7 rzeczy, których nie wiesz o Tinderze - Bez/Schematu | worldmaster.pl
#

Tinder to moja niezdrowa obsesja. To nie tak, że jestem seksoholikiem. Mnie po prostu fascynuje mechanika i algorytm tej aplikacji, które w swojej prostocie i skuteczności osiągnęły to, co nieosiągalne dla innych.

Pod tą powierzchnią kryje się jednak sporo niespodzianek.

Z miejsca zaznaczę, że w przewertowałem, jak to się ładnie mówi, bogatą literaturę przedmiotu. Zarówno obskurne artykuły naukowe z zaskakującymi wynikami badań, jak i artykuły odważnych pionierów m.in. z Business Insidera i Fast Company, którzy dla dobra cywilizacji postanowili eksperymentować na sobie.

Jednocześnie, od 4 lat działam pod przykrywką na Tinderze jako Harrison Ford. Slowem, przychodzę przygotowany i z darami.

1. Tinder ma “secret rating”, czyli obiektywna ocenę Twojej atrakcyjności

Wiem, że nie chcesz tego usłyszeć, ale to nie Twoi znajomi, ani nawet nie Ty, wiesz lepiej, czy jesteś atrakcyjny/-a, tylko Tinder – dzięki zagregowanym danym z reakcji tysięcy użytkowników na Twoją osobę. Tinder wyciąga średnią – wynik, będący ekwiwalentem Twojej atrakcyjności, który powstaje w wyniku masowego głosowania na zasadzie “hot or not”. Czyli mądrość tłumu + big data.

Ten wskaźnik to tzw, Elo Score (nawiązanie do oceny umiejętności graczy w szachach; kto wpadł na to, żeby połączyć Tindera z szachami…?). Nie jest dostępny publicznie. Siedzi “w bebechach” aplikacji i chyba dobrze, że go nie znasz, bo mogłoby to zaprowadzić Cię na kurację do Ciechocinka.

Poza tym CEO Tindera, Sean Rad, podkreśla, że to nie tyle wskaźnik “atrakcyjności”, co “pożądania”. Jeśli to jakieś pocieszenie…

Jako ciekawostka, jeden z dziennikarzy magazynu Fast Company otrzymał dostęp do swojego wskaźnika pożądania. Czeka na Ciebie w Ciechocinku.

2. Tinder dysponuje toną informacji na Twój temat

Dziennikarz Guardiana poprosił Tindera o udostępnienie posiadanych przez nich o nim informacji. Wysłali mu 800 stron danych. Osiemset stron dot. 1 użytkownika. Na 50 milionów!

Jeżeli używasz Tindera, to algorytm zagregował dane o lokalizacjach, w których bywasz, o Twoich zainteresowaniach (przez API Facebooka), pracy i zajęciach, gustach muzycznych (Spotify), zdjęciach i ulubionych potrawach (Instagram). Witaj w świecie big data.

Pytanie, czy jest to zaskakujące biorąc pod uwagę tony danych, które zostawiamy na co dzień w social media i w naszym cyfrowym śladzie?

Tinder przynajmniej daje nam szansę pójść z kimś do łóżka. Także może jest to warte pewnej ofiary.

3. Istnieje Tinder dla VIPów, do którego nigdy nie będziesz mieć dostępu

I nazywa się Tinder Select. To ekskluzywny klub zarezerwowany tylko dla VIPów: celebrytów, bogaczy, supermodelek i ludzi pięknych, którzy cieszą się największym powodzeniem na Tinderze. (Spoiler alert: nie należę do nich).

Wg dziennikarza Business Insidera, który testował Tinder Select, appka wygląda tak samo. Ba! To jest ten sam Tinder, ale pojawiają się w nim osoby z klubu z piękna, błękitną poświatą, podkreślającą ich boskość.

I co najlepsze – algorytm nagina dla nich swoje reguły, bo cieszą się wielkim powodzeniem.

4. Najgorętsze wyniki z reguły wyświetlają się najpierw

Prosta sprawa. Żeby utrzymać nasze zainteresowanie aplikacją i dać nam pozytywny motywator, algorytm Tindera zawsze na początku każdej sesji podsuwa nam osoby z wyższym wynikiem atrakcyjności.

tinder select rzeczy, których nie wiesz o tonderze secret rating Harrison Ford

5. Im częściej korzystasz z Tindera, tym wyższe masz szanse na match

To również forma warunkowania instrumentalnego, którą twórcy Tindera zakodowali w algorytm swojej aplikacji. Chcą Cię od niej subtelnie uzależniać, bo im częściej będziesz z niej korzystać, tym większe ilości osób się wyświetlisz w okolicy = tym większe szanse na match.

6. Im częściej swipe’ujesz w lewo, tym niższe masz szanse na match

Nie chodzi tylko o to, że jeśli wybierasz zawsze lewo, to nigdy nie połączysz się z nikim w parę. Algorytm Tindera po prostu nie lubi użytkowników, którzy są zbyt wybredni – jak ja. Dlaczego? Bo postrzega to jako spamerstwo albo bota. Działa to także w drugą stronę.

7. Teoria gier mówi: przesuwaj zawsze w prawo

To hit. Swego czasu ukazał się szalony tekst w Buzzfeed, w którym autor – bardzo sensownie! – dowodzi, że zastosowanie podstaw teorii gier sprawdza się w przypadku Tindera. I nazwał to regułą“always swipe right”. Zawsze. Bez względu na wszystko. Jeśli jesteś facetem. Otóż przeglądanie profilu użytkowniczki zajmuje ok. 4 s, ale nie wiadomo, czy odwdzięczy się ona lajkiem. A więc może to być czas stracony. Przesuwanie automatyczne w prawo każdego profilu to ok. 0,7 s. A zatem opłaca się przeglądać tylko te profile, z którymi zostaliśmy połączeni w parę.

Ciekawostek jest więcej, a 5 dodatkowych przedstawiłem na moim live na vlogu, które możesz sprawdzić tutaj:

…i które zostaną rozwinięte jeszcze w kolejnych odcinkach dot. psychologii Tindera i sposobów na wykorzystanie jego mechaniki w sposób niekonwencjonalny.

Tymczasem pamiętaj, żeby przesuwać zawsze w prawo.

Bartosz Filip Malinowski

Jestem strategiem, konsultantem i kreatywnym. Łączę kropki, które znikają ludziom z oczu. Założyłem agencję doradczą WeTheCrowd. Staram się także łączyć różne światy i dyscypliny oraz zachęcać do wyjścia ze swojej bańki na vlogu Bez/Schematu. Więcej artykułów #bezschematu.

tinder select rzeczy, których nie wiesz o tonderze secret rating Harrison Ford

Próbując zdobyć poparcie przed zbliżającymi się wyborami, amerykańscy politycy zwracają się do rosnącej społeczności kryptograficznej

Coraz częściej w Stanach Zjednoczonych można spotkać się z urzędnikami, którzy przywiązują wagę do nadzorowania rynku kryptograficznego jako szansy na dotarcie do potencjalnych wyborców.
Reprezentant Bill Huizenga jest na dobrej drodze, by poprowadzić dwupartyjny wysiłek w celu wprowadzenia zdroworozsądkowych przepisów kryptowalutowych.

Opinia Huizenga

Zapytani o obszary gospodarki amerykańskiej, które wymagają więcej regulacji, Huizenga natychmiast wspomniał o ICO i kryptowalutach z powodu ich niejasności. Twierdzi, że niezwykle ważne jest, aby zrozumieć, jak należy podejść do kwestii aktywów i utrzymać bezpieczeństwo inwestorów, jednocześnie umożliwiając rozwój branży.

Przedstawiciel GOP zauważył także potencjał technologii Blockchain, którą można wykorzystać w wielu aplikacjach. Stąd przestarzałe wytyczne regulacyjne powinny zostać poddane przeglądowi tak szybko, jak to możliwe, co pozwoliłoby Stanom Zjednoczonym na konkurowanie na skalę międzynarodową. Agencje, takie jak SEC i FCC, powinny być odpowiedzialne za regulację rynku.

Przepisy na horyzoncie

Kongresman Bill Huizenga ma zostać przewodniczącym Komitetu ds. Usług Finansowych, jeśli Republikanie osiągną przyzwoite wyniki podczas listopadowych wyborów i utrzymają Izbę. Huizenga obiecuje, że wdrożenie zasad kryptograficznych będzie jednym z jego najważniejszych priorytetów.

W swojej komisji, Huizenga będzie kwestionowany przez demokratyczną reprezentantkę Maxine Waters, która często pojawia się na pierwszych stronach gazet z powodu jej niepokojących uwag skierowanych do Donalda Trumpa i jego zwolenników.

To nie pierwszy raz, kiedy Huizenga chce poprowadzić dwupartyjny wysiłek w sprawie przepisów kryptograficznych. W lutym, zaledwie dwa miesiące po tym, jak Bitcoin osiągnął najwyższy poziom i znalazł się na czołówkach w głównych mediach, dostrzegł szybki rozwój zasobów cyfrowych i wezwał do “większego nadzoru”.

Szczyt G20 w Argentynie

Na spotkaniu ministrów finansów z 20 największych rządów świata można było wyczuć delikatny optymizm. Debatowano nad sposobami, w jaki kryptografia mogłaby wpłynąć na globalną gospodarkę. Coroczny szczyt G20 odbył się w ten weekend w Argentynie. Raport ze spotkania wykazuje, że urzędnicy zgodzili się co do tego, że nowy rozwój technologiczny, który obejmuje platformy z zasobami elektronicznymi, może zapewnić znaczne korzyści istniejącemu systemowi bankowemu na świecie.

Szczyt G20 w argentynie krypto kryptowaluty

Plusy / minusy krypto

Dokument mówi także o dużej zmienności nowego rynku. Informuje także o tym, że cyfrowe monety są źródłem pewnych kwestii związanych z ochroną inwestorów przed oszustwami, unikaniem płacenia podatków oraz finansowaniem terroryzmu.

Uczestnicy szczytu nie przedstawili żadnych szczegółów dotyczących dokładnych korzyści, jakie wirtualne waluty mogą stanowić dla gospodarki światowej. Niemniej jednak twierdzili, że zdecentralizowane monety nie mogą konkurować z państwowymi walutami pieniężnymi, ponieważ brakuje im niektórych kluczowych cech.

Wynik

Ministrowie finansów uważają, iż zasoby cyfrowe stanowią duże zagrożenie dla globalnego systemu gospodarczego. Mimo to, obiecali obserwować i głębiej analizować kwestię długoterminowego wpływu elektronicznych monet na globalny system bankowy. Pragną również nadal obserwować innowacje oraz rozwój w tej sferze.

Poza tym, powszechnie przyjęta decyzja podczas szczytu, polegała na rozważeniu wprowadzenia wyższego odsetka podatku dla firm kryptograficznych na całym świecie do 2020 r. Uczestnicy szczytu G20 poszli zatem w ślad za uporczywymi żądaniami europejskich członków tej grupy.

Definicja słowa fintech oraz jego potoczne znaczenie

Jeśli czytasz ten tekst to najprawdopodobniej zaciekawiło Cię, co to w ogóle jest ten cały fintech. Czy mi się to może przydać? Czy używam tego na co dzień? Czy to jakieś niebezpieczne naciągactwo lub oszustwo? Ba! Spotkałem się nawet ostatnio z niezwykle ciekawą opinią, iż jest to nowa, bardziej rozbudowana wersja MLMu(multi-level-marketingu). No dobrze, więc od podstaw – fintech to nic innego jak połączenie dwóch wszystkim znanych słów, czyli finansów oraz technologii. Jak mniemam w tym momencie połowa z czytelników już chce zamykać ten artykuł, bo mówi sobie: ok wiem już wszystko  – mam przecież konto bankowe z dostępem do internetu, a zakupy robię przez Payu na Allegro, więc ten cały fintech to żadna wielka nowość.

Wbrew temu co myślisz, poniżej postaram się wyjaśnić, że na dzień dzisiejszy fintech to nie tylko płatności online i nie tylko biznesy typu MLM. Tak na marginesie porównanie MLM do Fintechu jest jak porównanie drukarki laserowej z gołębim piórem. Teoretycznie to i to pisze, ale w praktyce nie ma ze sobą za bardzo nic wspólnego. Fakty są takie, że MLM powstał już dziesiątki lat temu, a internet jedynie pozwolił mu się rozwinąć i zglobalizować, tak jak wielu firmom z innych branż.

Firmy z sektora Fintech

Do tzw. “firm fintechowych” możemy śmiało zaliczyć:

  • banki,
  • firmy ubezpieczeniowe,
  • instytucje płatnicze,
  • instytucje pożyczkowe,
  • sieci afiliacyjne(np. sławne MLMy),
  • platformy inwestycyjne,
  • platformy crowfundingowe,
  • firmy wykorzystujące blockchain,
  • firmy gamingowe,
  • firmy dostarczające rozwiązania weryfikacyjne,
  • firmy wykorzystujące sztuczną inteligencję,
  • firmy zajmujące się analityką danych,
  • kantory internetowe i wiele innych.

W takim razie wiemy już, że fintech to spory kawał dzisiejszej gospodarki. Wiemy, że to po prostu obrót pieniądza w sieci. Czas więc rozwinąć kilka kwestii z tej tematyki, które w naszym kraju niestety są marginalizowane i często błędnie przedstawiane oraz tłumaczone. Poniżej postaram się bardzo pobieżnie i ogólnie opisać takie pojęcia jak blockchain, czyli technologie mogącą zmienić cały obecnie znany nam świat, sławne kryptowaluty, częściej nazywane w Polsce jako Bitcoiny (Bitcoin to też kryptowaluta. Różni go od reszty jedynie to, że jest z nich najstarszy i mówią o nim czasem w Teleexpress), a także nowoczesne startupy, czyli tzw. ICO.

fintech bitocin blockchain crypto krypto kryptowaluty ICO

Źródło:http://fintechnews.sg

Blockchain

Po polsku oznacza to “łańcuch bloków”, no i tu mógłbym zacząć pisać, że to zdecentralizowana i rozproszona sieć P2P, bez centralnych komputerów i tak właśnie przestajesz czytać to co piszę i zamykasz tą stronę. Masz 100% racji, bo jak osoba nie mająca wcześniej styczności z tą tematyką, miałaby wiedzieć o co chodzi w tych wszystkich dziwnych zwrotach. A więc jeszcze raz od początku. Najprościej rzecz ujmując, blockchain to taki łańcuch, w którym każde kolejne zdarzenie jest nowym ogniwem (tzw. blokiem). Tak jak w przypadku metalowego łańcucha. Żeby miał on sens istnienia, każde ogniwo musi łączyć pozostałe w całość i nie może zostać przerwane. Dzięki temu każda kolejna transakcja lub zdarzenie musi być połączone z wszystkimi poprzednimi (w blockchain nazywa się to potwierdzeniami z sieci) i następnymi.

Dla przykładu jeśli zrobię Ci przelew przez tradycyjną bankowość internetową w niedzielę, a Twoje konto jest w innym banku (a już nie daj Boże w innym kraju) to musisz czekać na dojście środków lub otrzymać ode mnie potwierdzenie przelewu. Ale takie potwierdzenie można łatwo podrobić, to przecież tylko wydruk na kartce papieru. Nie zadzwonisz do banku np. w Nigerii zapytać, czy wyszły może do mnie środki od Pana X, w dniu Y i kiedy będą, prawda?

blockchain kryptowaluty ICO fintech

Źródło: CNBC.com

Magiczna technologia

No i teraz z pomocą przychodzi magiczna i cudowna technologia blockchain. W jej przypadku, jak tylko dana osoba wyśle Ci przelew, momentalnie otrzymujesz potwierdzenia z sieci (czyli tych pozostałych ogniw), że tak, zgadza się, w naszym łańcuchu pojawiła się taka transakcja i pasuje do łańcucha. Wtedy masz pewność, że nikt już nie będzie w stanie tego cofnąć, sfałszować, a i nie napisałem jeszcze najlepszego. Taki przelew dotrze do Ciebie w kilka minut lub sekund, nie dni. Do tego będzie kosztował prawdopodobnie mniej niż paczka zapałek w sklepie. Dodatkowo sieć ta jest zdecentralizowana, czyli nie ma komputera centralnego. Oznacza to, że np. jeśli hakerzy włamią się do Twojego banku i usuną w jakiś sposób całą bazę danych, to taki bank straci informacje o wszystkich klientach, wyobrażasz to sobie? Anarchia totalna, nie wiadomo czy masz kasę, czy kredyt, czy super lokatę na 0,000125% w skali roku minus podatek Belki.

Decentralizacja ma ten istotny atut, że każdy użytkownik sieci jest posiadaczem całej bazy danych i historii wszystkich transakcji (oczywiście zaszyfrowanych, więc wszystko pozostaje anonimowe). Tak więc hipotetycznie, jeśli nagle ktoś zniszczy wszystkie komputery świata, ale pozostanie jeden podłączony do blockchain, to cała sieć wraz z historią będzie w stanie się odbudować, a żadne dane nie zostaną utracone. Przykro mi, dane o kredytach również. Oczywiście mój opis jest bardzo uproszczony i ma na celu jedynie zobrazować niektóre cechy łańcucha bloków. Gorąco zachęcam do zgłębiania wiedzy na ten temat. To co tutaj napisałem jest jedynie malutkim czubeczkiem góry lodowej, jeśli chodzi o potencjał tej właśnie technologii.

Kryptowaluty

No to teraz się zacznie. Przecież każdy już wie co to Bitcoin i że kryptowaluty to oszustwo. Wystarczy włączyć wiadomości, aby dowiedzieć się, że to nowe Amber Gold i sposób na “nabicie w butelkę” biednych ludzi. Okazuje się, że nie do końca. Zacznijmy od tego, że Bitcoin to pierwsza i najstarsza kryptowaluta. Dla miłośników kina gorąco polecam WPIS Damiana na temat filmu dokumentalnego o BTC, który został wyprodukowany przez Netflix – warto przeczytać i oglądnąć. Kryptowaluty to tzw. wirtualne tokeny, mające swoją wartość liczoną w znanych nam walutach takich jak dolar, czy euro. Najczęściej są one powiązane z jakimś projektem, który ma swoje cele i zamiary, a jeśli robi wszystko zgodnie z planem, to wartość jego tokenów rośnie na giełdzie. Czy coś Ci to może przypomina? Tak to trochę podobne do rynku akcji, ale znacznie bardziej rozbudowane. 🙂

fintech bitocin blockchain crypto krypto kryptowaluty ICO

Źródło: www.fb.com/zarobekws

“KryptoBlockchainWaluty”

Kryptowaluty od zawsze funkcjonują w technologii blockchain, dlatego często te pojęcia są mylnie uważane za to samo. Prawda jest taka, że krypto i blockchain są i będą ze sobą na zawsze powiązane, ale w żadnym wypadku nie oznaczają tego samego. Na dzień dzisiejszy mamy już parę tysięcy różnych kryptowalut, ale jedna góruje nad nimi wszystkimi i wyznacza pozostałym trendy. Oczywiście chodzi o sławnego Bitcoin’a. Pierwsza, zdecentralizowana, elektroniczna jednostka stworzona po kryzysie finansowym przez nikomu nieznanego Satoshiego Nakamoto. Jego wartość w ostatnich czasach rosła w niebotycznym wręcz tempie, lecz ostatnio znacznie zmalała. Nie będę się tu rozwodził w kwestii, czy to bańka, czy nie oraz czemu kosztuje tyle, a nie tyle. Moim zdaniem zasada wartości od początków ludzkości jest taka sama – Coś jest warte tyle, ile inni są w stanie za to zapłacić. Jaką wartość materialną ma obraz Picassa? Jaką wartość materialną ma pierwszy komiks Superman 1? Odpowiedź pozostawiam Tobie.

Oczywiście w świecie kryptowalut nie brak oszustów i naciągaczy, którzy pragną okraść łatwowiernych inwestorów. Jednak dziwi mnie fakt nagłaśniania w mediach “niektórych” krajów, że komuś skradziono Bitcoin’y o wartości X, w takim razie Bitcoin to zło, bańka i kłamstwo. Czy w związku z tym, jak okradną sejf w banku, to będzie wina leżących w nim pieniędzy? Podsumowując, kryptowaluty to takie elektroniczne coś, trochę jak akcje, trochę jak pieniądze, ale tak na prawdę to po prostu postęp, który czeka nas wszystkich, czy tego chcemy, czy nie.

ICO

Najmniej znane pozostawiłem na koniec, ale warto choć trochę rozjaśnić ten skrót. W wielu krajach obecnie trwa gorąca debata na ten temat ICO. Po angielsku Initial Coin Offering. a po naszemu zbiórka pieniędzy na jakiś określony cel w zamian za udziały w tym przedsięwzięciu. Czyli taki startup, tylko w zamian za nasze pieniądze otrzymujemy udziały w postaci tokenów (kryptowalut). Możemy potem sprzedać je po wyższej lub niższej cenie w porównaniu do zakupu. ICO jest to bardzo burzliwa kwestia, gdyż ta metoda zbiórki daje duże pole manewru dla oszustów. Teoretycznie mogą oni zebrać pieniądze i zniknąć bez śladu. Oczywiście zdarzyły się już takie sytuacje, ale okazuje się, że nie jest to wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać, gdyż takie instytucje jak amerykańskie SEC monitorują obecnie ten rynek bardzo dokładnie, a osoby chcące dopuścić się tzw. fraudu, są bezwzględnie traktowane.

fintech bitcoin blockchain crypto krypto kryptowaluty ICO

Źródło: www.ccn.com

Initial Coin Offering, co dalej?

ICO jest to najświeższe obecnie pojęcie w świecie fintechu i krypto. Z pewnością doczekamy się tu wielu regulacji i zmian. Należy jednak zauważyć, iż na prawdę spora ilość projektów tego typu po zbiórce często olbrzymich środków (ponad 100 milionów dolarów) rzetelnie wykonuje swoje założenia. Wartość tokenów często wzrasta nawet po kilka tysięcy procent. Sama idea Initial Coin Offerings jest na prawdę wspaniała. Pozwala rozwinąć się wielu niesamowicie interesującym projektom, jednak jak zawsze w każdej beczce miodu musi być także łyżka dziekciu. Należy więc bardzo uważać w co się inwestuje oraz zdawać sobie sprawę, że wkłada się własne pieniądze w czyjąś ideę, a ta może zostać zrealizowana lub nie. Jak mówi stare przysłowie – kto nie ryzykuje ten nie zyskuje, ale warto pamiętać, iż w przypadku startup’ów lub ICO to ryzyko jest na bardzo wysokim pułapie.

Dziękuję Ci za Twoją uwagę

Mam nadzieję, że chociaż w minimalnym stopniu udało mi się wyjaśnić niektóre kwestie związane z tym, czym jest obecnie fintech i w jaką stronę zmierza. Gorąco zachęcam do zaglądania czasem do tej tematyki i poszerzania swojej wiedzy w tym zakresie. Zwracam na to uwagę, gdyż może się okazać, że za jakiś czas to co dziś jest dla nas bardzo odległe, jutro stanie się naszą codziennością.

Port lotniczy Schiphol w Amsterdamie jako pierwszy w Europie zainstalował “bankomat Bitcoin”.

Zgodnie z informacją umieszczoną 20 czerwca na stronie internetowej lotniska, podróżujący którzy zakończą swoją podróż z “resztką” lokalnej waluty, będą mogli zamienić ją na Bitcoina lub Ethereum. Tym sposobem port lotniczy w Amsterdamie stał się pierwszym europejskim lotniskiem, które zainstalowało “bankomat Bitcoin“.

Tanja Dik, dyrektor ds. Produktów konsumenckich i usług Amsterdam Airport Schiphol, powiedziała:

Dzięki “bankomatowi Bitcoin” mamy nadzieję zaoferować pasażerom użyteczną usługę. Umożliwimy im łatwą wymianę “lokalnych” euro na “globalne” kryptowaluty Bitcoin i Ethereum. Może to być korzystne, jeśli na przykład nie można wydać euro w swoim kraju

Bankomat został dostarczony przez firmę technologiczną z siedzibą w Amsterdamie, ByeleX Data Solutions i zainstalowany na okres sześciu miesięcy w celu sprawdzenia popytu na usługi wśród pasażerów. Maszyna zlokalizowana jest w pobliżu terminala odlotów lotniska, umożliwiając podróżującym z zewnątrz przekształcenie pozostałej części euro.

Port lotniczy Schiphol w Amsterdamie jako pierwszy w Europie zainstalował "bankomat Bitcoin"  Wymianę "lokalnych" euro na "globalne" kryptowaluty.

Warto dodać, że lotnisko Schiphol nie jest pierwszym, które wsparło kryptowaluty. Australijski port lotniczy Brisbane(trzecie lotnisko w kraju pod względem ruchu pasażerskiego) wprowadziło płatności kryptograficzne w punktach sprzedaży detalicznej w dwóch terminalach. Są one dostępne dla podróżnych przybywających i odlatujących z lotniska, umożliwiając im dokonywanie płatności w Bitcoin, Ethereum, Dash itp.

#kolejne artykuły