Coinbase Custody - nowe standardy na rynku krypto | worldmaster.pl
#

Największa amerykańska giełda krypto – Coinbase ogłosiła, że jej zapowiadane już wcześniej rozwiązanie dla inwestorów instytucjonalnych w zakresie aktywów cyfrowych zostało uruchomione na oficjalnym blogu w dniu 2 lipca.

Coinbase po raz pierwszy ujawnił swoje plany dotyczące przedsięwzięcia “Custody” pod koniec 2017 r. Mówiąc, że stara się rozwiązać problem, który uważa za “numer jeden” inwestorów instytucjonalnych, a mianowicie bezpieczeństwo. Zgodnie z dzisiejszym stanowiskiem, amerykański gigant przechowywał już ponad 20 miliardów dolarów swoich klientów  w ciągu ostatnich sześciu lat. Ich nowa oferta powiernicza będzie zabezpieczona przez niezależnego brokera-dealera FINRA, który jest członkiem Electronic Transaction Clearing (ITP).

Ten ruch jest bezpośrednią odpowiedzią na obawy dużych instytucji finansowych. Dotyczą one przestrzegania warunków określonych przez Amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), a także Urząd Regulacji Przemysłu Finansowego Wall Street (FINRA). Dzisiejsza informacja oznacza, że ​​instytucje z USA i Europy mogą teraz przechowywać swoje aktywa kryptograficzne za pomocą Coinbase Custody, która obecnie obsługuje Bitcoin (BTC), Ethereum (ETH), Litecoin (LTC) i Bitcoin Cash (BCH).

Giełda informuje, że planuje rozszerzać swoją działalności dla większej ilości aktywów. Ma zamiar również otworzyć swoje usługi dla instytucji azjatyckich “do końca roku”. Firma twierdzi, że Custody zastosuje szereg środków bezpieczeństwa, w tym tzw. “segrgację on-chain dla zasobów kryptograficznych, “offline, multi-sig i geograficznie rozproszoną ochronę transakcji”, a także “solidną kontrolę i przechowywanie w cold storage”.

coinbase custody

custody.coinbase.com

Dalszy rozwój

Oprócz tego, firma planuje dodać “bezpieczne, posegregowane hot wallety” i możliwość planowania wypłaty w celu zwiększenia elastyczności. Warto zauważyć, że dzisiejszy post sugeruje, iż Coinbase pragnie umożliwić swoim nowym klientom instytucjonalnym udział w ekosystemie kryptograficznym poprzez proof of stake i możliwość tzw. rozproszonego zarządzania walutami.

Chociaż dalsze szczegóły nie zostały przedstawione. Coinbase Custody jest pierwszym z pakietu nowych produktów ujawnionych przez Coinbase już w maju. Wtedy firma poinformowała, że może:

“odblokować 10 miliardów dolarów z pieniędzy inwestorów instytucjonalnych czekających na odpowiednie regulacje”.

W rzeczywistości giełda stara się zostać w pełni kontrolowanym przez SEC brokerem. Może to zrobić, dzięki niedawnemu przejęciu firmy świadczącej usługi finansowe, a także jest w stanie uzyskać własną federalną licencję bankową.

W połowie czerwca Fundusz Indeksowy Coinbase został otwarty dla inwestorów na dużą skalę, rezydentów USA, posiadających akredytację dla inwestycji o wartości od 250 000 do 20 milionów USD. Coinbase niedawno ujawnił również plany poszerzenia bazy użytkowników o rynek japoński. W związku z tą gwałtowną aktywnością, ostatnie śledztwo Mashable wykazało 134 strony skarg złożonych przez użytkowników giełdy. Firma rzekomo była niedostatecznie przygotowana i przytłoczona tempem swojego wzrostu. Jak widać, jednak nie przeszkadza im to w dalszych działaniach na szeroką skalę

Polityka, a krypto

Biorąc pod uwagę widoczną wrażliwość rynków kryptowalut na zmiany regulacyjne i polityczne, oczywiste jest, że światowi liderzy – i to, co sądzą o krypto – będą niezwykle ważni przy określaniu kierunku, w jakim rynek kryptowalut będzie zmierzał w przyszłości. Wielu przywódców było gotowych odpuścić w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Pozwolili oni rozwijać się krypto – mniej lub bardziej – organicznie, ale staje się jasne, że czas na oficjalne działania zbliża się nieubłaganie.

Donald Trump

Prezydent USA nie jest zbyt wylewny w temacie kryptowalut, jednak wnioskując z tego co mówią członkowie jego sztabu można mieć wrażenie, iż jest on raczej krypto-sympatycznym przywódcą.  Jedno z najnowszych oświadczeń osoby bliskiej 45. prezydentowi pochodziło od Gary’ego Cohna, 11. dyrektora Krajowej Rady Gospodarczej – od stycznia 2017 do kwietnia 2018 r. – oraz byłego prezydenta Goldmana Sachsa. Potwierdził on swoją wiarę, że pewnego dnia powstanie “globalna kryptowaluta”. Niestety dla Bitcoin, Cohn nie myśli, że takim globalnym znakiem będzie BTC. Wierzy on, że:

Jakakolwiek moneta pojawi się, by zdominować przyszłość, nie będzie opierała się na kosztach wydobycia lub koszcie energii elektrycznej i podobnych rzeczach.

Cohn jest, innymi słowy, członkiem klubu “blockchain not Bitcoin”, i chociaż nie pracuje już jako główny doradca ekonomiczny Trumpa, wydaje się, że inne postacie z kręgu Trumpa – a także sam Trump – są podobnego zdania. We wrześniu Margie Graves, dyrektor ds. Informatycznych w amerykańskim biurze zarządzania i budżetu, ujawniła, że ​​rząd szukał przypadków użycia technologii blockchain i możliwości użycia jej w różnych sektorach.

donald trump usa krypto rynek kryptowalut trump

Unia Europejska

Brytyjskie, francuskie, niemieckie, holenderskie i włoskie rządy nakreśliły intencje wprowadzenia regulacji kryptowalutowej. Wspólnym tematem podejrzeń o handel kryptografią jest jej bezpieczeństwo i konsekwencje związane z praniem brudnych pieniędzy. W grudniu rząd brytyjski ujawnił, że chce wprowadzić ustawodawstwo, które uczyniłoby nielegalnym wymianę kryptowalut, aby umożliwić użytkownikom handlowanie anonimowo i bez potwierdzania swojej tożsamości. Sekretarz ds. Gospodarki Skarbowej Stephen Barclay powiedział:

Pracujemy nad rozwiązaniem problemów związanych z wykorzystaniem kryptowalut poprzez negocjacje mające na celu wprowadzenie platform wirtualnej wymiany walut oraz niektórych dostawców portfeli w ramach przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

Warto podkreślić, że środowisko europejskie nie zawsze było tak wrogo nastawione do Bitcoin i tym podobnych. W lipcu 2015 r. premier Wlk. Brytanii David Cameron wybrał londyńską firmę zajmującą się aktywami o charakterze cyfrowym, wskazując na pozytywne stanowisko brytyjskiego rządu wobec kryptowalut. Kanclerz skarbu George Osborne, ogłosił również w marcu tego samego roku, że zostanie przeznaczone 10 milionów funtów na badania nad możliwościami oferowanymi przez cyfrowe waluty.

Mimo że UE ogólnie stała się bardziej odporna na krypto, Malta stała się bardziej przyjazna. Takie giełdy jak Binance i OKEx przeniosły tam swoje oddziały. Malta nie jest obecnie jedynym małym, przyjaznym kryptologicznie państwem UE. Litwa podjęła w tym roku skoordynowane działania w celu stworzenia pozytywnych ram i wytycznych dla branży kryptowalut. Podobnie jak postępuje również Estonia, chociaż jej plany ustanowienia własnej kryptowaluty krajowej zostały zamrożone po krytykach ze strony Europejskiego Banku Centralnego.

unia europejska UE EU

Azja Wschodnia

Odsuwając się od świata zachodniego, w Chinach można zauważyć jeszcze bardziej restrykcyjne stanowisko wobec kryptowalut i handlu nimi. Już we wrześniu 2017 r. rząd chiński zakazał nie tylko ICO, ale także wymiany kryptograficznej. Wszystko to utrzymuje się pomimo marcowej reelekcji prezydenta Xi Jinpinga, który jest podobno “jednym z największych zwolenników wolnego handlu, jaki Chiny widziały od dłuższego czasu.  Podczas gdy Xi, jak się wydaje, nie jest wystarczającym zwolennikiem wolnego handlu, aby zezwolić na rozprowadzanie zdecentralizowanych walut w Chinach, jest kolejnym wielkim fanem technologii blockchain. W maju pochwalił blockchain jako część “rewolucji technologicznej”, która zmieniła świat.

Korea Południowa rzeczywiście miała twardą pozycję, jeśli chodzi o “negatywne przypadki użycia kryptowalut”. Pomimo powszechnego zapału do handlu kryptowalutami wśród ogólnej populacji tego kraju. W listopadzie premier Lee Nak-Yeon posunął się jeszcze dalej i  powiedział:

Zdarzają się przypadki, w których młodzi Koreańczycy, w tym studenci, przeskakują, aby szybko zarobić pieniądze, a waluty wirtualne są wykorzystywane w nielegalnych działaniach, takich jak handel narkotykami lub marketing wielopoziomowy w celu oszustwa […] Może to prowadzić do poważnych zakłóceń lub społecznych zjawisk patologicznych.

Tak silna retoryka szła w parze z krokami regulacyjnymi, które rząd Korei Południowej podjął w poprzednich i następnych miesiącach, w tym zakaz ICO i anonimowego handlu kryptograficznego. Jednak nie zdecydowano się na całkowity zakaz obrotu kryptowalutami i na razie się na to nie zanosi.

Japonia jak wiadomo stała się drugim co do wielkości rynkiem kryptograficznym na świecie, pozycja rządu japońskiego stopniowo uległa złagodzeniu. W maju 2016 r. Ostatecznie uznano kryptowaluty za pieniądz, co umożliwiło bankom lokalnym ich obsługę i umożliwiło wymianę kryptograficzną w ramach regulowanych ram. Od tego czasu narodowe podejście do oficjalnego rozpoznawania kryptowalut zbliżyło się do stopnia, w którym większość zachodnich narodów skupiła się na regulacji. W przypadku Japonii opiera się to bardziej na wspierającym i opiekuńczym działaniu, choć regulacji również nie zabrakło.

Putin

To słowo oznacza od dawna całą Rosję. W lipcu 2017 r. Podczas szczytu G20 zrobił coś, co można uznać za jego pierwszy komentarz dotyczący technologii kryptograficznej:

Przejście globalnej gospodarki na nowy porządek przemysłowy opiera się na rozwoju technologii cyfrowej, uważamy, że G20 może odegrać wiodącą rolę w kształtowaniu międzynarodowych regulacji w tej dziedzinie

Chociaż takie stwierdzenie może wskazywać na chęć uregulowania kryptowalut w sposób, który zwiększa ich potencjał do tworzenia “nowego porządku przemysłowego”. Inne oświadczenia Putina i rosyjskiego rządu tylko zamąciły wody. W sierpniu 2017 r. Wicepremier Igor Szuwałow opracował plany wprowadzenia kryptowaluty kontrolowanej przez państwo, “CryptoRuble”, która byłaby jedyną walutą cyfrową legalnie zbywalną w kraju.

Następnie pojawiły się doniesienia, że ​​Rosja wprowadzi ramy regulacyjne, które legalizują Bitcoin i inne kryptowaluty. We wrześniu rosyjski minister finansów Anton Siluanov powiedział: “państwo rozumie, że kryptowaluty są prawdziwe, nie ma sensu ich zabraniać, istnieje potrzeba ich regulacji”. Choć może to być zachęcające, sam Putin zaprzeczył temu stwierdzeniu w październiku, wzywając do zakazania bitcoinów i innych kryptowalut. Według prezydenta ich zakaz był konieczny, ponieważ stwarzają one niebezpieczne “możliwości prania pieniędzy pozyskanych w wyniku działalności przestępczej, uchylania się od opodatkowania, a nawet finansowania terroryzmu, a także rozprzestrzeniania się oszustw finansowych”.

Jak widać w Rosji wszystko po staremu, czyli nikt nic nie wie i pewnie nigdy się nie dowie. No oczywiście oprócz tych, którzy wszystkim sterują i taką politykę umyślnie prowadzą.

putin wladimir rusii apresident rosja prezydent krypto rynek kryptowalut putin

Ameryka Południowa

Podobnie mieszany obraz wyłania się z Ameryki Łacińskiej, gdzie wykorzystanie kryptowalut było stosunkowo rozpowszechnione. Było to szczególnie widoczne w Wenezueli.  Kryzys inflacyjny wpływający na walutę krajową (bolivar) spowodował, że ludzie zaczęli masowo kupować Bitcoiny w 2017 roku. Jednak szybko zmieniło się to w grudniu, gdy rząd Nicolasa Maduro ogłosił, że wyda własną kryptowalutę stanową – Petro. Według Maduro, Petro umożliwiłoby Wenezueli “realizowanie transakcji w zakresie suwerenności monetarnej, dokonywanie transakcji finansowych i przezwyciężanie blokady finansowej”. I właśnie tą decyzją  stanowisko jego rządu w sprawie kryptowalut uległo złagodzeniu, a wydobycie stało się legalne. Podczas gdy Maduro nie skomentował tego zwrotu, jego “nadzorca” Carlos Vargas powiedział:

“Jest to działanie obecnie całkowicie legalne […] Mieliśmy spotkania z Sądem Najwyższym, aby osoby, które padły ofiarą konfiskat i aresztowań w poprzednich latach, zostały uniewinnione.” Niestety ta zmiana nie przełożyła się na celowe działania promujące wykorzystanie wszystkich kryptowalut, ponieważ rząd Maduro skupił się prawie wyłącznie na promowaniu Petro.

W Meksyku przyjęto rozporządzenie, które skutecznie ograniczy handel kryptowalutami i wprowadzi nadzór rządowy nad ich wykorzystaniem. W Argentynie podejście do walut cyfrowych jest – i było – bardziej hojne. Być może dlatego, że prezydent Mauricio Macri wydaje się być prywatnie zainteresowany Bitcoinem. Sądząc po swojej roli organizacyjnej na pierwszym forum Bitcoin w 2015 roku. Również jego post z Facebooka nawiązujący do “interesujących” dyskusji na temat Bitcoin z przedsiębiorcą Richardem Bransonem. Chociaż od tej pory niewiele mówił o kryptowalutach, chęć argentyńskich banków do używania Bitcoinów do płatności transgranicznych, wskazywałaby, że środowisko, które wspiera, jest przyjazne.

Podsumowując…

Chociaż większość światowych przywódców wydaje się być zainteresowana jedynie wykorzystaniem cech technologii blockchain, która zwiększyłaby ich moc. Nie ma wątpliwości, że wielu z nich zafascynowało się prywatnie krypto, które może w efekcie zyskać korzystną legislację. Oznacza to, że rynek kryptowalut i obietnica zdecentralizowanych systemów finansowych z pewnością przyciągnęły wyobraźnię wielu prezydentów i premierów. Wydawałoby się, że – przynajmniej na razie – światowi liderzy są bardziej zajęci próbą dostosowania kryptografii do własnych potrzeb, niż na odwrót.

 

Definicja słowa fintech oraz jego potoczne znaczenie

Jeśli czytasz ten tekst to najprawdopodobniej zaciekawiło Cię, co to w ogóle jest ten cały fintech. Czy mi się to może przydać? Czy używam tego na co dzień? Czy to jakieś niebezpieczne naciągactwo lub oszustwo? Ba! Spotkałem się nawet ostatnio z niezwykle ciekawą opinią, iż jest to nowa, bardziej rozbudowana wersja MLMu(multi-level-marketingu). No dobrze, więc od podstaw – fintech to nic innego jak połączenie dwóch wszystkim znanych słów, czyli finansów oraz technologii. Jak mniemam w tym momencie połowa z czytelników już chce zamykać ten artykuł, bo mówi sobie: ok wiem już wszystko  – mam przecież konto bankowe z dostępem do internetu, a zakupy robię przez Payu na Allegro, więc ten cały fintech to żadna wielka nowość.

Wbrew temu co myślisz, poniżej postaram się wyjaśnić, że na dzień dzisiejszy fintech to nie tylko płatności online i nie tylko biznesy typu MLM. Tak na marginesie porównanie MLM do Fintechu jest jak porównanie drukarki laserowej z gołębim piórem. Teoretycznie to i to pisze, ale w praktyce nie ma ze sobą za bardzo nic wspólnego. Fakty są takie, że MLM powstał już dziesiątki lat temu, a internet jedynie pozwolił mu się rozwinąć i zglobalizować, tak jak wielu firmom z innych branż.

Firmy z sektora Fintech

Do tzw. “firm fintechowych” możemy śmiało zaliczyć:

  • banki,
  • firmy ubezpieczeniowe,
  • instytucje płatnicze,
  • instytucje pożyczkowe,
  • sieci afiliacyjne(np. sławne MLMy),
  • platformy inwestycyjne,
  • platformy crowfundingowe,
  • firmy wykorzystujące blockchain,
  • firmy gamingowe,
  • firmy dostarczające rozwiązania weryfikacyjne,
  • firmy wykorzystujące sztuczną inteligencję,
  • firmy zajmujące się analityką danych,
  • kantory internetowe i wiele innych.

W takim razie wiemy już, że fintech to spory kawał dzisiejszej gospodarki. Wiemy, że to po prostu obrót pieniądza w sieci. Czas więc rozwinąć kilka kwestii z tej tematyki, które w naszym kraju niestety są marginalizowane i często błędnie przedstawiane oraz tłumaczone. Poniżej postaram się bardzo pobieżnie i ogólnie opisać takie pojęcia jak blockchain, czyli technologie mogącą zmienić cały obecnie znany nam świat, sławne kryptowaluty, częściej nazywane w Polsce jako Bitcoiny (Bitcoin to też kryptowaluta. Różni go od reszty jedynie to, że jest z nich najstarszy i mówią o nim czasem w Teleexpress), a także nowoczesne startupy, czyli tzw. ICO.

fintech bitocin blockchain crypto krypto kryptowaluty ICO

Źródło:http://fintechnews.sg

Blockchain

Po polsku oznacza to “łańcuch bloków”, no i tu mógłbym zacząć pisać, że to zdecentralizowana i rozproszona sieć P2P, bez centralnych komputerów i tak właśnie przestajesz czytać to co piszę i zamykasz tą stronę. Masz 100% racji, bo jak osoba nie mająca wcześniej styczności z tą tematyką, miałaby wiedzieć o co chodzi w tych wszystkich dziwnych zwrotach. A więc jeszcze raz od początku. Najprościej rzecz ujmując, blockchain to taki łańcuch, w którym każde kolejne zdarzenie jest nowym ogniwem (tzw. blokiem). Tak jak w przypadku metalowego łańcucha. Żeby miał on sens istnienia, każde ogniwo musi łączyć pozostałe w całość i nie może zostać przerwane. Dzięki temu każda kolejna transakcja lub zdarzenie musi być połączone z wszystkimi poprzednimi (w blockchain nazywa się to potwierdzeniami z sieci) i następnymi.

Dla przykładu jeśli zrobię Ci przelew przez tradycyjną bankowość internetową w niedzielę, a Twoje konto jest w innym banku (a już nie daj Boże w innym kraju) to musisz czekać na dojście środków lub otrzymać ode mnie potwierdzenie przelewu. Ale takie potwierdzenie można łatwo podrobić, to przecież tylko wydruk na kartce papieru. Nie zadzwonisz do banku np. w Nigerii zapytać, czy wyszły może do mnie środki od Pana X, w dniu Y i kiedy będą, prawda?

blockchain kryptowaluty ICO fintech

Źródło: CNBC.com

Magiczna technologia

No i teraz z pomocą przychodzi magiczna i cudowna technologia blockchain. W jej przypadku, jak tylko dana osoba wyśle Ci przelew, momentalnie otrzymujesz potwierdzenia z sieci (czyli tych pozostałych ogniw), że tak, zgadza się, w naszym łańcuchu pojawiła się taka transakcja i pasuje do łańcucha. Wtedy masz pewność, że nikt już nie będzie w stanie tego cofnąć, sfałszować, a i nie napisałem jeszcze najlepszego. Taki przelew dotrze do Ciebie w kilka minut lub sekund, nie dni. Do tego będzie kosztował prawdopodobnie mniej niż paczka zapałek w sklepie. Dodatkowo sieć ta jest zdecentralizowana, czyli nie ma komputera centralnego. Oznacza to, że np. jeśli hakerzy włamią się do Twojego banku i usuną w jakiś sposób całą bazę danych, to taki bank straci informacje o wszystkich klientach, wyobrażasz to sobie? Anarchia totalna, nie wiadomo czy masz kasę, czy kredyt, czy super lokatę na 0,000125% w skali roku minus podatek Belki.

Decentralizacja ma ten istotny atut, że każdy użytkownik sieci jest posiadaczem całej bazy danych i historii wszystkich transakcji (oczywiście zaszyfrowanych, więc wszystko pozostaje anonimowe). Tak więc hipotetycznie, jeśli nagle ktoś zniszczy wszystkie komputery świata, ale pozostanie jeden podłączony do blockchain, to cała sieć wraz z historią będzie w stanie się odbudować, a żadne dane nie zostaną utracone. Przykro mi, dane o kredytach również. Oczywiście mój opis jest bardzo uproszczony i ma na celu jedynie zobrazować niektóre cechy łańcucha bloków. Gorąco zachęcam do zgłębiania wiedzy na ten temat. To co tutaj napisałem jest jedynie malutkim czubeczkiem góry lodowej, jeśli chodzi o potencjał tej właśnie technologii.

Kryptowaluty

No to teraz się zacznie. Przecież każdy już wie co to Bitcoin i że kryptowaluty to oszustwo. Wystarczy włączyć wiadomości, aby dowiedzieć się, że to nowe Amber Gold i sposób na “nabicie w butelkę” biednych ludzi. Okazuje się, że nie do końca. Zacznijmy od tego, że Bitcoin to pierwsza i najstarsza kryptowaluta. Dla miłośników kina gorąco polecam WPIS Damiana na temat filmu dokumentalnego o BTC, który został wyprodukowany przez Netflix – warto przeczytać i oglądnąć. Kryptowaluty to tzw. wirtualne tokeny, mające swoją wartość liczoną w znanych nam walutach takich jak dolar, czy euro. Najczęściej są one powiązane z jakimś projektem, który ma swoje cele i zamiary, a jeśli robi wszystko zgodnie z planem, to wartość jego tokenów rośnie na giełdzie. Czy coś Ci to może przypomina? Tak to trochę podobne do rynku akcji, ale znacznie bardziej rozbudowane. 🙂

fintech bitocin blockchain crypto krypto kryptowaluty ICO

Źródło: www.fb.com/zarobekws

“KryptoBlockchainWaluty”

Kryptowaluty od zawsze funkcjonują w technologii blockchain, dlatego często te pojęcia są mylnie uważane za to samo. Prawda jest taka, że krypto i blockchain są i będą ze sobą na zawsze powiązane, ale w żadnym wypadku nie oznaczają tego samego. Na dzień dzisiejszy mamy już parę tysięcy różnych kryptowalut, ale jedna góruje nad nimi wszystkimi i wyznacza pozostałym trendy. Oczywiście chodzi o sławnego Bitcoin’a. Pierwsza, zdecentralizowana, elektroniczna jednostka stworzona po kryzysie finansowym przez nikomu nieznanego Satoshiego Nakamoto. Jego wartość w ostatnich czasach rosła w niebotycznym wręcz tempie, lecz ostatnio znacznie zmalała. Nie będę się tu rozwodził w kwestii, czy to bańka, czy nie oraz czemu kosztuje tyle, a nie tyle. Moim zdaniem zasada wartości od początków ludzkości jest taka sama – Coś jest warte tyle, ile inni są w stanie za to zapłacić. Jaką wartość materialną ma obraz Picassa? Jaką wartość materialną ma pierwszy komiks Superman 1? Odpowiedź pozostawiam Tobie.

Oczywiście w świecie kryptowalut nie brak oszustów i naciągaczy, którzy pragną okraść łatwowiernych inwestorów. Jednak dziwi mnie fakt nagłaśniania w mediach “niektórych” krajów, że komuś skradziono Bitcoin’y o wartości X, w takim razie Bitcoin to zło, bańka i kłamstwo. Czy w związku z tym, jak okradną sejf w banku, to będzie wina leżących w nim pieniędzy? Podsumowując, kryptowaluty to takie elektroniczne coś, trochę jak akcje, trochę jak pieniądze, ale tak na prawdę to po prostu postęp, który czeka nas wszystkich, czy tego chcemy, czy nie.

ICO

Najmniej znane pozostawiłem na koniec, ale warto choć trochę rozjaśnić ten skrót. W wielu krajach obecnie trwa gorąca debata na ten temat ICO. Po angielsku Initial Coin Offering. a po naszemu zbiórka pieniędzy na jakiś określony cel w zamian za udziały w tym przedsięwzięciu. Czyli taki startup, tylko w zamian za nasze pieniądze otrzymujemy udziały w postaci tokenów (kryptowalut). Możemy potem sprzedać je po wyższej lub niższej cenie w porównaniu do zakupu. ICO jest to bardzo burzliwa kwestia, gdyż ta metoda zbiórki daje duże pole manewru dla oszustów. Teoretycznie mogą oni zebrać pieniądze i zniknąć bez śladu. Oczywiście zdarzyły się już takie sytuacje, ale okazuje się, że nie jest to wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać, gdyż takie instytucje jak amerykańskie SEC monitorują obecnie ten rynek bardzo dokładnie, a osoby chcące dopuścić się tzw. fraudu, są bezwzględnie traktowane.

fintech bitcoin blockchain crypto krypto kryptowaluty ICO

Źródło: www.ccn.com

Initial Coin Offering, co dalej?

ICO jest to najświeższe obecnie pojęcie w świecie fintechu i krypto. Z pewnością doczekamy się tu wielu regulacji i zmian. Należy jednak zauważyć, iż na prawdę spora ilość projektów tego typu po zbiórce często olbrzymich środków (ponad 100 milionów dolarów) rzetelnie wykonuje swoje założenia. Wartość tokenów często wzrasta nawet po kilka tysięcy procent. Sama idea Initial Coin Offerings jest na prawdę wspaniała. Pozwala rozwinąć się wielu niesamowicie interesującym projektom, jednak jak zawsze w każdej beczce miodu musi być także łyżka dziekciu. Należy więc bardzo uważać w co się inwestuje oraz zdawać sobie sprawę, że wkłada się własne pieniądze w czyjąś ideę, a ta może zostać zrealizowana lub nie. Jak mówi stare przysłowie – kto nie ryzykuje ten nie zyskuje, ale warto pamiętać, iż w przypadku startup’ów lub ICO to ryzyko jest na bardzo wysokim pułapie.

Dziękuję Ci za Twoją uwagę

Mam nadzieję, że chociaż w minimalnym stopniu udało mi się wyjaśnić niektóre kwestie związane z tym, czym jest obecnie fintech i w jaką stronę zmierza. Gorąco zachęcam do zaglądania czasem do tej tematyki i poszerzania swojej wiedzy w tym zakresie. Zwracam na to uwagę, gdyż może się okazać, że za jakiś czas to co dziś jest dla nas bardzo odległe, jutro stanie się naszą codziennością.

Bitcoin oraz Ethereum nie zostały uznane za papiery wartościowe według amerykańskiego SEC.

Starszy urzędnik amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oznajmił, iż Ethereum oraz Bitcoin nie zostały uznane jako papiery wartościowe i w związku z tym, nie będą one podlegać obowiązującym surowym regulacjom w tym zakresie. Jednocześnie ten sam przedstawiciel poinformował, iż niektóre ICO mogą uzyskać inną opinię.

Dyrektor finansowy SEC Corporation, William Hinman, powiedział:

“Opierając się na moim zrozumieniu sytuacji, sieć Ethereum i jej zdecentralizowana struktura oraz obecne oferty kupna i sprzedaży eteru nie są transakcjami papierowymi.”

W maju WSJ przeprowadził szeroko komentowany raport informujący, że Ethereum znalazło się w niebezpiecznej “szarej strefie” w oczach amerykańskich organów regulacyjnych. WSJ skupił się na pierwszej dystrybucji ETH w 2014 r. Fundacja zgromadziła wtedy ponad 31 000 BTC (wówczas o wartości 18,3 miliona dolarów), w jednej z pierwszych ofert tzw. ICO.

Przychody z ICO zostały następnie wykorzystane do stworzenia platformy Ethereum. Wzbudziło to obawy, że inwestorzy, którzy kupili coiny w celu późniejszej sprzedaży aktywów po wyższej cenie – byli zmuszeni oczekiwać zysków opartych na “wysiłkach innych”, co zgodziłoby się z argumentem, że ETH jest klasyfikowany jako zabezpieczenie, którego sprzedaż musiałaby zostać zarejestrowana w SEC.

Według WSJ, organy nadzorujące analizowały także, czy Fundacja Ethereum wywierała nadmierny wpływ na wartość i dystrybucję aktywów. Należałoby to dodatkowo uwzględnić w klasyfikacji bezpieczeństwa.

Współzałożyciel Fundacji Ethereum, Joseph Lubin, odniósł się do pogłosek prasowych. Podkreślił on, że inwestorzy Ethereum “mają czynny udział we wspólnym przedsiębiorstwie”, a ich zwrot z inwestycji był dodatkową zachętą do współpracy.

Dzisiejsze wiadomości rozwiewają wszelkie wątpliwości, które pojawiły się również w kwietniu. Wtedy to wpływowy urzędnik z USA, Gary Gensler powiedział, iż istnieje “mocne prawdopodobieństwo”, że Ethereum było “niezgodne” – tzn. niezarejestrowane w SEC – z amerykańskim prawem.

Decentralizacja ma kluczowe znaczenie

Hinman wyraźnie podkreślił, że Bitcoin nie jest papierem wartościowym. Jest zdecentralizowany: nie ma strony centralnej, której wysiłki są kluczowym czynnikiem w przedsiębiorstwie i dokładnie to samo tyczy się Ethereum.

Hinman nie uwzględnił statusu papierów wartościowych innych kryptowalut. W szczególności XRP, które jest przedmiotem postępowania sądowego, gdyż strategia działania Ripple różni się znacznie od BTC i ETH.

Jak się można było spodziewać, dzięki tej informacji rynek zaliczył delikatne odbicie po ostatnich mocnych i dotkliwych spadkach.

Prezes i CEO JPMorgan Chase, Jamie Dimon zmienia front i przewiduje rządowe kryptowaluty.

Ten, który jakiś czas temu określił Bitcoin jako fraud i scam zmienił jednak swoją opinię na ten temat.

Jamie w ekskluzywnym wywiadzie dla Fox Business powiedział, że “żałuje”, swoich wrześniowych komentarzy, choć nie skupia zbyt wiele uwagi na samym BTC.

“Bitcoin był dla mnie zawsze tym, co rządy państw będą mocno odczuwać. Jest tak ponieważ jego skala jest coraz większa i ma coraz większe znaczenie. A ja zazwyczaj mam po prostu inną opinię niż większość”.

Choć ciężko dokładnie wywnioskować co Dimon chciał przez to powiedzieć, można uznać, iż chodzi mu o plan przejęcia kontroli nad kryptowalutami poprzez rządy.

jamie dimon jp morgan chase ceo Rządowe kryptowaluty

Źródło: CNBC.com

W 2015 roku Jamie był dużo bardziej stanowczy mówiąc:

“To moja osobista opinia. Na świecie nie będzie prawdziwej waluty bez kontroli, rządy na to nie pozwolą.”

W obecnym wywiadzie CEO JPMorgan Chase nadal uważał, że powstanie coś w stylu “Krypto Jena i Dolara”, dzięki czemu rządy państw będą mogły kontrolować kierunek rozwoju rynku.

Na koniec wywiadu dla Fox Dimon oznajmił krótko:

“The Blockchain is real” *(Blockchain jest prawdziwy)

Rządowe kryptowaluty

W 2017 roku wiele obecnych rządów na całym świecie ogłosiło, że rozważają wprowadzenie krajowej waluty cyfrowej. Jednym z nich jest Wenezuela, o czym pisaliśmy Wam kilka dni temu na Zarobek w Sieci.

bitcoin-dollar-crypto

Źródło: Pixabay.com

W tej chwili Bitcoin jest w fazie korekty. Jednak tego typu newsy oraz fakt, że większość ostatnio zajmowanych pozycji na giełdzie w Chicago to Long Contracts może oznaczać, iż szykuje nam się powrót dominacji Króla na rynku. Tutaj realia zmieniają się z dnia na dzień, jednak nic nie dzieje się bez przyczyny.

Źródło: Fox Business

#kolejne artykuły