Fundusz alimentacyjny 2026/2027: próg 1665 zł | worldmaster.pl
#

Od 1 października 2026 roku więcej rodzin może zmieścić się w kryterium dochodowym funduszu alimentacyjnego. Próg rośnie do 1665 zł na osobę w rodzinie. Sama podwyżka nie oznacza jednak automatycznej wypłaty. Nadal trzeba spełnić pozostałe warunki, złożyć wniosek i udokumentować między innymi bezskuteczność egzekucji alimentów.

Nowy okres świadczeniowy potrwa od 1 października 2026 roku do 30 września 2027 roku. Wyjaśniamy, kogo obejmuje zmiana, jak działa zasada „złotówka za złotówkę” i dlaczego złożenie wniosku jeszcze we wrześniu może mieć praktyczne znaczenie. Informacje są aktualne na 25 września 2026 roku i mają charakter ogólny.

Nowy próg dochodowy wynosi 1665 zł na osobę

Najważniejsza zmiana dotyczy kryterium dochodowego. W okresie 2026/2027 świadczenia z funduszu alimentacyjnego przysługują, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza 1665 zł miesięcznie. Kwotę tę wskazuje obwieszczenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W poprzednim okresie próg wynosił 1209 zł, zatem wzrost jest wyraźny.

Nie wystarczy jednak podzielić ostatniej wypłaty przez liczbę domowników. Organ rozpatrujący wniosek ustala dochód według definicji zawartych w ustawie. Dla okresu 2026/2027 punktem wyjścia są dochody uzyskane w 2025 roku, ale uwzględnia się również późniejszą utratę lub uzyskanie dochodu. Znaczenie może mieć więc między innymi zmiana pracy, zakończenie zatrudnienia albo rozpoczęcie pobierania określonego świadczenia.

W razie wątpliwości warto poprosić urząd o listę dokumentów dopasowaną do sytuacji rodziny. Samodzielne porównanie kwoty z progiem pozwala się wstępnie zorientować, lecz nie zastępuje urzędowego wyliczenia.

Przekroczenie progu nie zawsze zamyka drogę do pomocy

W funduszu alimentacyjnym nadal działa zasada „złotówka za złotówkę”. Jeżeli dochód na osobę przekroczy 1665 zł, świadczenie może zostać obniżone o kwotę przekroczenia zamiast całkowicie odebrane. Minimalna kwota wypłacana po takim pomniejszeniu wynosi 100 zł.

Przykład: jeśli po urzędowym wyliczeniu dochód na osobę wynosi 1700 zł, próg zostaje przekroczony o 35 zł. Gdy zasądzone alimenty i pozostałe warunki pozwalałyby na świadczenie w wysokości 800 zł, po zastosowaniu mechanizmu kwota wyniosłaby 765 zł. To modelowe obliczenie — w konkretnej sprawie wiążące jest rozstrzygnięcie właściwego organu.

Mechanizm nie oznacza natomiast, że każda rodzina o dowolnie wysokim dochodzie otrzyma przynajmniej 100 zł. Jak wyjaśnia Ministerstwo Rodziny, przekroczenie musi mieścić się w kwocie świadczenia należnego danej osobie. Jeśli po pomniejszeniu wynik byłby niższy niż 100 zł, świadczenie nie przysługuje.

Ile można otrzymać z funduszu alimentacyjnego

Fundusz nie ustala alimentów na nowo. Wypłaca kwotę wynikającą z tytułu wykonawczego, ale nie więcej niż 1000 zł miesięcznie na osobę uprawnioną. Jeżeli sąd zasądził 700 zł, maksymalna wypłata z funduszu wyniesie 700 zł. Jeśli zasądził 1300 zł, fundusz może wypłacić najwyżej 1000 zł. Ewentualne zastosowanie zasady „złotówka za złotówkę” może dodatkowo obniżyć tę kwotę.

Świadczenie jest przeznaczone dla osób, które mają ustalone alimenty, ale ich egzekucja okazała się bezskuteczna. Zasadniczo przysługuje do ukończenia 18 lat, a w przypadku kontynuowania nauki — do ukończenia 25 lat. Przy orzeczeniu o znacznym stopniu niepełnosprawności ograniczenie wiekowe nie obowiązuje. Szczegółowe warunki oraz wyjątki opisuje oficjalna usługa „Uzyskaj świadczenia z funduszu alimentacyjnego”.

Wypłata z funduszu nie umarza długu alimentacyjnego

Pomoc państwa zapewnia osobie uprawnionej regularne środki w granicach ustawowego limitu, ale nie zwalnia dłużnika z obowiązku alimentacyjnego. Należność nadal jest dochodzona, a wypłacone z funduszu kwoty stają się zobowiązaniem dłużnika wobec organu. Różnica między zasądzonymi alimentami a niższą wypłatą z funduszu również nie znika.

Nie należy zatem wycofywać egzekucji tylko dlatego, że przyznano świadczenie. Współpraca z komornikiem i przekazywanie informacji o zmianach mogą być nadal potrzebne. Jeżeli dłużnik zacznie płacić bezpośrednio, sytuację trzeba zgłosić jednostce wypłacającej świadczenie. Pozwala to uniknąć pobrania pieniędzy, które później zostałyby uznane za nienależne i podlegały zwrotowi.

Wniosek złożony we wrześniu oznacza wypłatę do końca listopada

Wnioski internetowe na okres 2026/2027 są przyjmowane od 1 lipca, a papierowe od 1 sierpnia. Nie jest więc konieczne czekanie do października. Termin złożenia kompletu dokumentów wpływa na to, kiedy urząd powinien ustalić prawo do świadczenia i wypłacić pieniądze.

  • Kompletny wniosek złożony do 31 sierpnia — wypłata świadczenia za październik do 31 października.
  • Wniosek złożony we wrześniu — wypłata z wyrównaniem od października do 30 listopada.
  • Wniosek złożony w październiku — wypłata z wyrównaniem od października do 31 grudnia.
  • Wniosek złożony później — świadczenie co do zasady przysługuje od miesiąca złożenia wniosku, bez wyrównania za wcześniejsze miesiące.

To ważne rozróżnienie: złożenie dokumentów w listopadzie nie daje prawa do wypłaty za październik. Jeżeli rodzina chce zachować możliwość otrzymania świadczenia od początku nowego okresu, powinna złożyć wniosek najpóźniej w październiku.

Gdzie złożyć dokumenty i co przygotować

Wniosek składa się w urzędzie miasta lub gminy, ośrodku pomocy społecznej albo innej jednostce wskazanej przez samorząd właściwy dla miejsca zamieszkania. Dostępna jest również droga elektroniczna, przede wszystkim przez portal Emp@tia. Lokalny urząd może podać dokładny sposób przyjmowania dokumentów i właściwy formularz.

Najczęściej potrzebne są dane członków rodziny, dokumenty pozwalające ustalić dochód, tytuł wykonawczy pochodzący lub zatwierdzony przez sąd oraz zaświadczenie organu prowadzącego egzekucję o jej bezskuteczności. W zależności od sytuacji mogą być wymagane dodatkowe dokumenty, na przykład potwierdzenie nauki pełnoletniej osoby uprawnionej, orzeczenie o niepełnosprawności albo informacje o dochodach uzyskanych za granicą.

Nie warto wysyłać przypadkowego zestawu załączników „na zapas”. Lepiej skorzystać z aktualnej listy urzędu i przed złożeniem sprawdzić, czy dokument od komornika obejmuje właściwy okres. Braki formalne wydłużają postępowanie, a nieuzupełnienie ich w wyznaczonym terminie może pozostawić wniosek bez rozpatrzenia.

Wyższy próg pomaga, ale nie zastępuje całej procedury

Fundusz alimentacyjny 2026/2027 otwiera się na więcej rodzin dzięki podniesieniu kryterium do 1665 zł na osobę. Nadal jednak nie jest to powszechne świadczenie należne wyłącznie dlatego, że alimenty nie wpływają terminowo. Potrzebne są zasądzone alimenty, spełnienie warunków dotyczących osoby uprawnionej oraz potwierdzenie bezskutecznej egzekucji.

Najpraktyczniejszy krok przed 1 października to sprawdzenie informacji w swoim urzędzie i skompletowanie dokumentów. Nawet rodzina, która wcześniej nie mieściła się w progu 1209 zł, powinna ponownie ocenić sytuację. Nowe kryterium oraz mechanizm „złotówka za złotówkę” mogą sprawić, że tym razem pomoc będzie dostępna.

„Koniec WIBOR-u” nie oznacza, że 1 stycznia 2027 roku raty wszystkich kredytów nagle zaczną być liczone inaczej. Zmiana została rozłożona na lata: nowe umowy mają odchodzić od WIBOR-u, natomiast wiele już spłacanych kredytów nadal będzie się do niego odwoływać. Dla kredytobiorcy najważniejsze jest więc nie samo hasło o reformie, lecz odpowiedź na trzy pytania: jaki wskaźnik widnieje w umowie, kiedy bank aktualizuje oprocentowanie i co przewiduje klauzula awaryjna.

Poniższe informacje pokazują stan reformy na 25 września 2026 roku. Mają charakter ogólny i nie zastępują analizy konkretnej umowy ani indywidualnej porady prawnej lub finansowej.

Od 2027 roku WIBOR znika z nowych umów, nie z rynku

Najważniejsza data to 1 stycznia 2027 roku. Zgodnie z aktualną mapą drogową Narodowej Grupy Roboczej od początku 2027 roku WIBOR i WIBID nie mają być stosowane w nowych umowach i instrumentach finansowych, z wąskim wyjątkiem dla części transakcji służących zarządzaniu ryzykiem istniejących portfeli. Oznacza to zmianę przede wszystkim dla osób, które dopiero będą podpisywać umowę kredytową, leasingową albo inny produkt ze zmiennym oprocentowaniem.

Nie oznacza to jednak natychmiastowego wyłączenia wskaźnika. Komisja Nadzoru Finansowego informuje, że najważniejsze terminy WIBOR 1M, 3M i 6M mają być opracowywane do 31 grudnia 2036 roku, a ich likwidacja nastąpi 1 stycznia 2037 roku. Ten długi okres przejściowy ma umożliwić obsługę umów zawartych wcześniej, aż do ich wygaśnięcia lub uporządkowanej zmiany.

Co stanie się z kredytem już opartym na WIBOR-ze

Jeżeli kredyt hipoteczny ma oprocentowanie zbudowane z marży banku oraz WIBOR 3M albo 6M, sam początek 2027 roku nie zmieni automatycznie tego mechanizmu. Rata nadal może zależeć od dotychczasowego wskaźnika. Zaktualizowana mapa drogowa reformy przewiduje, że WIBOR 1M, 3M i 6M pozostanie dostępny dla portfela istniejących umów przez kolejne lata.

Warto przy tym oddzielić kilka różnych terminów. WIBOR O/N przestaje być opracowywany od 1 października 2026 roku, a WIBOR 1Y ma być wyznaczany do 21 grudnia 2026 roku. Dla typowego kredytu mieszkaniowego znaczenie mają jednak częściej stawki 3M i 6M, których harmonogram jest inny.

Praktyczny wniosek jest prosty: kredytobiorca nie musi podpisywać aneksu tylko dlatego, że kalendarz pokazuje rok 2027. Jeśli bank zaproponuje zmianę umowy, trzeba porównać cały nowy mechanizm, a nie jedynie nazwę wskaźnika. Liczą się również marża, częstotliwość aktualizacji, zasady zaokrąglania, okres obowiązywania stopy oraz ewentualne opłaty.

POLSTR działa inaczej niż dobrze znany WIBOR

Docelowym następcą WIBOR-u jest POLSTR, czyli Polish Short Term Rate. To wskaźnik oparty na jednodniowych, niezabezpieczonych depozytach w złotych zawieranych na hurtowym rynku pieniężnym. Jest ważony wolumenem rzeczywistych transakcji, a jego wartość publikowana jest w kolejnym dniu roboczym.

Ta jednodniowa stopa jest także podstawą indeksów składanych, między innymi dla okresów jednego, trzech i sześciu miesięcy. Jak wyjaśnia KNF w opisie POLSTR, są one liczone przez składanie historycznych wartości dziennych. To mechanizm „patrzący wstecz”, podczas gdy WIBOR był kojarzony z terminową stawką znaną na początku danego okresu.

Dla klienta różnica może być zauważalna w sposobie i momencie ustalania oprocentowania. Nie należy jednak zakładać, że kredyt na POLSTR zawsze będzie tańszy. O wysokości raty decyduje cały wzór: wskaźnik, marża, konstrukcja okresu odsetkowego i pozostałe warunki oferty. Porównywanie samej wartości POLSTR z WIBOR-em może więc prowadzić do błędnych wniosków.

Nowa oferta kredytowa wymaga nowego zestawu pytań

Osoba wybierająca kredyt po reformie powinna poprosić bank o pokazanie mechanizmu oprocentowania na przykładzie, najlepiej dla kilku scenariuszy zmian stóp. Warto ustalić, czy oferta korzysta z jednodniowego POLSTR, jednej ze stóp składanych, stopy okresowo stałej czy jeszcze innego rozwiązania dopuszczonego w danym produkcie.

Przed podpisaniem umowy dobrze sprawdzić:

  • z jakich elementów składa się oprocentowanie i która część jest stałą marżą banku;
  • jak często zmienia się oprocentowanie oraz kiedy klient poznaje nową ratę;
  • co dzieje się w razie czasowego braku publikacji albo trwałego zakończenia wskaźnika;
  • czy po okresie stałej stopy kredyt przechodzi na stopę zmienną i według jakich zasad;
  • jaki jest całkowity koszt w reprezentatywnym przykładzie, a nie tylko początkowa rata.

POLSTR nie jest już wyłącznie projektem na papierze. Od czerwca 2025 roku jest oficjalnie wyznaczany, a w sierpniu 2026 roku KNF nadała mu status istotnego wskaźnika referencyjnego. Według danych nadzoru na 26 sierpnia 2026 roku skala jego zastosowania na rynku przekroczyła równowartość 18,5 mld euro. To sygnał, że infrastruktura nowego standardu już działa, choć oferta dla klientów indywidualnych nadal może różnić się między bankami.

Wyrok TSUE nie unieważnił kredytów z WIBOR-em

Wokół reformy narosło wiele obietnic sugerujących, że obecność WIBOR-u w umowie sama w sobie przesądza o jej wadliwości. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 12 lutego 2026 roku w sprawie C-471/24 nie daje podstaw do tak prostego wniosku.

Trybunał dopuścił badanie postanowień o zmiennym oprocentowaniu pod kątem nieuczciwego charakteru, a przejrzystość informacji przekazanych konsumentowi pozostaje ważna. Jednocześnie — jak podsumowuje Ministerstwo Sprawiedliwości — sam wymóg przejrzystości nie nakłada na bank obowiązku szczegółowego objaśniania całej metodologii WIBOR-u, a użycie zgodnego z unijnymi przepisami wskaźnika nie tworzy automatycznie znaczącej nierównowagi na szkodę konsumenta.

Ocena konkretnej sprawy zależy więc od treści umowy, momentu jej zawarcia i informacji przedstawionych klientowi. Masowa obietnica „usunięcia WIBOR-u” bez analizy dokumentów powinna zapalić lampkę ostrzegawczą, zwłaszcza gdy towarzyszy jej wysoka opłata z góry.

Najważniejsza zmiana zaczyna się przy porównywaniu ofert

Koniec WIBOR-u będzie procesem, a nie jednorazowym wydarzeniem. Dla obecnych kredytobiorców kluczowe jest spokojne przeczytanie umowy i korespondencji banku. Dla nowych klientów — nauczenie się porównywania ofert opartych na POLSTR oraz stopy okresowo stałej. Sama nazwa wskaźnika nie mówi, która propozycja jest korzystniejsza.

Od 2027 roku rynek ma przestać zawierać nowe umowy oparte na WIBOR-ze, ale istniejące kredyty nie znikną i nie zostaną zbiorczo przeliczone jednego dnia. Najrozsądniejszym przygotowaniem jest zebranie dokumentów, sprawdzenie klauzuli awaryjnej oraz porównywanie pełnego kosztu — bez ulegania ani alarmistycznym nagłówkom, ani zapewnieniom, że nowy wskaźnik sam w sobie rozwiązuje problem wysokich rat.

Rachunek za prąd zwykle interesuje nas dopiero wtedy, gdy kwota wyraźnie odbiega od oczekiwań. Od 5 września 2026 roku warto jednak spojrzeć także na sposób rozliczenia i układ opłat. Weszło wtedy w życie rozporządzenie, które ma zwiększyć przejrzystość faktur, ułatwić porównywanie ofert i lepiej wykorzystać możliwości liczników zdalnego odczytu. Nie oznacza to automatycznej obniżki dla każdego gospodarstwa domowego. Daje natomiast więcej informacji potrzebnych do kontroli kosztów.

Poniższe zasady opisują stan na 22 września 2026 roku. Dokładny sposób naliczania należności nadal zależy od umowy, taryfy sprzedawcy oraz operatora sieci dystrybucyjnej.

Nowe zasady nie są prostą obniżką ceny energii

Podstawą zmian jest rozporządzenie Ministra Energii z 3 września 2026 roku, opublikowane w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1182. Resort energii wyjaśnia, że nowe przepisy dotyczą zarówno sposobu prezentowania części opłat, jak i metod rozliczania odbiorców. Ich cel to czytelniejszy rachunek oraz większa możliwość świadomego wyboru.

To ważne rozróżnienie: nowe zasady rachunków za prąd 2026 nie są rabatem dopisywanym do każdej faktury. Na końcową kwotę wpływają zużycie, cena energii, taryfa dystrybucyjna, opłaty stałe, okres rozliczeniowy i ewentualne usługi dodatkowe. Zmiana przepisów może pomóc lepiej zrozumieć te elementy, lecz sama nie gwarantuje niższej płatności.

Opłata abonamentowa zmienia miejsce, a nie znika

Jedną z najbardziej widocznych korekt jest przeniesienie opłaty abonamentowej do części obrotowej rachunku, czyli tej związanej ze sprzedażą energii. Jak podaje Ministerstwo Energii, ma to ułatwić porównywanie ofert taryfowych zatwierdzanych przez regulatora z ofertami rynkowymi.

Dla odbiorcy praktyczna zasada jest prosta: jeśli po zmianie układu faktury dana pozycja pojawi się w innym miejscu, nie należy od razu traktować jej jako nowego kosztu. Warto porównać łączną należność oraz te same składniki na dwóch kolejnych dokumentach. Szczególnie mylące może być zestawianie samej ceny jednej kilowatogodziny, gdy konkurencyjna oferta zawiera miesięczną opłatę handlową albo płatny pakiet usług.

Rozliczenie rzeczywiste czy prognozowane?

Duża zmiana dotyczy gospodarstw, w których działa licznik zdalnego odczytu. Sprzedawca energii ma informować takiego klienta o możliwości rozliczania na podstawie rzeczywistego zużycia. Odbiorca może więc świadomie zdecydować, czy woli płacić za faktycznie pobraną energię, czy pozostać przy prognozach.

Rozliczenie rzeczywiste zmniejsza ryzyko wysokiej dopłaty po zakończeniu dłuższego okresu. Lepiej pokazuje też skutki sezonowych zmian: pracy klimatyzatora, ogrzewania elektrycznego, pompy ciepła albo dłuższej nieobecności domowników. Z kolei prognozy mogą dawać bardziej przewidywalne kwoty w domowym budżecie. Jeśli zużycie mocno się waha, wygoda stałych płatności może jednak skończyć się późniejszym wyrównaniem.

Przed wyborem warto sprawdzić częstotliwość wystawiania faktur, terminy płatności oraz to, czy zmiana sposobu rozliczania wpływa na opłatę abonamentową. Odpowiedź powinna wynikać z taryfy i umowy, a nie z ogólnej obietnicy, że jeden model zawsze jest korzystniejszy.

Co naprawdę daje licznik zdalnego odczytu

Inteligentny licznik zapisuje zużycie i przekazuje dane automatycznie, bez wizyty inkasenta oraz bez samodzielnego podawania stanu urządzenia. Według informacji NFOŚiGW takie pomiary mają pozwalać na dokładniejsze rozliczenia i lepsze dopasowanie taryfy do profilu zużycia.

Sam montaż urządzenia nie obniża jednak poboru energii. Oszczędność może pojawić się dopiero wtedy, gdy dane prowadzą do konkretnej decyzji: przesunięcia pracy zmywarki, ograniczenia urządzeń działających bez potrzeby albo wyboru taryfy odpowiadającej rytmowi domu. Warto zapytać operatora, czy dane godzinowe są widoczne w portalu klienta i jak długą historię można pobrać.

Pory dnia mają mocniej sygnalizować koszt systemu

Rozporządzenie przewiduje także różnicowanie stawki jakościowej zależnie od pory dnia i roku. Ma to wysyłać odbiorcom sygnał, kiedy korzystanie z energii może być bardziej opłacalne z punktu widzenia systemu. Nie należy jednak odczytywać tego jako uniwersalnej listy „tanich godzin” dla wszystkich.

Realna korzyść zależy od konkretnej taryfy i umowy. Gospodarstwo korzystające z jednostrefowego rozliczenia może zobaczyć inny efekt niż właściciel domu z taryfą wielostrefową. Zanim ktoś zacznie uruchamiać pralkę w nocy, powinien sprawdzić stawki na swojej fakturze lub w aktualnej taryfie, uwzględnić ciszę nocną oraz bezpieczeństwo urządzeń pozostawianych bez nadzoru.

Jak czytać rachunek za prąd bez pułapek

Na fakturze spotykają się dwa podstawowe obszary kosztów. Pierwszy dotyczy energii kupowanej od sprzedawcy. Drugi obejmuje jej dostarczenie przez sieć operatora. W obu mogą występować składniki zależne od zużycia oraz opłaty stałe. Dlatego spadek ceny samej energii nie musi przełożyć się w tej samej proporcji na całą kwotę do zapłaty.

Porównując rachunki, najlepiej zestawić ten sam okres i podobne zużycie. Trzeba sprawdzić, czy dokument opiera się na odczycie, czy prognozie, ile dni obejmuje i czy zawiera korektę. W przypadku ofert rynkowych znaczenie mają również czas obowiązywania umowy, warunki jej wypowiedzenia, opłata handlowa i pakiety dodatkowe. Najbardziej miarodajny jest przewidywany koszt roczny przy własnym zużyciu, nie pojedyncza stawka wyróżniona w reklamie.

Pomocne jest przeliczenie całej należności na jeden miesiąc i na jedną kilowatogodzinę, ale tylko dla porównywalnych okresów. W domu z fotowoltaiką, pompą ciepła albo samochodem elektrycznym sam roczny wynik może nie wystarczyć. Wtedy warto spojrzeć również na godziny największego poboru. Taki profil pokaże, czy taryfa ze zróżnicowanymi stawkami ma szansę przynieść korzyść, czy jedynie skomplikuje rozliczenie.

Pięć kontroli, które warto wykonać teraz

Najpierw sprawdź na fakturze lub u operatora, czy masz licznik zdalnego odczytu. Następnie ustal, czy sprzedawca przekazał informację o możliwości rozliczania według zużycia rzeczywistego. Pobierz historię zużycia za co najmniej 12 miesięcy, aby nie porównywać zimy z latem. Potem oceń, czy ważniejsza jest dla ciebie zgodność faktury z bieżącym poborem, czy stabilność miesięcznych płatności. Na końcu przeczytaj warunki obecnej umowy przed zmianą taryfy lub sprzedawcy.

Jeśli faktura po zmianach jest niejasna, najpierw poproś sprzedawcę o wskazanie okresu, odczytu początkowego i końcowego oraz podstawy naliczenia każdej spornej pozycji. Dopiero taki komplet pozwala ocenić, czy problem wynika z prognozy, korekty, zmiany taryfy czy błędu.

Nowe reguły mogą zwiększyć kontrolę nad wydatkami, ale wymagają aktywnego czytania rachunku. Najwięcej zyskają nie ci, którzy automatycznie wybiorą „nowy” wariant, lecz odbiorcy porównujący pełne koszty i dopasowujący sposób rozliczenia do własnego zużycia.

Obecna od blisko 10 lat na polskim rynku stolarki na wymiar pilska firma METOD przeszła rebranding. Zmiany objęły logotyp marki, stronę internetową oraz szatę graficzną wszystkich materiałów promocyjnych oraz produkcyjnych.

Wszystkie materiały będą się wyróżniać dużą spójnością. Minimalistycznym logo nawiązującym do szafek i półek oraz  charakterystyczną turkusową kropką, która ma stać się znakiem rozpoznawczym odświeżonej marki.

– Zmiany, które wprowadziliśmy mają na celu odświeżenie wizerunku marki i być swego rodzaju nowym otwarciem dla naszej firmy, która coraz śmielej działa na rynkach zagranicznych w szczególności we Francji  – tłumaczy Jan Mrotek, właściciel firmy METOD.

METOD FURNITURE to rodzinna firma, która tworzy meble bespoke czyli meble na zamówienie całkowicie dostosowane do potrzeb, oczekiwań i gustu klienta. Pilska firma od kilku lat systematycznie rozwija swoją bazę zadowolonych klientów, a jej bardzo udane realizacje w Paryżu zaowocowały kolejnymi zleceniami i realizacjami w stolicy Francji.

Nowe Metod Furniture

Nowa identyfikacja wizualna Metod Furniture to duża zmiana. Nowe logo. Odświeżone kolory. Wszystko dopasowane do najnowszych i najciekawszych trendów w grafice. Od jakiegoś czasu można już oglądać nowe logo i kolorystykę na  stronie internetowej, portalach społecznościowych i w innych miejscach.

Skąd Pomysł na Nowe Logo i Kolory METOD FURNITURE

Nowe logo METOD FURNITURE jest bliższe charakterowi firmy i wartościom, które reprezentuje. Jest energetyczne, dynamiczne i silne. Do stworzenia nowego znaku wykorzystano połączenie trzech kluczowych symboli. Prostokąty i kwadraty oznaczają meble – produkt METOD FURNITURE. Litery „M” i “F” oznaczają nazwę firmy, a turkusowa kropka pokazuje sposób pracy. – Tak jak w zdaniu. Postawienie kropki oznacza pewność zakończenia wypowiedzi. Tak my kończąc naszą pracę jesteśmy jej pewni i możemy postawić ostatnią kropkę. Minimalistyczne kształty i odważna kolorystyka wyrażają nas jako silną i solidną firmę – opowiada Jan Mrotek z METOD FURNITURE.

– Uznaliśmy w firmie, że okres pandemii i powszechnych lockdown’ów będzie odpowiedni, aby przygotować nasz nowy wizerunek. Teraz gdy gospodarka powoli będzie się otwierać. My jesteśmy gotowi na to nowe otwarcie jako odświeżona marka. Wkrótce jedziemy do Paryża instalować wyprodukowane przez nas meble w powstającym tam hotelu – dodaje Jan Mrotek.

Co Dalej

Firma uruchomiła już nową stronę internetową przygotowaną zgodnie z nowym brandingiem i zasadami nowoczesnego designu. Celem nowej strony jest prezentacja firmy, jej usług, doświadczenia oraz realizacji. Na stronie dodatkowo METOD FURNITURE stworzyło blog, na którym dzielić się będą swoimi najnowszymi realizacjami oraz wiedzą z zakresu projektowania wnętrz i tworzenia mebli. Nowa strona została przygotowana w 4 językach, które pokazują nową strategię sprzedażową marki i jej główne rynki działania.

Za rebranding marki odpowiada agencja Uphagen (dawne Socialove), która specjalizuje się w brandingu, pozycjonowaniu marek oraz strategii marketingowej.

Przygotowanie firmy na system pracy zdalnej

Przygotowałem 6 pytań, które pomogą Wam uruchomić tryb pracy zdalnej i mam szczerą nadzieję – w rezultacie pomogą chronić Waszą działalność przed skutkami kryzysu pandemicznego.

Bartosz Filip Malinowski

Jestem strategiem, analitykiem, konsultantem i kreatywnym. Założyłem agencję doradczą WeTheCrowd, gdzie doradzam markom z sektorów kreatywnych. Staram się także zachęcać projektantów i twórców do myślenia niekonwencjonalnego na vlogu Bez/Schematu. Jeśli chcesz ze mną współpracować, napisz: bfm@wethecrowd.pl

Red Dead Redemption 2

#kolejne artykuły