90 PLN, a odtworzenia to 19,90 PLN.

Dodatkowo, bardzo interesującym atutem TheMuBa jest możliwość wyboru obrazu z kilku kamer, w tym pokazujących  m.in. przygotowania aktorów w kulisach. To daje dużą swobodę widzom ponieważ pokazuje zupełnie nowe oblicze dzisiejszego teatru!

Wejdź na TheMuBa i zintegruj się kulturalnie!

 

Wybory samorządowe 2018 zbliżają się wielkimi krokami. I tura odbędzie się już za dziewięć dni- 21 października (niedziela), natomiast II tura wyborów dwa tygodnie później- 4 listopada (niedziela).

To niezwykle ważny moment, ponieważ biorący udział w wyborach samorządowych zdecydują o tym, kto obejmie stanowiska członków rad gmin, miast, powiatów oraz sejmików wojewódzkich, dodatkowo zdecydują również, kto obejmie urząd wójta, burmistrza oraz prezydenta w poszczególnych miastach. Zgodnie z nowelizacją kodeksu wyborczego, od 2018 wybory samorządowe odbywać się będą raz na 5 lat. W związku z powyższym tyle wynosić będzie również kadencja.

Bieżący tydzień to już ostatni moment na poznanie planów wyborczych poszczególnych kandydatów i podjęcie decyzji co do oddania ostatecznego głosu. W wielu miastach organizowane są w związku z tym spotkania, debaty, na których mieszkańcy mogą spotkać, porozmawiać i zadać pytania kandydatom starającym się o objęcie poszczególnych stanowisk.
19 października o godz. 18:00 takie spotkanie będzie miało miejsce również w Elblągu (woj. warmińsko-mazurskie) w siedzibie Centrum Biznesowo-Szkoleniowego Chainers Group (Elbląg, ul. Św. Ducha 16-18). Tam też zaproszeni zostali wszyscy kandydaci na stanowisko prezydenta miasta Elbląg. Głównym zagadnieniem spotkania będzie: Jak zamierzam pomóc przedsiębiorcom i innowatorom w nadchodzącej kadencji?” Najważniejszymi wątkami, jakie zostaną poruszone będą: innowacja, przedsiębiorczość, a także sport. Każdy z kandydatów otrzyma zestaw pytań, które wcześniej organizatorzy przygotują wspólnie z czytelnikami. Poruszą również zagadnienie planu ministerialnego, który z założenia ma wspierać inicjatywy biznesowe w Elblągu. W spotkaniu może wziąć udział każdy, wstęp jest wolny.
Aktualnym Prezydentem miasta Elbląg jest pan Witold Wróblewski. Jest on również jednym z czterech kandydatów starających się o urząd prezydenta. W wyborach startują również Michał Missan, Jerzy Wilk oraz Stefan Rembelski.
Kto zostanie nowym prezydentem? Tego dowiemy się już niebawem!

O zaletach buraka słyszałam już dawno! Jakiś czas temu pisałam nawet o nim post w którym znalazły się przepisy na carpaccio z buraka czy energetyczny koktajl. Tym razem wracam do Was ponownie z tym jakże cennym warzywem. Ostatnio intensywniej odkryłam jego działanie na sobie. To wszystko za sprawą mojej mamy.

Mamcia lubi różne zdrowe „nowości”. Bardzo cieszę się, że zwraca uwagę na to co je i jest na bieżąco z nowinkami internetowymi. Jednak często dzielę zdobyte przez nią informacje i podchodzę do nich z dużym dystansem. Zrozumielibyście, jakbyście słyszeli ciągle, że ryż to plastik a jajko to okres kury(hihi). Jednak o tym kiedy indziej. Gdy przyjechałam ostatnio do rodzinnego domu, mama od razu zaprezentowała mi nowość w pięknie wyglądającym ogromnym słoju z kranikiem! Moja reakcja „Wow! Mamo zrobiłaś wino!” Jednak myliłam się. Wyjaśniła, że ten pięknie fioletowy napój to zakwas z buraków.

Przyznam, że początkowo niechętnie do niego podeszłam. Spróbowałam następnego dnia, tylko po to by było jej miło! Wiecie co? Posmakował mi! Jednak nie dlatego zaczęłam go stosować! W związku z tym, że był smaczny, wniknęłam w temat. Jakie właściwości ma ten roztwór? Otóż okazuje się, że zakwas z buraków ma ogromnie pozytywny wpływ na nasz organizm. Ponadto jest często stosowany na popularnej diecie dr. Dąbrowskiej. Postanowiłam przetestować go na sobie i piłam regularnie. Po jakimś czasie nawet dołączył do mnie Eryk. Odczuliśmy na sobie dużo plusów jego stosowania, dlatego postanowiłam się z Wami nim podzielić.

Właściwości i działanie zakwasu z buraków:

-genialny naturalny probiotyk

-poprawia wydolność organizmu

-oczyszcza z toksyn nasz organizm

-reguluję pracę jelit

-posiada właściwości przeciwnowotworowe

-bardzo korzystanie wpływa na nasz układ krwionośny, pomaga w walce z anemią

-zakwas super współpracuje z nerkami, oczyszcza organizm

-zawiera ogromną dawkę witaminy C i A

-poprawia samopoczucie i koncentrację

-wzmacnia naszą odporność

 

Brzmi zachęcająco, prawda?

Taki zakwas z buraków przygotujemy bardzo szybko! Minusem jest czas oczekiwania na gotowy produkt, gdyż trwa to od 5-7 dni. Jednak ten okres nie wymaga od nas żadnych czynności, po za uzbrojeniem się w cierpliwość.

Przepis na zakwas z buraków.

Składniki:

  • 3 kg buraków
  • 3 łyżki stołowe różowej soli himalajskiej
  • pół litra zakwasu z kiszonej kapusty
  • mała główka czosnku
  • 10 listków laurowych
  • 10 ziarenek ziela angielskiego
  • woda

 

Jak przygotować?

  1. Buraki obieramy i przelewamy gorącą wodą
  2. Kroimy w grube plastry.
  3. Szklane lub gliniane naczynie wyparzamy i wkładamy do niego buraki
  4. Dodajemy resztę składników (liść laurowy, ziele angielskie, pokrojone ząbki czosnku i kwas z kiszonej kapusty)
  5. Zalewamy wszystko przegotowaną letnią wodą, około 5 cm ponad buraki. Nie mogą one wystawać ponad wodę.
  6. Rozpuszczamy sól w małej ilości wody, następnie dodajemy do całości.
  7. Naczynie przykrywamy i odkładamy w bezpieczne miejsce w pokojowej temperaturze.
  8. Po około 5 dniach przelewamy zakwas do wyparzonych pojemników lub szklanych butelek.

Na drugi dzień po zrobieniu zakwasu powinien pojawić się biały nalot z pianką. Nie panikujmy! To prawidłowa reakcja w wyniku fermentacji. Można zamieszać delikatnie wyparzoną łyżką. Gdy zakwas będzie gotowy najlepiej przechowywać go w lodówce.

Jak przyjmować?

Piję zakwas raz lub dwa razy dziennie. Zawsze przed śniadaniem i czasami w ciągu dnia. Zgodnie z podpowiedzią Roberta Bandosza dobrze sprawdza się około 2,5 h przed planowanym wysiłkiem fizycznym. Wówczas stężenie azotanów we krwi jest najwyższe.

To, jak spróbujesz?

zakwas, działanie zakwas z buraka

Jakiś czas temu miałem przyjemność poprowadzić seminarium dla innowatorów w ramach programu Mikro Innowacje Makro Korzyści. Podczas spotkania użyłem metafory opartej na wierszyku z dzieciństwa, który chociaż wnerwiający i zmorą mych wczesnych lat, to chyba dobrze oddaje pewną filozofię przedsiębiorczości, którą chcę się z Wami podzielić.

Chodzi o wierszyk “Idzie Grześ przez wieś”. Katowano mnie tym, gdy byłem dzieciakiem i strasznie tego wiersza nie lubiłem, głównie ze względu na jego przekaz. Grześ cały czas gubi piasek z worka, po czym orientuje się, że nic już nie ma w worku. Zaczyna zbierać to, co zgubił i znów, wracając do domu, gubi piasek. Oj głupi ten Grześ, głupi.

Dzisiaj już wiem, że sytuacja z wiersza Tuwima jest dziecięcą wersją mitu o Syzyfie. Tam również bohater mitu musiał wtaczać głaz pod górę, po czym wracać po niego na dół i znów wtaczać… I tak wkoło Macieju. Antyczny Syzyf i współczesny Grześ z wiersza to ta sama osoba i ten sam przypadek. Tyle tylko, że Syzyfowi współczuliśmy, bo robił to za karę, a Grześ robił to z głupoty. Ja natomiast uważam, że jedna i  druga historia dobrze obrazuje pewną specyfikę przedsiębiorczości.

Nie ważne jak dobry w biznesie jesteś. I tak nie możesz przestać. Musisz codziennie zaczynać od nowa i od nowa. Wtaczasz projektowy kamień, czy rozsypujesz marketingowy piasek tylko po to, by za jakiś czas zacząć od początku i od początku. Końca w tej robocie nie widać, a pracy przybywa. Jeśli do tego dołożysz porażki, które napotykają przedsiębiorców wcale nie tak rzadko, to masz problem. Bo jaki wniosek wynika z mitu o Syzyfie, czy wierszyku o Grzesiu? Ano taki, że zamiast żyć w niedoli i głupocie, to już lepiej się chyba zabić.

Na szczęście z alternatywą przybywa Albert Camus w swoim eseju na temat Syzyfa. Jakie są jego rozwiązania i dlaczego da się je przyłożyć do życia przedsiębiorcy?

  1. Syzyf oczywiście może rozwiązać sprawę przez samobójstwo. Biznesowym samobójstwem jest poddanie się i zakończenie działalności. No i spoko, można. Czasami wręcz nie ma innego wyjścia, bo może pojawić się milion różnych powodów, które rzeczywiście popychają do zakończenia życia biznesowego. Nie oznacza to jednak, że jest to rozwiązanie problemu. Ucieczka go nie rozwiązuje, jedynie od nas odcina. Problem nieustannego harowania pozostaje.
  2. Można żyć nadzieją, że gdy Syzyf już umrze, to pójdzie do nieba i dostanie nagrodę. Podobnie i Grześ, gdy już zacznie wąchać kwiatki od spodu, w końcu stanie się mądrzejszy i przejrzy na oczy prawdę o świecie i stanie się naprawdę szczęśliwy. W świecie przedsiębiorców taka postawa to dla mnie życie nadzieją na odpoczynek na emeryturze. Popracuję teraz ile mogę, nie robiąc nic więcej, zaprzepaszczając relacje, zdrowie i całą resztę na rzecz biznesu, no ale za parę(naście/dziesiąt) lat… Ale wtedy sobie odpocznę! Och! Bahamy uważajcie – przybywam! Wreszcie w życiu po życiu – na emeryturze. Super, wiele osób rzeczywiście łapie wiatru w żagle po przejściu na emeryturę. Zaczynają żyć radosnym życiem i chwała im! Tyle tylko, że to również nie rozwiązuje problemu przepracowanego życia. Życia Syzyfa.
  3. W końcu, jak mówi Camus, możemy podejść do sprawy inaczej i sprowokować pytanie. Co jeśli Syzyf, a może nawet i Grześ, lubią to co robią? Co jeżeli Syzyf rajcuje się tym, że głaz cały czas spada? A Grześ ładuje baterie tym, że musi zbierać piasek, by go potem znowu rozsypać? Co jeżeli ich “męki” wcale nie są mękami, ale przynoszą im szczęście? Co jeżeli LUBIĄ TO CO ROBIĄ? Moim zdaniem mamy wtedy do czynienia z trzecią drogą. Nie w lewo, nie w prawo, lecz w górę.

I trochę jest tak z byciem przedsiębiorczym (na instagramie powiedziałbym #entrepreneurlife), że nasza praca to trochę robota Syzyfa i praca Grzesia. Robimy projekty tylko po to, by robić nowe projekty. Działamy, sprzedajemy i promujemy, dzielimy się za darmo, zachęcamy i pomagamy tylko po to, by robić to znów i znów, coraz lepiej i lepiej. No męczarnia! Tak! Chyba, że to lubisz. Wtedy jesteś błogosławionym Syzyfem i świętym Grzesiem 🙂

Poniżej moje wystąpienie z seminarium, o którym wspomniałem na początku:

Budowanie grupy i współpraca – Grzegorz Olifirowicz

Opublikowany przez Mikro innowacje – Makro korzyści Czwartek, 4 października 2018

Szukasz copywritera? Musisz poznać te 5 zasad!

Kiedy przedstawiam się jako copywriter, bardzo często pada pytanie:

“Pracujesz w ksero?”

lub

“Przepisujesz teksty na komputerze?”

Nie pracuję w ksero, nie przepisuje tekstów, ja je tworzę. Projektuję treści sprzedażowe i użytkowe. Treści sprzedażowe, to wszelkie teksty, które mają wspierać sprzedaż produktu, usługi, ideii, np.:

  • treści na strony www,
  • opisy produktów i usług,
  • scenariusze do reklam, filmów promujących firmę,
  • ulotki,

Teksty użytkowe, to np.:

  • ulotki informacyjne,
  • instrukcje obsługi,
  • ogłoszenia,
  • notatki prasowe,

Dla tych, którzy nigdy o copywriterach nie słyszeli albo zastanawiają się czym się różni tekst copywritera, od tekstu napisanego przez panią Grażynkę z firmy, albo co gorsza stażystę czy studenta z łapanki, wyjaśniam – copywriter pisze językiem reklamy, zna zasady i metody zwiększające sprzedaż. W każdej agencji marketingowej, to od copywritera zaczyna się cały proces kreatywny, bo nawet najlepszy pomysł trzeba opowiedzieć SŁOWAMI. Nie prześlemy go telepatycznie do umysłów innych ludzi. Nawet biblia mówi, na początku było SŁOWO. Poza tym copywriter z doświadczeniem wie, które informacje będą istotne dla Twojego klienta. 

A teraz obiecane 5 zasad, które ułtawią Ci wybór i współpracę z copywriterem.
>>>Wersja video <<< 

  1. Zwróć uwagę na, to czy dobrze się z nim dogadujesz.

    Komunikacja, to podstawa. Jeśli od początku rozmowa się nie klei, to nie warto zaczynać współpracy. Rozejdźcie się w pokoju i szukajcie dalej. Ani Ty nie jesteś skazany, akurat na tego copy, ani on nie musi podejmować współpracy z każdym klientem.Ważne!
    Do pisania, tworzenia potrzeba skupienia. Jeśli musisz coś powiedzieć swojemu copy, to lepiej to napisz, w mailu. Rozmowy telefoniczne wybijają z rytmu i często niczego wartościowego nie wnoszą. Można rozmawiać trzy godziny i nic z tego nie wyniknie. Mail, to czarno na białym, co trzeba zrobić, jakie są wątpliwości. W każdej chwili można do niego zajrzeć. Kiedy piszesz skupiasz się na konkreatch, kiedy rozmawiasz przez telefon często mówisz skrótami myślowymi.

  2. Czy podoba mu się Twój produkt?

    Kiedy coś już kupisz, znajdziesz milion argumentów za tym, że to była dobra decyzja. Ale tak naprawdę, kupujesz, bo bardzo tego chciałeś. Jeśli copywriter nie zakocha się w Twoim produkcie, nie będzie potrafił rozkochać nim Twoich klientów. Kupujemy i sprzedajemy emocjami, obietnicami – sercem 🙂Ważne!
    Im więcej copy będzie wiedział o Twoim produckie tym lepiej. Ważne są zalety i wady. Wady będą istone przy zbijaniu obiekcji. Jak mówi Darek Puzyrkiewicz, klient zawsze będzie szukał sposobu, żeby nie kupić. Z mojego doświadczenia wynika, że klienci sami do końca nie znają zalet swojej oferty albo stawiają copy w sytuacji – tak wygląda mój produkt – sprzedaj go 🙂 W Agnecji Słowa Pisanego stosujemy brief, który ułatwia uzyskanie istotnych informacji, przekładających się potem na sprzedaż.

  3. Czy pisze konkretnie?

    Tekst ma przede wszystkim sprzedawać! Zabawa słowem, kwiecisty język, metafory mają wspierać cel, a nie być celem samym w sobie. Jeśli tekst Twojego copy się podoba, to źle. On ma przekonywać. Zdarza się, że nasi klienci naciskają na nas, żebyśmy pisali tak, jak oni chcą albo tak, jak gdzieś widzieli. Ufaj swojemu copy i oceniaj go dopiero po wzrostach sprzedaży! 🙂 Copywriter pisze nie dla Ciebie, tylko dla Twoich klientów. Skoro go zatrudniłeś, to Ciebie już przekonał.Ważne!
    Nie wyobrażam sobie, żeby dobry tekst sprzedażowy powstał w jeden dzień. Trzeba zrobić research, napisać tekst i pozwolić mu odpocząć, dojrzeć. Dajcie swojemu copy czas.

  4. Czy jest ambitny?

    Czy Twój copywriter chce być coraz lepszy? Doszkala się? Powołuje na autorytety czy polega jedynie na swoim doświadczeniu? Może ma sowjego bloga, stronę www? A kiedy skończy zlecenie odzywa się jeszcze z jakimiś poprawkami?

  5. Czy ma poczucie humoru?

David Ogilvy zaleca, żeby zaczynać proces twórczy od żartu na dany temat. Poczucie humoru uwalnia kreatywność. Człowiek z poczuciem humoru wie, jak dopasować przekaz do grupy docelowej. Żeby żart wywołał śmiech (reakcję), musi być prosty. Z reklamą jest podobnie. Musi być zrozumiała dla konkretnego odbiorcy i skłaniać do rekacji (zakupu).

Te zasady można śmiało zastosować w pozostałych branżach kreatywnych. Zastąp słowo copywriter, słowem grafik 🙂 Też będzie pasować. Jeśli uważasz, że ten wpis jest wartościowy, to podaj go dalej w świat!

Dzięki za poświęcony czas!

 

#kolejne artykuły