MeeTheLocal - znajdź swojego asystenta za granicą! | worldmaster.pl
#

Czy kiedykolwiek wyjechałeś za granicę do pracy lub na studia? Do kraju w którym nigdy wcześniej nie byłeś? W którym nie znałeś języka oraz nie miałeś znajomych? Musiałeś jednak zrobić wiele rzeczy: wynająć mieszkanie, otworzyć konto w banku, załatwić sprawy administracyjne. Wszystko to z pewnością było dla Ciebie ogromnym stresem, szukałeś godzinami informacji jak to wszystko zrobić i od czego w ogóle zacząć.

Jeśli czytasz dalej, to z pewnością tak było.  Miliony ludzi każdego roku wyjeżdżają za granicę w takim celu i większość z nich ma podobne problemy. Spędzają godziny w poszukiwaniu informacji na grupach tematycznych Facebooka, na stronach dla ekspertów lub zaczepiając nieznajomych na portalach randkowych. Dostają sprzeczne i przeterminowane informacje, a do tego muszą radzić sobie ze wszystkim sami, bo przecież nikt z nimi do banku czy do urzędu nie pójdzie.

Pomoc lokalnej osoby

O ile łatwiej byłoby, gdyby pojawiła się możliwość spotkania się z kimś żyjącym tam na miejscu, kto za pieniądze lub za darmo, pomoże nam wybrać bank, zaprowadzi do urzędu gdzie na przykład posłuży jako tłumacz. Znając miasto będzie wiedział  gdzie wybrać mieszkanie i dopilnuje żeby było ono w dobrej cenie. Oprowadzi nas po okolicy i pokaże gdzie robi się zakupy, jakie produkty najlepiej nabyć, gdzie pójść do restauracji i kupić bilet na tramwaj… Potencjalnych przykładów może być tutaj nieskończenie wiele.

MeeTheLocal – jak to działa?

MeeTheLocal jest to aplikacja mobilna, która umożliwi osobom nielokalnym znalezienie lokalnego asystenta mogącego pomóc w rozwiązaniu wielu problemów na miejscu.

Każdy może stworzyć swój profil podając swoje imię, wiek, zdjęcie, języki którymi włada, a także krótki opis. Za każdym razem włączając aplikację trzeba będzie zdecydować się czy chcesz być osobą lokalną (tą udzielającą pomocy) czy nielokalną (tą szukającą pomocy). Osoby nielokalne widzą tylko listę lokalnych i vice versa, kontakty uszeregowane są wg. odległości – od użytkowników najbliżej nas, aż do tych będących najdalej. Osoba nielokalna, która potrzebuje pomocy zamieszcza na swoim profilu informację, o tym jakiej pomocy poszukuje. Lokalnie odpisują na taką wiadomość podając swoją cenę za godzinę lub za całe zadanie do wykonania. Użytkownik, który szuka pomocy wybiera pomocnika pasującego mu najbardziej i zatwierdza jego usługę. Po wykonaniu usługi aplikacja transferuje pieniądze oraz umożliwia wystawienie oceny i opinii.

Nagła pomoc

W życiu może wystąpić wiele nagłych sytuacji. Pękła nam rura i potrzebujemy dodzwonić się do hydraulika, który mówi jedynie w lokalnym języku. Potrzebujemy pójść do lekarza ale ten angielskojęzyczny jest dostępny dopiero za kilka dni. Za dodatkową opłatą będzie można użyć opcji alert, dzięki której wszystkie osoby w promieniu 5km uzyskają powiadomienie push na telefon z informacją, że potrzebujemy natychmiastowej pomocy.

Pomoc w innym miejscu

W życiu zdarzają się różne sytuacje. Na przykład wyjechaliśmy dawno temu za granicę, a w domu zostali nasi rodzice, którzy nagle zachorowali. Nie bardzo mamy kontakt ze znajomymi w naszym rodzinnym mieście, a rodzicom trzeba kupić przecież potrzebne lekarstwa. Innym przykładem może być sytuacja kiedy poszukujemy kogoś, kto na drugim końcu kraju posprząta groby naszych dziadków. Albo po prostu za dwa tygodnie przeprowadzamy się na drugi koniec planety i chcielibyśmy, aby ktoś pomógł nam załatwić pewne sprawy na miejscu już teraz.

Nic prostszego! Za dodatkową opłatą będzie możliwość zalogowania się z dowolnie wybranego przez nas miejsca, abyznaleźć tam pomocnika!

Współpraca z firmami

Jesteśmy otwarci na współpracę z firmami. Do tej pory już zgłosiło się do nas kilka banków i agencji nieruchomości.  Tego typu organizacje pragną za naszym pośrednictwem kontaktować swoich pracowników, mówiących w obcych językach z osobami które pomocy właśnie w tych językach potrzebują.

Częścią naszego serwisu jest również blog, na którym można znaleźć ciekawe relacje z podróży, opisane ciekawe miejsca i wiele innych interesujących rzeczy!

Aplikacja powinna być dostępna w sierpniu 2018 roku, na platformach GooglePlay i AppStore.

Bądź na bieżąco i polub nasz fanpage już dziś!

Jak uruchomić infrastrukturę dla aplikacji w 20 minut

Projektowanie infrastruktury dla aplikacji nie musi być ani trudne, ani kosztowne, ani czasochłonne. W dobie rozwiniętych usług cloud computingowych, można „wyklikać” infrastrukturę dosłownie w 20 minut, płacąc wyłącznie za wykorzystane zasoby. Sprawdźcie, jak w prosty sposób można uruchomić przykładową infrastrukturę w Amazon Web Services dla aplikacji wypożyczającej jednorożce. Materiał jest fragmentem webinarium firmy Hostersi i Amazon Web Services „Jak zaplanować infrastrukturę dla startupu”. Całość webinarium dostępna jest tutaj: LINK

Co trzeci pracownik przyznaje, że jego obecny sposób działania wpływa negatywnie na efektywność wykonywanej przez niego pracy. Z kolei co czwarty ankietownay nie ma pewności, że wykonuje swoje obowiązki wystarczająco wydajnie. Takie zaskakujące wyniki niesie ze sobą tegoroczne badanie „Praca, moc, energia w polskich firmach”, zrealizowane przez Human Power. Więcej na temat raportu Mental Master poniżej.

 

– Dominujący w polskich organizacjach styl pracy w dużej mierze sabotuje efektywność pracowników i managerów– uważa Małgorzata Czernecka, psycholog, szefowa Human Power i inicjatorka badania.

W tegorocznym badaniu – podobnie jak w edycji ubiegłorocznej – ujawniły się problematyczne kwestie związane z tzw. wielozadaniowością. Blisko 60 proc. pracowników czuje presję, aby wykonywać kilka zadań naraz. Jednocześnie fatalną normą stała się sytuacja, w której godzimy się na przerywanie naszych zadań przez maile, telefony czy rozmowy ad hoc ze współpracownikami. Okazuje się, że w takich warunkach pracuje ponad 66 proc. badanych. Ponadto co trzeci ankietowany ocenia, że nie potrafi pracować bez ciągłego sprawdzania poczty czy powiadomień na telefonie!

–Efektywność staje się w tych warunkach pojęciem wielce dyskusyjnym– podkreśla Małgorzata Czernecka. Rzecz w tym, że wydajność pracy można podnieść niekoniecznie przez samą optymalizację procesów czy zwiększanie wynagrodzeń. Kluczowym może być świadome  zarządzanie energią pracowników, zmiana stylu ich pracy  i kreowanie zupełnie nowych nawyków działania.

Koszty obecnego stylu pracy, opartego na ciągłej mobilizacji, konieczności obsługiwania ogromnej liczby danych i informacji oraz presji wielozadaniowości, są wysokie. Aż 40 proc. badanych odczuwa w pracy frustrację i zniecierpliwienie. Blisko połowa pracowników obserwuje u siebie pogorszenie zapamiętywania bieżących informacji czy terminów. Wielu ma problemy z koncentracją uwagi na wykonywanym zadaniu. Co czwarty nie pamięta, co robił poprzedniego dnia w pracy!

Niewiele firm na polskim rynku zdaje sobie sprawę z czynników, które mają bezpośredni wpływ na obniżanie efektywności ich pracowników i managerów. Pracodawcy muszą być świadomi, że efektywność pracowników zależy nie tylko od samych organizacji, ale i od chęci jednostek do wzięcia odpowiedzialności za sposób wykonywania przez nie zadań, dbania o siebie i innych czy wprowadzania w życie nowych nawyków i rytuałów.

Obecna sytuacja na rynku pracy pokazuje, za czym podążają pracownicy – coraz rzadziej jest to kwestia wyższego wynagrodzenia. Czynnikiem silnie prowokującym do zmiany jest chęć samorealizacji, doświadczania większego dopasowania, komfortu, spójności i równowagi. I tu jest ogromne pole do działania dla organizacji, w kontekście kreowania nowoczesnego, pełnego energii środowiska pracy.

Pełna wersja raportu Mental Master dostępna jest tutaj.

Ponadto, jeżeli chcesz sprawdzić swój poziom energii zachęcam Cię do wykonania bezpłatnego testu Power Audit, o czym piszę we wpisie Brak energii? Sprawdź, jak jest u ciebie z Human Power!.

O badaniu:

Badanie „Praca, Moc, Energia w polskich firmach. Sześć obszarów, które wpływają na efektywność organizacji” realizowane jest we współpracy z Aon, Kinnarps Polska, Dailyfruits, Benefit Systems, Uniwersytetem Łódzkim oraz Akademią Leona Koźmińskiego. Ankieta dystrybuowana była wśród pracowników i kadry zarządzającej dużych przedsiębiorstw w Polsce W tegorocznej edycji wzięło udział 2213 osób.

Więcej informacji na stronie: www.humanpower.pl.

O Human Power:

Human Power to multidyscyplinarny zespół ekspertów – lekarzy, neurobiologów, dietetyków, psychologów, nauczycieli yogi, mindfulness, rehabilitantów, trenerów personalnych – specjalizujących się w zarządzaniu energią człowieka. Organizacja prowadzi badania, jak skutecznie zwiększać efektywność działania ludzi, wykorzystując ich naturalny, biologiczny potencjał. Programy szkoleń oraz kampanie edukacyjne z zakresu podnoszenia efektywności dobowej oparte są o najnowsze, światowe wyniki badań z obszaru neurobiologii, psychologii behawioralnej, medycyny sportowej oraz dietetyki.

Impact 2018 w Krakowie to wydarzenie zupełnie wyjątkowe na mapie naszego kraju, w trakcie którego dawna stolica Polski stała się ogromną platformą dyskusji na temat najnowszych technologii i startupów. Aby nie być gołosłownym dodam tylko, że jednym z najpopularniejszych panelistów został…robot. Czy więc sztuczna inteligencja zacznie masowo adaptować funkcje i cechy, które dotychczas odróżniały nas od maszyn?

Od AI nie ma odwrotu

Bezsprzecznie panel, w którym uczestniczył najbardziej zaawansowany technologicznie robot humanoidalny – Sophia, był gwoździem pierwszego dnia wydarzenia. Pomimo entuzjastycznego podejścia do nowych technologii i ich rozwoju, słuchając niezwykłych refleksji Sophii na temat jej roli na świecie w postaci pomagania ludziom i własnego rozwoju, chyba każdy na sali odczuwał podekscytowanie wymieszane z głęboką obawą. Szokowały pragnienia odczuwania emocji i niebywała inteligencja maszyny, która potrafi żartować i ma niebanalne poczucie humoru. Robot jest cały czas udoskonalany. W tym momencie oprócz przeprowadzenia interesującej rozmowy potrafi uścisnąć ludzką dłoń. Obecnie trwają z kolei zaawansowane prace nad nogami Sophii, która pewnie w przyszłym roku wejdzie na scenę o własnych siłach.

 

Stanisław Lem powiedział kiedyś, że „decydującym kryterium, które dowodziłoby powstania sztucznej inteligencji, byłaby rozmowa z maszyną”. Zdarzenie to właśnie stało się faktem. Warto więc zweryfikować tezę, którą sformułował Elon Musk na jednej z konferencji, w której przestrzegając przed sztuczną inteligencją stwierdził, że ludzie będą dla niej jak koty. Czy faktycznie jest nam pisana rola „udomowionych” stworzeń, pozostających własnością robotów? Oby nie. Ciężar odpowiedzialności za kierunek galopujących zmian, których doświadczamy, powinien zmusić twórców najnowszych osiągnięć do głębokiej refleksji w rozwoju tej przełomowej technologii.

Koniec ery prywatności

Słuchając słów Michała Kosińskiego, twórcy algorytmu wykorzystanego przez Cambridge Analytica do wpłynięcia na wyniki wyborów prezydenckich w USA poczułem, że pojęcie prywatności uległo w ostatnich latach kompletnej deformacji. Jeżeli bowiem spytalibyśmy przypadkowe osoby w naszym otoczeniu o to, czy cenią sobie swoją prywatność, z pewnością większość odpowiedziałaby, że to dla nich duża wartość. Z kolei gdybyśmy tę samą grupę zapytali, czy korzystają z social media i aplikacji przetwarzających dane lokalizacyjne (np. Google Maps), znowu otrzymalibyśmy pozytywną odpowiedź. Problem w tym, że nowoczesne algorytmy na podstawie takich danych jak zdjęcia lub „lajki” są w stanie z ogromną dokładnością określać nasz charakter, wyznanie lub…orientację seksualną! Nierzadko są to informacje, którymi niechętnie dzielimy się nawet ze znajomymi, a co dopiero z obcym softwarem. Co więcej, te informacje nawet jeżeli nie są dziś w sposób niedogodny dla nas eksploatowane, pozostają dostępne.

Czym jest zatem prywatność w czasach big data, nieustającej analityki i co najistotniejsze niepewnych obszarów i celów jej wykorzystania? To waluta, którą płacimy za nowoczesną wygodę. Wysoko cenna waluta.

Cambridge Analytica, Impact, startup, Sophia

Alexa, głosowy asystent od Amazon uczy się języka naturalnego i poprawia swój algorytm nagrywając nasze rozmowy. W Chinach uruchomiono Social Credit System, który nagradza i karze obywateli monitorując ich zachowania w każdym obszarze życia, mając dostęp zarówno do prywatnych komunikatorów, danych medycznych, kont bankowych czy historii zakupów. Z drugiej strony nowe technologie powodują, że szeroko rozumiana komunikacja, produkcja, rozrywka itp. nigdy dotąd nie działały tak skutecznie, szybko i wygodnie. Nowoczesna medycyna umożliwia bezinwazyjne leczenie śmiertelnych do niedawna chorób, a czas potrzebny na bezpieczną podróż pomiędzy punktem A i B efektywnie się skraca dzięki bieżącym podpowiedziom aplikacji.

Nasuwa się jednak pytanie, czy nie dotarliśmy do punktu, w którym pojęcie prywatności powinno być kompletnie zredefiniowane. Co tak naprawdę jest dla nas informacją prywatną, poufną, którą nie chcemy się dzielić ze światem? I w końcu, czy „stać nas” na to, aby faktycznie zachować ją dla siebie?

Masz świetny team i dobry pomysł? Załóż startup!

Trzeba pamiętać, że Impact to przede wszystkim gratka dla początkujących firm oraz krajowych i zagranicznych inwestorów. W trakcie imprezy odbywały się sesje, na których wcześniej wyselekcjonowani startupowcy mogli zaprezentować swoje pomysły i biznesy w ciągu 3-minutowych pitchy. Trzeba przyznać, że poziom przygotowania prezenterów, oraz samych pomysłów był naprawdę wysoki. Warto wymienić choćby kilka z nich:

PayKey tworzy wtyczkę do komunikatorów social media, która umożliwia natychmiastową i intuicyjną (z poziomu komunikatora) wysyłkę pieniędzy. Czy tak będą się odbywały zbiórki na urodzinowe prezenty, pożyczki i rozliczenia młodego pokolenia? Wierzę w to bardzo mocno!

Ignico odpowiada na potrzebę automatyzacji rozliczeń z influencerami, ambasadorami, współpracownikami, monitorując dokładnie kanały internetowego ruchu! Świetne narzędzie w dobie zupełnej zmiany świata marketingu w kierunku sprzedaży socialowej.

Discoperi tworzy innowacyjny system „Eye” prowadzący do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach, poprzez przekazywanie informacji na temat zagrożeń pomiędzy uczestnikami ruchu drogowego. Niezwykle ambitny i globalny projekt! Moje pytanie brzmi tylko czy pozostanie aktualny w chwili powszechnego użytku pojazdów autonomicznych? To czeka nas szybciej niż sądzimy! Mimo tego, Discoperi po charyzmatycznym wystąpieniu swojego CEO, Alexa Bondarenko, zwyciężyło zdaniem jurorów konkurs pierwszego dnia zmagań,

TheBatteries pracuje nad cienkowarstwowymi bateriami półprzewodnikowymi, które są trwalsze, pojemniejsze i znacznie szybsze do naładowania w porównaniu do baterii litowo-jonowych. Trzymam kciuki i czekam z niecierpliwością na czas, gdy ładowanie telefonu do pełna pozwoli z niego korzystać przez kilka dni :).

Skypull opracowuje system, który umożliwi odzyskiwanie energii elektrycznej wiatru przez drona, latającego na wysokości 400-600 metrów. Tam na górze naprawdę wieje, wobec czego efektywność takiego rozwiązania w stosunku do kosztownych turbin wiatrowych jest znacznie większa. To może być niebanalna odpowiedź na nieustająco zwiększające się zapotrzebowanie na energię na świecie (to również o Was minerzy 😉 )

Nebula Network to firma chcąca stworzyć pierwszą, zdecentralizowaną “chmurę” opartą na własnej technologii blockchain, która umożliwi handel mocą obliczeniową posiadanych urządzeń. Czyli w uproszczeniu Paweł Cichocki wraz z kolegami buduje “wypożyczalnię” wolnych przebiegów Waszych procesorów połączoną z emisją własnej kryptowaluty. Brzmi jak pasywny dochód, więc czekam na wersję alpha!

 

startup, pitch, diaspore, ignico, thebatteries, skypull, opus

Co z kolei najbardziej cenią inwestorzy i eksperci przy pierwszej ocenie startupu? Wszyscy obecni w gronie jury byli zgodni – najważniejszy jest zespół. Chodzi o jego komplementarność, doświadczenie oraz głęboką determinację i zaangażowanie. Na kolejnym planie znajduje się pomysł oraz problem, który jest rozwiązywany przy wykorzystaniu nowej technologii. Warto w tym zakresie oprzeć się o “twarde dane” lub wyniki samodzielnych poszukiwań feedbacku od rynku.

Zasłyszane

Oprócz powyższych refleksji i spostrzeżeń, chciałbym się również podzielić z Wami kilkoma ciekawostkami z Impact 2018:

– zdaniem ekspertów, już w 2026 roku roboty będą pełnić funkcje członków zarządu w dużych firmach,

Dubai Future Foundation przewiduje, że do 2050 roku 25% wszystkich stawianych w Dubaju budynków będzie produkowanych w technologii druku 3D,

– w Dubaju od 2020 roku wszystkie transakcje publiczne będą realizowane przy zastosowaniu technologii blockchain,

– amerykańska firma Wheelys uruchomiła w Szanghaju pierwszy, mobilny i bezzałogowy sklep Dubbed Wheelys 247. Możecie zamówić jego przyjazd przez aplikację i cieszyć się zakupami :),

– w Polsce w sektorze MŚP aż 14,5% przychodu inwestowane jest w innowacje. Niestety, największą przeszkodą w ich wdrażaniu jest problem ze zrozumieniem i zaaplikowaniem nowych technologii w rodzimych biznesach. Aby wspomóc rozwiązanie tego i innych barier we wdrażaniu nowych technologii, zgodnie z zapowiedzią minister Jadwigi Emilewicz, Rząd pracuje nad Fundacją Platformy Przemysłu Przyszłości,

– zdaniem ekspertów, wyłącznie startupy są w stanie przeprowadzić nas przez czwartą rewolucję przemysłową,

– według raportu HackerRank polscy programiści to światowa czołówka! Zajmujemy 3 miejsce na świecie, tuż za Rosjanami i Chińczykami.

Things will never move this slowly again

Podsumowując Impact 2018 chciałbym podzielić się z Wami ostatnim spostrzeżeniem, które wryło się we mnie bardzo mocno. Zdaniem Davida Rowana, świat już nigdy nie będzie zmieniał się tak wolno. W kontekście całego wpisu, fraza ta brzmi przewrotnie i prowokacyjnie. Trudno jednak zarzucić jej brak prawdziwości. Pytanie zatem, w jakim kierunku i jak szybko zmienimy się również my i nasze biznesy, rzucając lub nie rękawicę technologicznej rewolucji.

 

Jeśli chcesz poczytać więcej na temat wydarzeń startupowych i technologicznych, zapraszam Cię również do przeczytania mojego wpisu na temat European Startup Days.

Wielozadaniowość silnie utrwaliła się w stylu działania pracowników współczesnych organizacji. Dzięki niej mają przekonanie, że wykonują więcej zadań w jednostce czasu. Badania jednak wyraźnie pokazują, że nasze  mózgi nie są przygotowane do wykonywania wielu czynności jednocześnie i jeśli ludzie wykonują dwa zadania umysłowe w tym samym czasie, to ich zdolności poznawcze spadają z poziomu absolwenta Uniwersytetu Warszawskiego do poziomu ośmiolatka.

Badacze przeprowadzili wiele eksperymentów pokazujących, jaki efekt daje nieustanne rozpraszanie uwagi, przerywanie zadań przez telefony, maile, zebrania, zapytania od kolegów, szefów, czy komunikatory. W jednym z eksperymentów poproszono studentów, aby przeczytali fragment tekstu. Jedna grupa mogła korzystać z komunikatorów, druga nie. Okazało się, że grupie, która tylko czytała zajęło to 25% mniej czasu[1]. Kolejnym przykładem jest eksperyment przeprowadzony przez firmę Microsoft, która przez dwa tygodnie monitorowała pracę swoich 27 pracowników. Okazuje się, że odpowiadanie na każdą wiadomość trwa średnio około 10 minut i może być pretekstem do przeglądania innych aplikacji, co pochłaniało kolejne 10-15 minut. Podliczenie wszystkich rozproszeń w ciągu dnia doprowadziło firmę Microsoft do sumy kilku godzin. Inne badania pokazują, że powrót do zadania, które zostało nam przerwane zajmuje około 20 minut[2]. Z tego punktu widzenia, wielozadaniowość oraz praca w bombardowanym wieloma bodźcami środowisku, jest zupełnie nieefektywna.

Mało która organizacja zdaje siebie sprawę z czynników, które mają bezpośredni wpływ na obniżanie efektywności jej pracowników. Jeśli pracownik nieustannie przełącza się między zadaniami to traci za każdym razem od 10 do 25 minut – tyle bowiem mózg potrzebuje, aby na nowo skupić się w pełni na poprzednio wykonywanym zadaniu. Może to oznaczać, że w ciągu jednego dnia, w którym zadania są przerywane, np. 10 razy, pracownik traci minimum dwie godziny!

Kultura wielozadaniowości i rozproszenia

Jeśli kultura organizacyjna wymaga, aby być nieustannie pod mailem i telefonem, w firmie nie stosuje się rozwiązań umożliwiających np. odświeżanie poczty w określonym czasie, kilka razy w ciągu dnia, to pracownicy otrzymują wynagrodzenie w dużej mierze nie za efektywnie wykonaną pracę, ale za bycie w stanie ciągłego rozproszenia. Można policzyć ile dziennie kosztuje w danym zespole nieustanne dzielenie uwagi między różnymi zadaniami. Jeśli menedżer zarządza 6-osobowym zespołem i każdy z pracowników ma w ciągu dnia 10 rozproszeń, to firma traci minimum 12 godzin. Warto przemnożyć uzyskany wynik przez średnią stawkę godzinową pracowników… Jeśli organizacja chce pracować na wysokim poziomie efektywności, powinna całkowicie zrezygnować z multizadaniowości i kultury wspierającej nieustanne przerywanie zadań.

Wykonywanie równocześnie kilku czynności umysłowych jest fizycznie możliwe, ale szybko spada efektywność i dokładność ich wykonania (dobrym przykładem jest tutaj jazda samochodem w obcym mieście i prowadzenie rozmowy przez telefon – dialog po chwili zaczyna się rwać, ponieważ ciężko skupić uwagę na dwóch wymagających czynnościach w tym samym czasie). Wyjątkiem są sytuacje, kiedy jedna z czynności jest automatyczna, jak np. chodzenie, czy powrót do domu dobrze znaną drogą i np. wymyślanie rozwiązania jakiegoś problemu. W każdym innym przypadku ludzki mózg obsługuje bardzo skomplikowane procesy, operując miliardami obwodów neuronalnych.

Najważniejsze jest zatem, aby zakończyć jedną operację zanim przejdzie się do następnej. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ każda operacja umysłowa pochłania niewiarygodne ilości energii, a wiele z nich wykorzystuje te same obwody neuronalne – nietrudno wiec o konkurencję miedzy nimi. To zawsze spowalnia pracę.

To tak jak z kalkulatorem – nie możemy jednocześnie mnożyć i dzielić

Kiedy mózg jest zaangażowany w jakieś świadome czynności pracuje w określonym porządku: jeden proces umysłowy musi następować po drugim. Wniosek jest zatem oczywisty: gdy trzeba być dokładnym, skup się na jednym zadaniu!

Co zrobić, aby zmienić utrwalone nawyki?

Przede wszystkim konieczne jest uświadomienie powyższego problemu, zarówno pracownikom jak i zarządom oraz menedżerom. W momencie, gdy kwestia ta zostanie przez organizację zauważona, warto dokonać odpowiednich zmian organizacyjnych. Często firmy decydują się sięgać po dodatkowe, zewnętrzne wsparcie takich firm jak Human Power. To pierwsza w Polsce firma specjalizująca się w zwiększaniu efektywności w pracy i życiu poprzez lepsze zarządzanie własną energią. W oparciu o jej badanie “Praca, moc, energia w polskich firmach” stworzono liczne rekomendacje dla budowania lepszych, bardziej wspierających miejsc pracy.

O Human Power:

Human Power to multidyscyplinarny zespół ekspertów – lekarzy, neurobiologów, dietetyków, psychologów, nauczycieli yogi, mindfulness, rehabilitantów, trenerów personalnych – specjalizujących się w zarządzaniu energią człowieka. Organizacja prowadzi badania, jak skutecznie zwiększać efektywność działania ludzi, wykorzystując ich naturalny, biologiczny potencjał. Programy szkoleń oraz kampanie edukacyjne z zakresu podnoszenia efektywności dobowej oparte są o najnowsze, światowe wyniki badań z obszaru neurobiologii, psychologii behawioralnej, medycyny sportowej oraz dietetyki.

Więcej informacji na stronie: www.humanpower.pl.

[1]Bowman L. L., Levine L. E., Waitea B. M., Gendron M. 2010,  Can students really multitask? An experimental study of instant messaging while reading, Computers & Education, Volume 54, Issue 4.

[2]Szwartz T. 2012, Taka praca nie ma sensu! Cztery zapomniane potrzeby, które dodają energii do osiągania wspaniałych wyników, MT Biznes.

#kolejne artykuły